Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 sp. def

+ 1 sp. ataku
+ MT Giga Drain
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 Polowanie Mee

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Sro Paź 15, 2014 7:39 pm

56, parzysty.
Obstukiwanie groty okazalo sie czasochlonne.. Az twoje knykcie nie natrafily na skale twardsza niz inne, az cie zabolalo - okazalo sie, ze ten kamien roznil sie od innych barwa, twardoscia i przede wszystkim... wielkoscia.

Do kamienia przyczepiony byl dziwny glut. A raczej "chwytaczka" gluta, glut pojawil sie potem. Doslownie wyskoczyl z waskiej szczeliny, do ktorej nie weszlaby nawet twoja reka, straszac cie na smierc.

To nie mogl byc nikt inny niz Spiritomb. Wpatrywal sie w ciebie gniewnie z tym swoim ciagle wirujacym wyrazem... twarzy ?

Wyraznie nie zyczyl sobie twej obecnosci, chyba go obudzilas.
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Sro Paź 15, 2014 7:46 pm

-Auć! - krzyknęła Mee, jeszcze bardziej rozbudzając skałę, która była tak naprawdę pokemonem. Już miała na nią nakrzyczeć, jak zwykle na obiekt nieżywy, ale widząc, że kamień się porusza odskoczyła zaskoczona widokiem.
Spiritomb. Bardzo silny pokemon - typ wręcz idealny i Ghost, i Dark. Niby idealny nabytek do jej teamu... ale czy da się złapać? Oto było pytanie, bo nie wyglądał na zbyt przyjaznego.
- Okej, okej. Moja wina. - powiedziała Mee, niezbyt chętnie podnosząc ręce w koślawym geście przeprosin dla pokemona - Wiesz, ciekawy z ciebie pokemon. Wyglądasz na silnego, lubię takie. Chciałbyś być w moim teamie? - spytała. Nie wiedziała zbytnio jak zareaguje pokemon, ale się też tym nie przejmowała, co ma być to będzie. Znaczy się, jeśli ją tak upokorzy jak Sandile to przywali. Czymkolwiek. Ale to inna sprawa. Powoli wyciągnęła ręka z safariballem w stronę pokemona.
~6 safariballi~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Sro Paź 15, 2014 7:53 pm

9, nieparzysty.
Pokemon patrzyl lekcewazaco na twoje marne wywody, a potem najzwyczajniej w swiecie cie zignorowal i powrocil do swego schronienia - nie moglas nic mu zrobic, bo tylko bys sobie ponabijala siniakow, a on by nawet tego nie poczul... Taki cwaniak.

No ale coz, zdarza sie. Trzeba chyba isc dalej. Albo mozesz tez marudzic Spiritombowi, by znowu wychylil glowe, ale to moze grozic atakiem...
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Sro Paź 15, 2014 8:04 pm

- No wiesz co? Ty nie miły idioto! Wyłaź stamtąd jeśli się śmiesz stanąć przede mną! - pewnie Mee brzmiałaby dziecinnie, gdyby nie ten charakterystyczny ostry ton głosu. Był on taki... dziwny. Nie do wyobrażenia. Jakby ktoś nagle pomyślał, że to dobry pomysł skrzyżować gorąc lawy wulkanicznej i chłód syberyjski. Ale nie tak, by był on pośrodku, a by był równocześnie ciepły i zimny jak obie rzeczy.
- Jeśli nie wyjdziesz to...! - to mówiąc, a raczej krzycząc w tym niezwykłym ostrym tonie, jak jakąś groźbę Mee rzuciła w pokemona safariball. Nie obchodziło ją, czy pok po nieudanej próbie ją zaatakuje, czy dalej będzie miał ją głęboko gdzieś, jedyne co się teraz liczyło to rzut i cel. Nawet jeśli nieudany, to Mee nie zamierzała się poddawać.
~~5 safariballi~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Sro Paź 15, 2014 8:13 pm

97, nieparzysty.
~ Spirit! Spiritooomb! ~ To chyba po Spiritombowemu znaczylo "Nie mozesz sie wreszcie odwalic?!". Nie, Pokemon sie nie zlapal, a na dodatek poslal prosto w twoja glowe Confuse Ray. Zaczela bolec cie glowa, bol byl tak nieznosny, ze az sie zatoczylas...

Moze lepiej zostawic go w spokoju i poszukac czegos innego ? Wyjdzie ci to tylko na zdrowie...
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Sro Paź 15, 2014 9:39 pm

Cóż, nie ma co, tego stworzenia raczej nie złapie. A że pozostało jej tylko 5 safariballi to lepiej je spożytkować mądrze niż na takie błahostki. Tak więc Mee, przeklinając wesoło pod nosem ruszyła w dalszą wędrówkę. Gdzie? Gdzieś... nie miało to większego znaczenia. Głowa ją bolała przez głupi kamień, a przecież ma jeszcze tyle poków do złapania - szczerze, to nawet miała swoje faworyty. Ale kto powiedział że je spotka, co dopiero, że uda się jej je złapać. Trzeba iść dalej - hen przed siebie i powoli kończyć to safari.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Sro Paź 15, 2014 9:46 pm

88, parzysty.
Szlas, szlas, az uslyszalas w jeziorze jakis plusk. Z wody wyskoczyl spanikowany Inkay, ktory chyba kogos szukal.

Czy tym "chyba" byl Malamar, ktorego zlapalas? Maluch byl naprawde przerazony i chyba zbieralo mu sie na placz.

Jego blagalne spojrzenie padlo na ciebie.
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 4:08 pm

Mee popatrzyła chwilkę na pokemona, po czym bezceremonialnie odwróciła się od niego. Niestety, trzeba powiedzieć, że była ona osobą okrutną, choć po wcześniejszych wydarzeniach mogło to wyglądać trochę inaczej. Może była taka, bo tak naprawdę nie wiedziała co robić. Pokemon był już złapany - nie wypuści go ot, tak. To samo tyczy się ze złapaniem Inkaya. Nie będzie się to opłacać - nie ma zysku. Bez zysku nie ma pieniędzy, a bez pieniędzy może być w życiu trudno. Ktoś powiedział, że pieniądze to nie wszystko, ale to bzdura. Za pieniądze możesz mieć wszystko, choć brzmi to niezwykle okrutnie, jednak jest to prawdziwe. Podobnie jak życie. Co z tego, że będziesz chciał je napisane inaczej, co z tego, że będziesz miał ochotę zapomnieć swojej przeszłości. Życie to parszywy drań. A Mee uważała się za coś podobnego.
Szła powoli dalej, nie zwracając uwagi na mniejszego pokemona. Jej twarz dziwnie pozbawiona jej zwykłego, złego wyrazu twarzy, ale też nie mająca ani grama współczucia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 5:39 pm

87, nieparzysty.
Gdy tylko zignorowalas malucha, ten zaczal plakav. Byl to typowy placz malego bachora ktoremu sie czegos zabronilo. Jednak po chwili poczulas lekkie trzesienie i mimo woli sie obrocilas.

Inkay nie plakal. Tak, mial lzy w oczach, ale to chyba z wysilku. Z wysilku, jaki wlozyl uzywajac Psycho Fali na sklepienie jaskini, by cie wykonczyc.

Zignorowanie kalmara bylo zlym pomyslem...

Nagle jaskinia puscila w szwach.

Plus? Uszlas z zyciem.

Minus? W ostatniej chwili wyskoczylas z groty, jednak nie od strony sali tronowej, tylko tej pierwszej.

Uch, czy to znaczy, ze znoeu bedziesz musiala stanac twarza w twarz z tym okropnym Krookodilem?

Nie fajnie... Ale jesli chcialas kontynuowac poszukiwania, innej drogi nie bylo. W sumie moglabys sie wrocic do komnaty Tyranitara, i dalej sie cofac, ale czy to by cos dalo? Watpie.
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 5:46 pm

Tak jak wcześniej zostało powiedziane - świat nie ma litości, tak jak ten maluch nie miał litości dla niej. Krokodyl, jak Krokodyl - istniała duża szansa, że albo dalej leżał nieprzytomny albo wyszedł już z tamtej komnaty. Jak nie, to się po prostu przez niego przebiegnie, żaden problem. Jednak trzeba przyznać, że ostatnio Mee ma cały czas bliskie spotkania ze śmiercią i nie wie, czy uważać to za jakiś pech, czy może szczęście. I tak na razie nie ma to znaczenia, bo Mee jak zawsze była zła i to zła okropnie. Ruszyła na przód pewnym krokiem, tupiąc przy tym niesłychanie. Coraz bardziej pokemony tu zaczynały ją wkurzać, jak zawsze zresztą... ale jednak co za dużo to niezdrowo. Oczywiście na razie są to tylko przekleństwa i drobne kopy... ale jednak lepiej żeby pokemony nie ryzykowały zbytnio jej wkurzając. To tylko troska o ich dobro.
Bo zła Mee jest wybawieniem przy Mee naprawdę wkurzonej.
A jeszcze jest gorsza Mee.
O wiele gorsza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 5:54 pm

86, parzysty.
Nadrobienie drogi cie troche kosztowalo. Zaczely cie piec lydki i ogolnie powietrze zrobilo sie jakies ciezkie. Do tego nabawilas sie kataru po kapieli w jeziorze.

Plusem bylo to, ze nigdzie nie spotkalas Krookodila ani Sandila.

Za to pojawil sie inny Pokemon.

Najpierw zauwazylas cien. Duzy, duzu cien.

Twoj zapal jednak zmalal, gdy twoim oczom ukazala sie Zorua. Przeciez masz juz jedna, czyz nie? Na uj ci druga? ~

Maly przygladal ci sie figlarnym wzrokiem. Wyszczerzyl zeby w usmiechu i czekal na twoj ruch.
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 5:59 pm

Jeden Zorua jest fajny. Dwa to już tłok. Kurczę, czemu tyle powtórek? Cóż, nie ma co, jak bardzo lubi te pokemony, nie ma zamiaru łapać kolejnego. Ale, ponieważ los lubił grać na jej nerwach, dodała do pokemona jeszcze na odchodne:
- N.a.w.e.t n.i.e. p.r.ó.b.u.j - tonem niczym góra lodowa zatapiająca Tytanik i popatrzyła się na pokemona wzrokiem godnym bazyliszka. Z nadzieją, że to podziała i nie będzie musiała się bardziej denerwować ruszyła przed siebie, przeklinając pod nosem na swoją łydkę i wkurzający katar. Jeśli wróci ze safari z gorączką to lepiej niech jej zapłacą odszkodowanie, bo jak nie... Lepiej nie mówić co tutaj zostało pomyślane, bo takie szczegółowe i drastyczne opisy nie powinny być czytane przez kogokolwiek. Lepiej to pozostawić w strefie "stanie się coś niedobrego".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 6:08 pm

88, parzysty.
Zorua poslusznie zostal, chyba smutny. Pewnie pogodzil sie z tym, ze zaden trener go nie chce.

Ty jednak zwawo szlas dalej, az napotkalas kolejnego poka.

Zaraz... Poka? Chyba raczej czarna smuge. Stworzenie poruszalo sie tak szybko, ze nie moglas nic zobaczyc.

W koncu zwolnil, a tobie przed nosem smignela niebieska skora i wielkie zadrapanie.. Czyzby to byl ranny Greninja?

Patrzyl na ciebie niewnym wzrokiem. Greninja to typ w polowie wodny, wiec pewnie jakims cudem udalo mu sie uciec z groty z jeziorem, jednak za cene rozoranego tulowia.

Chyba wiedzial, ze to po czesci twoja wina, bo nie byl zbyt przyjaznie nastawiony.

Po czym to wywnioskowalas?

Po tym, jak zaczal tworzyc Wodny Puls z swych lapkach.
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 6:15 pm

- Nawet o tym nie myśl. Już dość mam tych wszystkich ataków pokemonów skierowanych na mnie. Wiesz, może wreszcie przestaniecie się tak rzucać? Bo już parę razy prawie umarłam. A czy ja cię zraniłam? Nie, więc lepiej przestań. - powiedziała, w jej głosie dalej przeważał chłód i zupełnie dziwne opanowanie nad tą wulkaniczną lawą. Tak, ona była tam gdzieś obecna, ale o wiele słabsza.
Mee następnie podeszła do pokemona i zaczęła oglądać jego ranę. Była duża to prawda. I raczej pokemon ją zabije, jeśli czegoś nie zrobi. Wydarła więc kawałek materiału ze swojego stroju, który i tak był już podarty, po czym zaczęła opatrywać rannego pokemona.
- Nie wierć się. Mogę ci dać nawet poke przysmaki jak skończę. Tylko że nie mam naklejki "wzorowy pacjent". - to mówiąc położyła na ziemi balla, od tak. Jeśli pokemon chce to wejdzie. Jeśli nie to trudno.
~~4 safariballe~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 6:21 pm

78, parzysty.
Pokemon troche sie wiercil, jednak dal sie opatrzec. Wydal z siebie ciche kumkniecie, wyraznie chyba ci dziekowal...

Dlugo wpatrywal sie w ball, jednak koniec koncow, nibu od niechcenia i robiac ci wielka laske wszedl do niego. I juz nie wyszedl.

Gratulacje, masz Greninje!

Chyba zas ruszac dalej...
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 6:26 pm

Cóż, nie pozostało tu nic do roboty - Mee więc ruszyła się dalej. W końcu ma jeszcze dużo pokemonów do złapania... specyficznych pokemonów. Do tego, zamek sam się nie zwiedzi, prawda? Nie czekając więc ani chwili dużej z pełnym satysfakcji uśmieszkiem (oczywiście sadystycznym nr. 9) ruszyła przed siebie. Zostało jej w końcu tylko 4 balle, musi je spożytkować w odpowiedni sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 6:34 pm

58, parzysty.
Nie uszlas daleko, nim padl na ciebie nastepny cien. Hm, chyba zawalenie jaskini wyploszylo z niej wiele Pokemonow...

Owym Pokiem okazal sie dosc sporych rozmiarow Honchkrow, ktory polatywal sobie nad sufitem. Chyba cie jeszcze nie zauwazyl.

Moze to nawet dobrze? Honchkrowy bywaja plochliwe...
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 6:37 pm

Nie czekając zbyt długo, Mee rzuciła balla na ptaka. W końcu - po co zbyt długie powitania i próby przekonania ptaka, który pewnie nawet się spłoszy na jej widok. Oczywiście, nie było to jeszcze to, czego ona szukała, ale dalej coś. W końcu ma już pewne trio, które zamierza stąd zabrać, więc nie jest tak źle. Jednak i tak planowała zostawić co najmniej dwa balle na ostatniego pokemona, którego zamierza znaleźć. Nie martwiąc się jednak tym, czekała na werdykt Losu, który miał zaraz paść. Czy pokeball zaświeci się zieloną barwą, czy może ozdobi go czerwień, a ptaszysko ucieknie, hen, w dal!
~~3 safariballe~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 7:05 pm

59, nieparzysty.
Pokemon chyba wolal opcje "zaswieci sie na czerwono i odleci", bo tak wlasnie zrobil. Wydostal sie z balla i wielce zdziwiony ujrzal ciebie. Zaskrzeczal i wylecial przez okno, nie baczac nawet na to, ze bylo zamkniete.

Odlamki szkla poszybowaly we wszystkie strony, kaleczac ci rece. Hm, to chyba nie bylo twoje najszczesliwsze polowanie.

Ale co poradzic? Musialas isc dalej, slonce juz zaczelo zachodzic i niedlugo bedzie ci potrzebne jakies zrodlo swiatla.
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 7:20 pm

W Mee coś strzeliło - w podobnej manierze, jak coś strzela w szkatułce z muzyką gdy ta się psuje. Ale nie zwykle psuje. Przez chwilę, wydaje ci się, że już w ogóle nie będzie działać, gdy w końcu się naprawia. Wygląda całkowicie normalnie, ale gdy próbujesz ją włączyć, muzyka zaczyna grać, lecz nie ta sama. Inna. Brzmi ona przerażająco, bo wiesz że brzmi ona źle. Nie tak jak powinna. W końcu szkatułka przestaje być dziecinną zabawką a staje się koszmarem.
W taki to też sposób coś strzyknęło w Mee. Na chwilę, gdy szkło na nią padło zatrzymała się i jakby... wyłączyła. Przez chwilę, wydawało się że się zepsuła... albo że zaraz wybuchnie gniewem. Później jednak jak gdyby wróciła do siebie i ruszyła dalej, wyglądając tak samo jak zwykle. Ale coś było dziwnego - czemu nie przeklinała pod nosem? Czemu szła tak... spokojnie, jakby się zresetowała, jakby nic się nie stało. Ale przecież wygląda tak normalnie... jak szkatułka. Póki się jej nie włączy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 7:30 pm

83, nieparzysty.
No, cierpliwosci musisz miec w nadmiarze, bo szlas dobre 15 minut, a nie bylo slychac nic innego oprocz stukotu twych butow.

Slonce juz zaszlo, a zamczysko pograzylo sie w nieprzeniknionej ciemnosci. Moze teraz dopiero zaczyna sie prawdziwe polowanie? To chyba logiczne, ze Pokemony Mroczne lubia mrok...

Moze lepiej zdac sie na zmysly i nie zapalac swiatla?

A moze zapalenie go uratuje ci zycie?

Masz wiele wyborow. Ale ten jeden nalezy do ciebie.
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 7:39 pm

Światło, światło, światło. Kto powiedział, że żeby trzymać mrok mrokiem nie wolno go zapalać, przecież można zapalić go na tyle wątle, żeby mroku na większą skalę nie mącił, a na tyle mocno, by się na czymś nie przewrócić i nie zabić. Tak więc zrobiła Mee, z poważną miną i aurą wokół siebie tak dziwną, ale jednocześnie tak straszną, że ktoś mógłby spokojnie pomyśleć, że jest ona duchem. W końcu zaschnięta krew też nie pomagała. Innymi słowy - nie wyglądała zachęcająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 7:42 pm

71, nieparzysty.
Co z tego, ze zapalilas ten watly plomyczek, jak d razu zerwal sie lodowaty podmuch wiatru i go zgasil?

Jednak moglabys przysiac, ze na te krotka chwile, gdy moglas spokojnie cos ujrzec, w blasku swiatla zauwazylas jakies oczy...

A moze to tylko jakies majaki? Sama aura tego miejsca jakby smiala sie twej aurze w twarz utrzymujac cie w ciaglym niepokoju.
Powrót do góry Go down
Mee

avatar

Liczba postów : 328
Punkty : 258
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 7:51 pm

Mee próbowała przystosować swoje oczy do ciemności, ale momentalnie stwierdziła, że nie jest to najlepszy pomysł. Co więc zrobiła? Zapaliła kolejny płomyczek, tym razem trochę jaśniejszy niż wcześniejszy i możliwie silniejszy. Te oczy, tak samo jak ten wiatr ją intrygowały - ale jak powiedziano, to mogły być równocześnie zwidy. Ten zamek pewnie był pełen tajemnic, tych odkrytych i tych nie odkrytych - jednak co najważniejsze, był on też pełen niebezpieczeństw. Jednak Mee w tym dziwny stadium w jakim była, tym bardzo niestabilnym stadium należałoby dodać, nie przejmowała się tym w ogóle. Była bliska śmierci tyle razy... za dużo razy, by teraz się poddać. Albo coś innego ją tak ciągnęło dalej, kto wie. Teraz była niezwykle tajemnicza, twarz skryta w ciemności, oświetlana jedynie przez drobne światło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   Czw Paź 16, 2014 7:56 pm

96, parzysty.
Tym razem plomien nie zgasl, a oczy wcale nie byly prztwidzeniem, tylko pokemonem.

Okazal sie to... ej no nie. To znowu ten Sandile.

Pokemon chyba nie wie, kiedy poprzestac. Moze jednak warto sprobowac go zlapac? Przetanie sie naprzykrzac, a w razie czego mozna go z buta wziasc, bo nigdzie nie widzialas Krookodila.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Polowanie Mee   

Powrót do góry Go down
 
Polowanie Mee
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Polowanie Tchomera nr. 1
» Polowanie Patryka [3]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Zaplecze :: Archiwum :: Safari-
Skocz do: