Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 sp. def

+ 1 sp. ataku
+ MT Giga Drain
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 PokeCenter

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Wto Sie 30, 2016 10:59 pm


Stanie w kolejce NA SZCZĘŚCIE nie trwało wiecznie. Inaczej mogłabym stracić cierpliwość. Ale oto jest, mój własny czerwony skorpion. Oby nie był na mnie zbytnio obrażony. I tak miałam świadomość że będę musiała się trochę poświęcić przy oswajaniu go. Ale pokemony trujące są fascynujące, a ten egzemplarz już wręcz nieprawdopodobne. Na imię dam mu Radscorpion, jak te potwory w grze Fallout! Oby okazał się tylko nie tak zabójczy.
Po udanym odbiorze safariballa (na który bym chętnie coś w przyszłości nakleiła, nie podoba mi się ich design) skierowałam się na wyższe piętro. Pomimo pory nadal kręciły się tutaj różne osoby. Na szczęście nikt nie był już tak podejrzany jak ów kolorowy chłopak. Którego już nie było w zasięgu wzroku. Będzie można spać spokojnie. Powtórzyłam w myślach numer 35. To tu powinnam zapukać. Prosząc w myślach aby był to właściwy pokój, podniosłam lewą rękę i zapukałam środkowym knykciem. Drzwi po chwili się otworzyły i...
- Jesteś z nim w pokoju? - nie mogłam się powstrzymać
Czując się odrobinę zestresowana, złapałam się za kitkę i przeczesałam puszysty twór palcami. Włosy już zaczynały mi się trochę kołtunieć od dzisiejszej podróży i chciałam już tylko znaleźć się w osobnym pokoju i się nimi zająć. Inaczej mogły zdarzyć się złe rzeczy. Jak na przykład gorsze kołtuny i siano na głowie po rozczesaniu ich.
Absolutnie nie chciałam wchodzić im do pokoju. Nawet gdyby był tu tylko Ryu, to kultura zakazuje.
- Przepraszam. Więc... klucz? - przypomniałam sobie po co tu przyszłam

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patryk



Liczba postów : 314
Punkty : 61
Join date : 17/05/2016
Age : 18
Job/hobbies : Uczeń gimnazjium w fazie końcowej

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Sie 31, 2016 12:10 am

Słuchałem i obserwowałem go w skupieniu- Łatwo to nie miałeś... ale zawsze mogło być gorzej. Ostatecznie jakoś się z tego wykaraskałeś a po ranach zostały blizny-dramatyczna pauza- I bioniczna łapa!-Zażartowałem- Teraz po moja kolei . Ja mój dostałem od przyjaciółki a w środku jest zdjęcie bardzo mi bliskiej osoby której aktualnie poszukuje.Wyryty ma symbol Gardevoir bo to pokemon mojej duszy czy coś takiego-zapatrzyłem się na niego przez chwile- A no tak. Druga sprawa. Pochodzę z niejakiego Saffron w regionie Kanto choć ostatnie lata spędziłem w wariatkowie gdzieś na jakiejś wyspie z daleka od władz regionalnych czy wogule jakichkolwiek, gdzie spotkałem moją towarzyszkę niedoli oraz  psycholog Ralts . Co do celu podróży to jak już wiesz kogoś szukam. A właściwie to dwóch ktośów. Jedną jest wcześniej wspomniana przyjaciółka przebywająca gdzieś na terenie tego regionu. Wedle moich źródeł któryś z liderów sal jest w to zamieszany dlatego mam zamiar przeszukać wszystkie miasta z salami i wypytać liderów. Z drugą osobą jest inna sprawa...-Spojrzałem na poki zajęte były słuchanie Ralts. Przynajmniej tak mi się wydaje.-Bo nie dość że nie wiem czy wogule jest w tym regionie to jeszcze nie wiem co z nim zrobić...-Miałem właśnie podzielić się swoją tragiczną przeszłością , ale moją  uwagę rozproszyło pojawienie młodej dziewczyny -O miła pani z wcześniej!-Po raz kolejny przypomniała mi o karmieniu moich podopiecznych.Podszedłem do leżącego w rogu worka z karmą oraz wyjąłem dwie miseczki dla Feroseed i Gluci po czym prędko napełniłem obie-Papu!-pokemony przerwały cichą rozmowę i podeszły do misek. Glucia była wyraźnie rada widząc jedzenie i pochłaniała je w zawrotnym tempie , co się tyczy drugiego pokemona na jedzenie zareagował z typową dla niej rezerwą, ale jadła więc było okej. Atena dumie zadarła głowę żeby mnie upewnić, że nie zmieniła zdania. Nagle podeszła do dziewczyny i powiedziała czy raczej pomyślała:
-Dziękuje pani za sprowadzenie tego oszołoma na ziemie i przypomnienie mu o ziemskich sprawach. Miło mi panią poznać mam na imię Atena -skłoniła się i odwróciła się w stronę Ryujego po czym powtórzyła gest- Pana również Panie Ryuji, ciekawym jest zobaczyć przedstawiciela ,można by rzec , miejscowej rodziny królewskiej. Jeszcze raz przepraszam za tego tu. Fajny z niego chłopak ,ale czasami strasznie zakręcony...-pokiwała główką z dezaprobatą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wojtek

avatar

Liczba postów : 201
Punkty : 137
Join date : 24/08/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Sie 31, 2016 12:49 pm

Zdziwiłem się jak usłyszałem głos Ateny w mojej głowie więc pomyślałem, że z nią trochę pogadam.
-Przyznam szczerze nie spodziewałem się spotkać Pokemona, który jest w stanie czytać w myślach. Jedynym Pokemonem którego znam jest Gardevoir mojej matki to jedyny Pokemon który nie jest smokiem w mojej wiosce.- powiedziałem to do Ateny w myślach bo wiedziałem że zrozumie co mówię.

-Osobiście nauczyłem się telepatii właśnie od matki i jej Pokemona, gdybym został porwany i użyto by na mnie czytania w myślach żebym mógł to zablokować i proszę cię zachowaj to dla siebie OK. - wyznałem Atenie mój sekret więc nie wiem czy to było mądre posunięci.

Kiedy powiedziałem Atenie co musiałem zwróciłem się w stronę Małży i poprosiłem ją byśmy na chwilę wyszli z pokoju.

-Proszę masz tu swój klucz i możesz mnie uznać za wariata teraz ale chyba możemy tego typa zabrać ze sobą sądze że może nam się przydać w naszej podróży a zwłaszcza jego Pokemony.- powiedziałem to wiedzą że reakcja Małży może być zgoła inna o zamierzanej.

-Patrząc na to trochę z innej strony może on nam umilać czas podczas podróży jak nie jesteś pewna to prześpij się z tym do rana i mi powiesz ok.-powiedziałem to z nadzieją że się zgodzi bo on nie wydaje się taki zły.

-Dobra to ja wracam do pokoju ok.- pożegnałem grzecznie Małże i poszedłem do pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Sie 31, 2016 3:32 pm


Kolorowy chłopak ponownie zwrócił się do mnie "miła pani"... co mogło pokazywać że nie jest zły. Ale czy nie szalony? Do tego nie można mieć pewności. Więc pewnie raczej nic nam nie zrobi, ale ufanie mu to zupełnie inna sprawa. Wtedy usłyszałam w głowie odbijający się echem głos. Przez chwilę byłam zdziwiona, jednak skojarzyłam ów zjawisko z obecnością psychicznego pokemona. I była to Ralts! Widok stworka z rodzimego regionu mnie ucieszył. Wprawdzie na drodze 113 tuż obok Fallarbor Town można było spotkać głównie Spindy i Sandshrewy (miałam nawet jedno zdjęcie Skarmory na telefonie), to byłam kiedyś w okolicach Petalburg City z rodzicami i spotkaliśmy trenera z Ralts. Te pokemony mają naprawdę przyjemną aurę. O ile nie chcę zaufać nieznajomemu, to jemu pokemonowi mogę już prędzej. Uśmiechnęłam się lekko.
- Również mi miło. Małgorzata. Ale wystarczy Gosia, lub Małża. Pseudonim z dzieciństwa. Ateno, czy pochodzisz może z Hoenn? - postanowiłam odpowiedzieć równie uprzejmie co Atena
Nie zdążyłam zapoznać się z kolorowym nieznajomym, bo Ryu wziął mnie na bok. Dziwne. Czego takiego nie może powiedzieć przy wszystkich? Co on...
Na szczęście kiedy zaczął mówić wszelkie wątpliwości się rozwiały.
- Dzięki. Nie przejmuj się. Ja mu nie ufam, ale jego pokemony wydają się być w porządku. Możemy razem podróżować przez jakiś czas. - powiedziałam poważnie
Jeśli coś by się stało nie tak, odłączyłabym się od razu. Ale dopóki nie będzie problemów dam radę.
- Pff. Sam się z tym prześpij.~ - zaśmiałam się lekko
- Dobranoc - odwróciłam się i przeszłam do swojego pokoju
No, nareszcie trochę spokoju. Położyłam plecak koło łóżka i wyciągnęłam luźny biały t-shirt do spania. Na spodnie od piżamy nie chciałam tracić miejsca. Takie jest poświęcenie poprzez zostanie trenerem. Postanowiłam przyszykować się do przejęcia żeńskiej łazienki na korytarzu. Ręcznika niestety nie miałam. Tylko szczotkę do włosów, małą podróżniczą szczoteczkę i miniaturową pastę do zębów. No, coś mi się widzi że życie poza domem łatwe nie będzie. Taki obóz przetrwania.
Z tymi wszystkimi rzeczami wyślizgnęłam się z pokoju i ruszyłam w głąb korytarza na podbój jedynego miejsca w którym kobieta może zadbać o higienę. Jutro raczej już mi się nie będzie chciało, planuję nadać tempa rozwojowi mojemu i moich pokemonów.

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patryk



Liczba postów : 314
Punkty : 61
Join date : 17/05/2016
Age : 18
Job/hobbies : Uczeń gimnazjium w fazie końcowej

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Sie 31, 2016 5:37 pm

Atena wpatrywała się przez chwile na drzwi pewnie wysyłaj myślową wiadomość do tej dziewczyny-Tak masz racje z tego to regionu ,jednakże z terenó nie zamieszkałych typowo przez mój gatunek-Po chwil stania w miejscu odwróciła się wręcz w idealnym momencie by przerwać mi moją próbę rozmowy z Ryujim który właśnie wrócił zza drzwi- Wracając do naszej rozmowy o czym państwo rozmawiali jeśli można wiedzieć? Kontynuując jednak naszą rozmowę. Wróżka w wiosce przepełnionej smokami? Co do tajemnicy...-jej twarz przybrał odcień morskiej zieleni. Na nasze: zarumieniła się-Nie jestem w tym najlepsza ale się postaram...-Gdy widziałem ,że skończyła sam rozpocząłem rozmowę ale na głos-No to tera moja kolej na streszczenie życia!-Zacząłem wesoło choć nie była to wesoła historia...- A więc urodziłem w się niejakim Saffron z wrodzoną chorobą psychiczną-w tym momencie właśnie potwierdziłem że jestem chory.-Ale inną niż wam wszystkim się zdaje. Nie jest to bowiem psychoza lecz... Bóle głowy. Zdaje sobie sprawę iż brzmi to nie pozornie,ale sprowadzało się to do tego że głowa bolała mnie dwadzieścia cztery godziny na dobę siedem dni w tygodniu przez cały rok-znacznie spoważniałem-Stałem się dosyć zamkniętym w sobie intelektualistą mimo to zaznałem odrobiny przyjaźni. Na przykład od przyszłej liderki sali z naszego miasta Sabriny. To właśnie ona dała mi ten jakże dla mnie ważny naszyjnik... Początkowo myślałem że się nade mną lituje ,że czuje się źle z tym że ona została obdarzona darem a ja przekleństwem -Spojrzałem wzrokiem pełnym łez na krajobraz zza oknem-Wspominałem że jako dziecko był ze mnie straszny kretyn?-otarłem łzy-Z jej pomocą w miarę się zaaklimatyzowałem w społeczeństwie ,choć i tak rozmawiałem głównie ze starszymi od siebie.W pewnym momencie ból zaczął mnie doprowadzać do szaleństwa i... podciąłem sobie tętnice...- wskazałem na bliznę na nadgarstku-ból jaki towarzyszący  dotykaniu czegokolwiek , nawet podłogi był oszałamiający a jak się nie daj boże uderzyłem się to krzyczałem i wiłem się na podłodze przez kwadrans.Po owej próbie wysłano mnie do psychiatryka i przydzielono mi Atenę na prywatnego psychologa-Spojrzałem na nią ciepło a ona odwzajemniła mi to uśmiechem- W owym przybytku panował zwyczaj farbowania włosów osadzonych na kolor choroby. Jak widać po długości trochę tam spędziłem... Tam też poznał taką Jedną dziewczynę która zapoznawała mnie z innymi i była dla mnie bardzo ważna. Akane piromanka. W pewnym momencie jak już się przyzwyczaiłem do życia na wyspie spotkałem faceta w szarym płaszczu , który opchnoł mi to-Podszedłem do plecaka i wyjąłem moje "leki"- Te tabletki to teoretycznie lekarstwo w praktyce zamienia mi choroby. Jak się tam dowiedziałem tak naprawdę mam dwie oddzielne choroby .Jedną od urodzenia a drugą nabytą. Moją naturalną jest psychozą którą matka próbował zaleczyć za wszelką cenę.Przedawkowanie leków poskutkował atakami bólu głowy a później reszty ciała a te tabletki albo wyłączają mój ból i włączają psychozę albo na odwrót-Kiedy skończył swój wywód obserwowałem jego rekcje pokemony najwidoczniej skończyły jeść jakiś czas temu i patrzyły na mnie jak na obrazek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wojtek

avatar

Liczba postów : 201
Punkty : 137
Join date : 24/08/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Sie 31, 2016 7:21 pm

Kiedy wszedłem do pokoju Atena zadała mi pytanie więc jej szybko odpowiedziałem.

-Jeżeli chodzi ci oto, że w wiosce pełnej smoków jest wróżka czyli Gardevoir to ci powiem była kimś w roli ochroniarza wioski, pilnowała by żaden smok nie wpadł np. w szał i nie zaczął wszystkiego atakować.-powiedziałem to z spokojem.
-Toshjuki powiem tyle ty chłopie łatwego życia nie miałeś to pewne.- powiedziałem to trochę humorystycznie by poprawić mu humor.

-Ale wiedz jedno gdybyś nie miał tej choroby może żyło by ci się łatwiej ale wtedy nie poznałbyś Ateny i Sabriny. Powiem ci, że zazdroszczę ci spotkania z liderką sali sam bym tak chciał.- pomyślałem jak było by fajnie poznać lidera sali smoczej.
.

-Powiem ci Ateno i tobie Toshjuki, że rozmawiałem z moją towarzyszką czy by nie zabrać was z nami w naszą podróż i ona się zgodziła. Więc pytam się was czy nie chcielibyście się z nami zabrać.- teraz wystarczy czekać na ich odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Sie 31, 2016 7:50 pm


Jak to bywa przed łazienką damską była spora kolejka. na drugim końcu korytarza, przy drzwiach męskiej nie było nikogo. Oczywiście. Ustawiłam się w kolejce u uniosłam oczy ku sufitowi mimowolnie stając się słuchaczem głupich rozmów. No, zapewne nie wszystkie trenerki brały w tym udział, ale dwie plotkujące wystarczą by odebrać zmęczonemu dniem człowiekowi tą małą przyjemność jaką może zdobyć opierając się o ścianę. Co właśnie ja robiłam.
Nie że prowadziły jakąś wyjątkowo głupią konwersację. Tylko byłam już zbyt zmęczona i nawet słuchanie poważnych taktyk na tutejszą liderkę by mnie zirytowało.
Zdecydowałam się po prostu cicho czekać na swoją kolej.

*one hundred years later*

Wreszcie byłam na przodzie kolejki, ale zajęło mi to sto lat.
Święty. Arceusie. Co one tam robią? Czemu im się chce tyle robić w podróży? Gdy byłam u siebie to owszem, dwie godziny w łazience to norma, ale w publicznym prysznicu? Podziękuję. Chcę szybko się stąd zmyć. Fajna gra słów, bo właśnie czekam aż się miejsce zwolni żebym ja mogła umyć. Czyli zmyć brud, hah.~
Kiedy opowiedziałam sobie w myślach ten kiepski żart, drzwi od łazienki otworzyły się. Chyba wystraszyłam osobę biorącą kąpiel tym złym sucharem. Brawo ja.
Weszłam do zaparowanego pomieszczenia, od razu cierpiąc z powodu okularów. Eh, i tak je zdejmę i wytrę.

***

Po krótkim, acz wystarczającym prysznicu wróciłam do swojego pokoju z zamiarem przebrania się w mój biały t-shirt i położenia się spać. Miałam zamiar wstać następnego dnia wcześnie i ruszyć na podbój PokeMarktu. W pokoju nie było nikogo. Cóż, wbrew temu co widziałam przy łazienkach to pewnie trenerów było więcej od trenerek, dlatego jest u mnie wolne miejsce. Chociaż nie wiadomo czy ktoś w środku nocy nie będzie potrzebował noclegu.

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patryk



Liczba postów : 314
Punkty : 61
Join date : 17/05/2016
Age : 18
Job/hobbies : Uczeń gimnazjium w fazie końcowej

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Sie 31, 2016 8:27 pm

Gdy słuchała twojej odpowiedzi Atena rozdziawiła buzie a w jej oczach dało się zauważyć błyski i gwiazdki... Albo po prostu jesteś bardzo zmęczony. -Wiesz zasadniczo masz racje.Pewnie zasiedziałym tera w jakieś szkole... Ale wiesz poznaliśmy się jak byłem mały. Wtedy była znana jako dziewczynka o niezwykłych mocach a sale mieliśmy pełną pokemonów walczących. Została liderką po moim wyjeździe i nawet próbowała mnie wyciągnąć stamtąd ryzykując posadą... Więc zasadniczo nie miałem znajomej liderki sali.To znaczy teraz mam, ale dzielą nas setki kilometrów i wątpię by nagle zjawiła się w tym o to regionie...Zasadniczo to nie mam nic przeciwko o ile nie będzie cie się zbytnio śpieszyć. Jak już mówiłem Akane może być w każdym mieście z salą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wojtek

avatar

Liczba postów : 201
Punkty : 137
Join date : 24/08/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Czw Wrz 01, 2016 3:41 pm

-To ustalmy jedno, dobra ty możesz pójść z nami a ja pomogę ci znaleźć twoją przyjaciółkę co ty na to.- teraz będę czekał na jego odpowiedź.
-Będę miał do ciebie prośbę a raczej do ciebie i Ateny bo mam do odebrania Pokemona który może być przerażony trochę jak go wypuszczę z Balla, więc czy moglibyście mi trochę go uspokoić żeby się nie bał.- spojrzałem na nich z myślą że mi pomogą.
-To ja wtedy idę po tego pokemona ok.- wyszedłem i zamknąłem za sobą drzwi.
Miałem tylko nadzieje że nie będzie aż tak przestraszony ten Noibat bo nie chciałem mu zrobić krzywdy naprawdę będę musiał z nim pogadać na spokojnie. Podszedłem do PC bo nie było przy nim żadnej osoby. Kiedy wziąłem Balla w którym był Noibat poszedłem z nim do pokoju i usiadłem.

-To co jesteście gotowi.- zapytałem się z niepewnością i z nadzieją że mi pomogą.

Spojrzałem się na Blada a ten skiną głową i już wiedziałem że mogę na niego liczyć w oswojeniu Poka.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Czw Wrz 01, 2016 4:55 pm

Idźcie spać, a nie maltretować pokemona. Bo za długo już piszemy w Centrum Pokemon. xD

Przed zgaszeniem światła nakarmiłam Nebraskę i Radscorpiona, obiecując im że następny dzień będzie pełen wrażeń. Jak można było się spodziewać nie uzyskałam od czerwonego pokemona zbytniej reakcji... no cóż. Pożegnałam się z podopiecznymi, po czym zawróciłam ich do balli.
Ułożyłam się do snu na tym dosyć wąskim i standardowym łóżku. Cóż, minie trochę czasu nim znowu będę mogła się wylegiwać w wygodnym łożu. Kolejny powód do tęsknienia za domem.
Odpływając w ciemność miałam tylko nadzieję że w kiedyś dotrę do Ice Road... a co do bliższych planów to potrenuje Nabraskę. Hmmmm...

_________________
___| KP | BOX |___




Ostatnio zmieniony przez Małża dnia Czw Wrz 01, 2016 7:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patryk



Liczba postów : 314
Punkty : 61
Join date : 17/05/2016
Age : 18
Job/hobbies : Uczeń gimnazjium w fazie końcowej

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Czw Wrz 01, 2016 5:55 pm

Serio pomożesz? Dzięki wielkie!-O ledwo mnie zna a chce pomóc? Miło z jego strony-Ta jasne spróbuje ale możemy później? -Zaraz usnę...- Zawsze możemy ją oswoić jutro nie?-Zdecydowanie popieram-Po tej myśli ziewnęła i poinformowała resztę że czas spać. Rozłożyłem swojego futona i położyłem się spać a Atena natychmiastowo wczołgała mi się pod pościel i ułożyła się obok mnie, Glucia zaś ułożyła się gdzieś w pobliżu.- Jak miło że nie chciała opaskudzić mi łóżka! - A nie nazwana jeszcze feroseed padła jak stała-Cholerka zapomniałem jej nadać imienia -Pomyślałem zasypiając
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wojtek

avatar

Liczba postów : 201
Punkty : 137
Join date : 24/08/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Czw Wrz 01, 2016 7:18 pm

-Masz racje trza iść spać i oswoimy ją jutro dobra.- miał racje za pochopnie podjąłem decyzje jest już późno i jestem zmęczony wszyscy na pewno też.

Przebrałem się więc w swoją piżamę i powiedziałem wszystkim dobranoc przy okazji zdjąłem swoją rękę by mi nie przeszkadzała podczas snu. Blade się położył koło mnie bo sam nie lubi spać. Pospaliśmy trochę a pobudkę sprawił mi Blade bo jak on zobaczy pierwsze promienie słońca to nie da mi spokoju do puki nie wstanę, cóż mam darmowy budzik. Teraz trzeba obudzić Toschjuke i trzeba zobaczyć czy Małża wstała.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Czw Wrz 01, 2016 7:37 pm


Następnego dnia obudziłam się w miarę łatwo. Po krótkich przygotowaniach znowu byłam gotowa do wyruszenia na trasę.
Podeszłam pod drzwi Ryu i tego drugiego wariata i zapukałam.
- Pora zwiedzić West Star. I Poke Mart. I może gdzieś potrenować. Znajdziemy odpowiednie miejsce.
Odczekałam chwilę.
- Taki plan wam pasuje?... - no, możliwe że wyskoczyłam z propozycjami trochę nieoczekiwanie
Ale sama nie mam zamiaru na nic czekać.

Ostatecznie skierowaliśmy się do wyjścia z Centrum Pokemon, po drodze dziękując Siostrze Joy. Ja korzystając z wczesnej pory przemknęłam szybko do PC i wyciągnęłam stamtąd Fantasmę, moją Croagunk.
(wychodzimy do West Star, Patryk tam pisze jako pierwszy)

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andrea_Lenti

avatar

Liczba postów : 131
Punkty : 132
Join date : 08/09/2016
Age : 18
Skąd : Polska, Gdańsk Chełm, ul.Odrzańska 14/2
Job/hobbies : Pokemon :D, granie na instrumentach

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Wto Wrz 20, 2016 11:11 pm

Nareszcie, mogę odebrać Hyrtera. Od razu jak to tylko zrobię chcę iść w jakieś mniej zatłoczone miejsce by Poznać ze sobą i między sobą moje wszystkie pokemony. Jedyne co teraz chcę zrobić to powiedzieć
"-Chodźcie, pokażcie się!"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Wrz 21, 2016 4:04 pm

Andrea:

Ustawiłeś się w kolejce do PC i swoje odczekałeś. W Centrum Pokemon było sporo trenerów i nie brakowało wśród nich takich którzy też chcieli pogrzebać w swoich BOXach. Kiedy twoja kolej nadeszła, szybko otworzyłeś swój BOX i wyciągnąłeś z niego Deino. Wracając do wyjścia wypuściłeś pokemony by je sobie przedstawić. Tex był bardziej zainteresowany wybiegnięciem przed was aniżeli nowymi towarzyszami. Cóż. Pora wyjść na miasto i poszukać czegoś na ząb!

(piszesz w West Star. Możesz od razu szukać Snorche, pamiętaj tylko żeby wspomnieć że właśnie wyszedłeś z Centrum Pokemon)

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Czw Wrz 22, 2016 7:16 pm

Tchomer wysłuchał tego, co miał do powiedzenia Adriado. -Napewno. -Odpowiedział
 Nie czekając wszedł do pokecentrum. Tam podbiegł do siostry Joy.
- Siostro Joy, mamy parę rannych pokemonów, obejrzysz je? - Powiedział po czym położył Charmandera przed siostrą. Poczekał na Adriado, który zrobił ze swoimi podopiecznymi to samo.

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Czw Wrz 22, 2016 8:02 pm

Położyłem pokeball z Fletchlingiem i Chikoritę w tym samym miejscu co Tchomer.
- W oczekiwaniu, zobaczę komputer. Rodzice przed wyjazdem coś mówili mi o prezentach. Na pewno już zdążyli je dostarczyć. - powiedziałem i podszedłem do PC. Trochę przy nim siedziałem. W końcu od niego odszedłem. Pokazałem Tchomerowi Pecha Berry z lekkim grymasem wściekłości.
- Mogli mi to jednak dać przed podróżą... Może walka potoczyłaby się inaczej. - stwierdziłem, chowając je do plecaka. Wyjąłem safariball.
- Ciekawe z kolej, jaki to pokemon. - wypuściłem stworka wewnątrz. Z balla wyłonił się mierzący 70 centymetrów, stojący na dwóch łapkach pokemon. Wyglądał jak łasica, miał pomarańczowe futro, na karku nosił żółty kołnierz, a z tyłu wystawały mu dwa, cieniutkie ogony.
- Bui, Bui? - pokemon rozejrzał się po centrum. W końcu mnie zauważył.
- Buizel! Pamiętasz mnie? - kucnąłem przed nim. Pokemon natychmiast się uśmiechnął i wskoczył mi na plecy.
- Heh, nie zmieniłeś się. Braciszek postanowił jednak, bym to ja cię wziął? - odezwałem się do pokemona łasicy. Ten przytaknął głową. Na razie zająłem się pokemon z Sinnoh. - Coś tak czułem. Pewnie zapał do walk nie minął? Wiem, że jesteś istnym gladiatorem. Ja się już postaram, byś mógł powalczyć w największych turniejach Shiruby. A może i całego świata. - kontynuowałem. Widać było doskonale, że znam tego pokemona. Rozejrzałem się trochę, a Buizel zeskoczył mi z pleców. Po chwili doskonale zrozumiałem o co chodzi. Telewizor. Akurat leciała jakaś walka. Buizel stanął jak posąg i obserwował.
- Jak zwykle. Daj tu tylko telewizor z walką i go już nie ma. - powiedziałem szeptem do siebie. Widząc, że Joy jeszcze nie wróciła, dosiadłem się blisko Buizela i zacząłem razem z nim oglądać telewizję, kątem oka jednak spoglądałem, czy siostra Joy nie wraca.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Pon Wrz 26, 2016 6:52 pm

Chłopak popatrzył z zainteresowaniem na Buizela. - Cześć mały. - Przywitał się. -Teraz moja kolej. Gwarantuję, że kopara Ci opadnie. - Powiedział do Adriado po czym podszedł do komputera. Chwilę przy nim stał, albowiem kontaktował się ze swoimi bliskimi. Po 10 minutach wrócił do znajomego. Wyciągnął dwa pokeballe i wyrzucił do góry. Z błysku wyszły dwa pokemony. Deino oraz Vulpix.. Vulpix o rzadkich kolorach. - Cześć! To ja, wasz nowy trener, a to Adriado, znajomy z którym prawdopodobnie będziemy podróżować. Przywitajcie się! - Powiedział do swoich pokemonów. - I co powiesz?

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Pon Wrz 26, 2016 6:53 pm

Davir:

Walka pokemon w telewizji rozkręcała się w najlepsze. Nie byłeś jednak w stanie przestać myśleć o Fletchlingu i małym trawiastym pokemonie którego stan mógł być różny...
Nie musiałeś się jednak zamartwiać godzinami bo już po kilkunastu minutach Siostra Joy wróciła z twoim pokeballem i... całkiem zdrowym stworkiem z liściem na głowie! Wyglądał łagodnie, ale rozglądał się z lekkim zdezorientowaniem. Dużo ludzi, ciągły ruch... on zapewne nie wie co się stało. Ale to że siedzi grzecznie i trzyma nerwy na wodzy jest pocieszające. Nie będziesz musiał bić się dziś z kolejnym pokemonem. No, w każdym razie czas odebrać Fletchlinga i tego znajdę.

(Chikorita to samiec, z natury taki Gentle, możesz mu opowiedzieć co się stało i go złapać)

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Pon Wrz 26, 2016 8:07 pm

Natychmiast widząc dwa pokemony u towarzysza, wyjąłem pokedex.
- Takich nie widziałem. - powiedziałem zainteresowany. Skierowałem pokedex na Deino.
- Deino - Wzburzony Pokemon. Brak oczu, wywołujący nieświadomość otoczenia powoduje, że ten pokemon wpada na rzeczy i zjada wszystko co się rusza. - spojrzałem na Pokemona i po chwili na pokedex z miną zdziwienia.
- Ten pokemon wygląda mi na spokojnego. Co ty mi tu pierniczysz? - przystawiłem pokedex do twarzy.
- Deino - Wz... - pokedex nie dokończył, bo natychmiast skierowałem go na Vulpixa.
- Vulpix - Pokemon Lis. W młodości ma sześć wspaniałych ogonów. Wraz z wiekiem, rosną mu kolejne. - powiedział pokedex. Skierowałem wzrok na Shiny Vulpixa.
- Hm... inne ubarwienie. Dlaczego? - zapytałem Tchomera, ale wtedy siostra Joy przyprowadziła Fletchlinga, Chikoritę i Charmandera (podejrzewam, że tego ostatniego też mimo wszystko musiała przyprowadzić. W końcu byliśmy razem, a Tchomer dał tego pokemona wcześniej). Spojrzałem na Buizela. Widząc, że ogląda dalej telewizję, wstałem.
- Za chwilkę, odbierzmy pokemony. - podszedłem do lady. Ukłoniłem się siostrze Joy i odebrałem swój pokeball. Spojrzałem na Chikoritę.
- Jesteś bezpieczny. Razem z innym trenerem cię uratowaliśmy przed tymi Spinarakami. - pokazałem Tchomera. - A właściwie to nasze pokemony cię uratowały. - poprawiłem się. Należałem do takich ludzi, co raczej uważali, że to pokemon coś zrobił, będąc jedynie pod przewodnictwem trenera.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Wrz 28, 2016 5:45 pm

Tchomer odebrał swojego Charmandera od siostry Joy.
- Dlaczego inne ubarwienie? To proste. On jest wyjątkowy. - Pogłaskał Vulpixa. - Może coś zjemy? - Zapytał. Miał bowiem w plecaku paczkę z jedzeniem. - Przy okazji obejrzymy walkę razem z Buizelem. Co ty na to? - Zapytał Adriado. Wiedział, że jest to dobry pomysł, więc usiadł obok Buizela i wyciągnął paczkę z jedzeniem.

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Wrz 28, 2016 8:03 pm

- Wyjątkowy? - zapytałem Tchomera. Spojrzałem na Vulpixa. - Chyba zaczynam rozumieć. Mój brat mówił coś o innych ubarwieniach, tylko jak się to nazywało... - zacząłem drapać się po brodzie. Jednak wtedy Tchomer zaproponował zjedzenie czegoś i obejrzenie walki.
- Za chwilę dołączę. - odpowiedziałem i spojrzałem na Chikoritę.
- Wydajesz mi się bardzo spokojnym pokemonem. Myślę, że będziemy mogli zostać dobrymi przyjaciółmi. Na pewno też zaprzyjaźnisz się z moimi dwoma pokemonami. - powiedziałem i wyjąłem pokeball. - Oczywiście, jeżeli się nie zgodzisz, to pomogę ci wrócić do twojego miejsca zamieszkania. Nie lubię być nachalny i w żadnym razie nie zmuszam cię do dołączenia. To tylko propozycja. - dodałem natychmiast po wyjęciu pokeballa. Należałem do tych trenerów, co nie zdobywali pokemonów na siłę. Chciałem stworzyć zespół, z którym będę zdolny się dogadać, a nie typowe łapanie wszystkiego co się rusza, a tacy trenerzy jak najbardziej istnieli.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Pią Wrz 30, 2016 5:35 pm

Chłopak przyglądał się Adriado. Wydawało mu się, że znajomy chce oswoić Chikoritę.
- Ciekawe czy mu się uda.. - Rozmyślał chłopak. Miał nadzieję, że tak. Tymczasem razem z Buizelem i resztą pokemonów oglądał walkę. W końcu postanowił wyciągnąć wcześniej wspomnianą paczkę z jedzeniem.
- Hej! Chodźcie wziąć coś na ząb! - Krzyknął do Adriado i Chikority. Być może zwykły "obiad" przybliży do siebie tę dwójkę.

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Paź 01, 2016 7:12 pm

(Chikorita jest pokemonem już teoretycznie zdobytym, więc mogę już nim kierować, oczywiście, zgodnie z charakterem. To taka informacja, jakby ktoś czytał.)

Słysząc Tchomera, schowałem Pokeball i wystawiłem ręce do Chikority.
- Pewnie jesteś głodny? - zapytałem pokemona. Chikorita jeszcze mi do końca nie ufał, ale po chwili wahania wszedł na ręce. Doszedłem z nim do Tchomera i kucnąłem, dając możliwość zejścia z rąk.
- Dzięki, że przypomniałeś mi o jedzeniu. W wolnej chwili pójdę zrobić jakieś zapasy. Ale tak właściwie, to czemu mi aż tak pomagasz? Jeszcze się za dobrze nie poznaliśmy. Na zaufanie raczej trzeba sobie zasłużyć. - zacząłem niezbyt głośno rozmowę z Tchomerem. Nie mogłem do końca zrozumieć jego intencji. Buizel oglądał telewizję i chyba zapomniał o świecie, Chikorita jadł, a Fletchlinga nie wypuściłem, ponieważ dobrze wiedziałem o jego nieufności do wszystkiego, co nie jest związane z rodziną Quezada. Razem z resztą oglądałem walkę. Wcześniej toczyła się ona między pokemonem znanym jako Hitmonlee, a pokemonem znanym jako Hitmonchan. Ten pierwszy jednak przegrał i teraz trener wypuścił Raichu.
- Buizel pewnie tu marzy o sobie jako uczestniku... - uśmiechnąłem się podczas tych rozmyśleń. Zastanawiałem się, czy uda mi się spełnić jego marzenie.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Czw Paź 06, 2016 5:04 pm

Tchomer ze zdziwieniem wysłuchał towarzysza.
- Poprostu lubię zawierać nowe znajomości. A ty jesteś pierwszą osobą, którą miałem okazję spotkać w tym regionie. - Powiedział. Powoli wyciągał zawartość paczki. Wszystko kładł na stół, przy którym siedzieli. - Jedzcie! Chodźcie, chodźcie. - Powiedział zaglądając na przebieg walki w telewizji.
W między czasie przyplątał się do niego Vulpix, który wyraźnie chciał, by go trochę pogłaskano. Tak też zrobił Tchomer

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: PokeCenter   

Powrót do góry Go down
 
PokeCenter
Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» PokeCenter

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Region Shiruba :: Miasta Shiruby :: West Star-
Skocz do: