Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 sp. def

+ 1 sp. ataku
+ MT Giga Drain
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 PokeCenter

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 16
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Czw Paź 06, 2016 7:51 pm

Walka była już na najwyższych obrotach. Raichu i Hitmonchan walczyli naprawdę intensywnie. Raichu zaczął wygrywać, odczuwalna była poprzednia walka z Hitmonlee.
- Znane turnieje. Nie ma to jak szlifować w nich umiejętności i stawać się sławnym. Ale czy sława jest taka potrzebna? Słyszałem o wielu trenerach, których sława właśnie zniszczyła. - zacząłem nagle mówić. Otrząsłem głową. - A w sumie, co ja tu będę gadać. - spojrzałem na Buizela, który oglądał walkę i Chikoritę, który dołączył razem z resztą do posiłku. Już chyba nabrał trochę zaufania. W końcu uznałem, że Fletchling może też jest głodny. Wprawdzie obecność innych może mu zaszkodzić, ale nie chciałem, by nie było go na posiłku. Wypuściłem go na swoje ramię.
- Żadnego podejrzewania wszystkich wokoło, dobrze? Tu jesteśmy bezpieczni. - spróbowałem cicho załagodzić ewentualne akty nieufności u swojego pokemona. - To skoro jesteśmy wszyscy, można spokojnie jeść. Jakiś toast? - zwróciłem się do Tchomera. Fletchling rozejrzał się gdzie jest, na początku trochę nieufnie, ale słysząc trenera częściowo się uspokoił.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 15

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Paź 12, 2016 6:48 pm

Tchomer w spokoju wysłuchał mowy nowo poznanego kolegi.
- Filozof. - Powiedzał z uśmiechem na twarzy.
- To prawda. Jest wielu trenerów, którzy rozpadli się przez sławę. Zajmowali się gazetami i rozpowszechnianiem wizerunku swoich pokemonów. I skończyli jak skończyli. - Dodał. W końcu Adriado zapytał o coś do jedzenia.
- Proszę, częstujcie się! - Pokazał na górę jedzenia. Co jakiś czas spoglądał na walkę.

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 16
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Paź 12, 2016 9:26 pm

Wziąłem jakąś pierwszą jadalną rzecz z brzegu. Chikorita i Fletchling dołączyli do posiłku, choć akurat ten drugi czasami wahał się i mimo woli skierowywał wzrok na Tchomera. Pomimo tego, że Tchomer pomógł w tej walce, mój starter niezbyt mu ufał. No, w sumie to też w pełni mu nie ufałem. Buizel ogląda dalej walkę, która szła do przodu. Raichu już jest blisko pokonania Hitmonchana. Zgodnie z tabelką na górze, trenerowi Hitmonchana został tylko jeden pokemon, a trenerowi Raichu aż trzy.
- Ach ten Buizel. Od telewizora podczas walki nic go nie zabierze, nieważne jak bardzo chcesz. Czasami nawet fajne walki widziałem dzięki temu... - powiedziałem trochę o łasicy z mojej drużyny. - ...i wiem już, że przewaga trzech dostępnych pokemonów na jednego to nie jest jeszcze pewne zwycięstwo. Podczas turnieju Saladii, w ćwierćfinale mój brat trafił na gościa dysponującego niesamowicie silnym Volcaronem. Potrzebował trzech pokemonów, w tym jednego o przewadze typów, aby go pokonać. No, ale zwyciężył. - odniosłem się do walki. Nie zdziwię się, jeśli ostatni pokemon przegrywającego okaże się tzw. "jokerem".

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 15

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Nie Paź 16, 2016 10:07 pm

Chłopak cały czas głaskał swojego Vulpixa. Co jakiś czas brał kęs swojej kanapki. Cały czas bacznie obserwował przebieg walki.
- Jestem ciekaw jak to się skończy. Raichu trzyma się naprawdę nieźle. - Stwierdził. Chwilę później Raichu pokonał kolejnego pokemona, którym był Hitmonlee.
- Niesamowite. - Powiedział. Trener wystawił Charizarda.
- Zobacz Charmander. Jeżeli będziesz chciał, będziesz dużo trenował i walczył, zostaniesz takim wielkim smokiem, tak jak ten w telewizji. Będziesz na tyle mocny, by walczyć na takim wieeelkim stadionie. Co ty na to? - Zapytał swojego pokemona. Jaszczurka była wpatrzona w telewizor. Widać było chęć do treningów. Chęć do zostania potężnym.
- Widzę, że ci się podoba. - Powiedział. - To co, po walce potrenujemy, czy ruszymy podbić inne miasto? - Zapytał Adriado.

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 16
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Pon Paź 17, 2016 5:13 pm

Podczas oglądania walki, usłyszałem pytanie Tchomera.
- Może potrenujmy. Dzięki temu nasze pokemony będą lepiej przygotowane do "podbicia" innego miasta. A poza tym, od tej walki zachciało mi się zbliżyć do wystąpienia w takim turnieju jak ten. Siedząc raczej za bardzo nie zbliżymy się do naszych marzeń i zapewne naszych pokemonów. - odpowiedziałem.
- No dobra, najpierw potrenujemy, a później jeszcze przygotować trzeba zapasy na drogę w najbliższym sklepie... Bardziej mnie tylko zastanawia, jakiego ataku nauczyć Fletchlinga i Buizela... - wyjąłem nagle pokedex i zacząłem szukać jakichś ataków dla obu pokemonów.
- O, to może znacznie pomóc pod względem taktycznym. A ten z kolei jest wręcz podstawą dla Buizela. - zacząłem w myślach, przeglądając ataki. Została też kwestia Chikority. Formalnie nie była ona jeszcze w mojej drużynie, choć wygląda na to, że szybko się przyzwyczaiła.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 15

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Lis 19, 2016 3:44 pm

Słysząc odpowiedź swojego kompana Charmander podskoczył z radości.
- Super! - Powiedział chłopak po czym wyciągnął swój pokedex. Przedostając się przez listę zeskanowanych stworków wkońcu znalazł pomarańczową jaszczurkę. Chwilę się przyglądał.
- Mam! - Krzyknął chłopak. - Charmander, podejdź tu na chwilę. - Poprosił swojego pokemona.
- Spróbujemy cię dzisiaj nauczyć ataku zwanego Fire Fang. Polega na tym, że w swoich kłach musisz zebrać ogień, a następnie ugryźć nimi swojego przeciwnika. Najtrudniejszą fazą będzie sprawienie, aby ogień zajął kły. - Powiedział. - Resztę powiem ci później. - Dodał po czym wyszedł z centrum Pokemon.

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 16
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Lis 19, 2016 5:31 pm

Widząc entuzjazm Tchomera, ucieszyłem się. Zauważyłem, że pokemony skończyły posiłek, więc schowałem Fletchlinga do pokeballa. Buizel jeszcze oglądał walkę, która dobiegała powoli do końca. Charizard zdołał pokonać Raichu i teraz pojedynkował się z Primeape. Wygląda na to, że jeszcze trochę to potrwa.
- Więc widzimy się w Centrum Walk Pokemon. Buizel chce obejrzeć do końca i nawet jakbym bardzo pragnął, nie dam rady go zabrać sprzed telewizora. - zdążyłem jeszcze poinformować Tchomera. Zdanie "nawet jakbym bardzo pragnął" nie było przypadkowe. Chciałem jeszcze dołączyć do drużyny Chikoritę, bo w końcu jeszcze do mnie nie należał. Podszedłem do niego.
- Więc podjąłeś decyzję? Wydajesz mi się spokojnym pokemonem, taki także mi się przyda. Zwiedzisz trochę świata, poznasz nowe osoby i pokemony. Decyzja już należy do ciebie. Jeżeli się nie zgodzisz, to trudno, jak już mówiłem, nie będę cię zmuszał. Wtedy pomogę ci wrócić do twojego prawdziwego domu. - teraz nadeszła prawdziwa chwila. Wystawiłem przed Chikoritę pokeball. Ten chwilę się wahał, aż w końcu... Tak!!! Dołączył!!!*
Walka już się zakończyła. Oczywiście, zwyciężył trener od Raichu i Primeape.
- No dobra, Buizel, chodź. Czas potrenować. - pokazałem pokeball. Wolałem go stąd zabrać, bo jeszcze poleci kolejna walka i będę tu czekał jeszcze dłużej. Buizel ucieszył się, więc łatwo go schowałem i po wyjęciu pokedexu wyszedłem z Pokecenter, by dogonić Tchomera.

* - Pokemon należał już do mnie jeszcze przed tym postem. Teraz po prostu go oficjalnie złapałem.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 15

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Pią Lis 25, 2016 5:42 pm

Tchomer więc ruszył w stronę wyjścia z centrum pokemon. Pochował wszystkich swoich kompanów do pokeballi - oprócz Charmandera. Po wyjściu z "pokemonowego szpitala" poszedł czym prędzej w stronę "Centrum walk pokemon" - Ciekawe czym zaskoczy mnie Adriado, ciekawe jakich ataków chce nauczyć swoje pokemony? - Zaczął zastanawiać się chłopak.

(Piszę w Centrum walk.)

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 20
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Pon Lis 28, 2016 6:10 pm

Po przekroczeniu szerokiego wejścia znalazłam się w przestronnej, jasnej sali. Gdy ustawiłam się w kolejce do siostry Joy, rozejrzałam się uważnie; oprócz mnie znajdowało się tu kilkanaście osób. Część z nich stała w parach i niewielkich grupkach, rozmawiając; dwie na oko 11-letnie dziewczyny bawiły się w kącie ze Skitty  kłębkiem włóczki, śmiejąc się z uciechy, a nieco starszy chłopak z troską oglądał swojego - zapewne świeżo wyleczonego - Bulbasaura. Generalnie panował gwar, ale był to zupełnie inny, milszy rodzaj gwaru niż ten na ulicach.
- Jesteśmy tutaj, by odebrać nowego przyjaciela - wyjaśniłam Poochyenie; ta przekrzywiła główkę. Nie umiałam odgadnąć, czy była po prostu zaciekawiona, czy też może ta wiadomość była jej nie w smak. - Pamiętasz, jak przed podróżą statkiem poszłysmy do strefy Safari? To tam, gdzie musiałam cię zostawić pod opieką pana z rudą bródką, przez co cały dzień miałaś na mnie dąsy. - Podrapałam szczenię za uchem. - Tam złapałam naszego nowego towarzysza, Kryppuka. Mam nadzieję, że będziesz dla niego miła.
Kolejna osoba odeszła z kolejki, stanęłam przed siostrą Joy. Przedstawiłam się i wyjaśniłam cel mojej wizyty.

_________________
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Pon Lis 28, 2016 10:39 pm

Lettie

Siostra Joy uśmiechneła się do Ciebie i wskazała na stojące z boku maszyny:
- Tam stoją terminale PC, z ich pomocą odbierze Pani swojego przyjaciela - wyjaśniła i zaczęła rozpatrywać prośbę kolejnego trenera.
Podeszłaś więc do maszyny, podałaś jej wszystkie informacje, o które prosiła i odebrałaś pokeball. (Nawiasem mówiąc Poochyena cały czas wydawała się mocno niezadowolona z faktu odbierania jakiegoś Kryppuku, zazdrośnica.)
Gdy tylko poke-kulka zetknęła się z twą dłonią, stało się to, czego zapewne się nieco obawiałaś. Spiritbomb przeniknął przez ścianki pokeball'a i ruszył by trochę po psocić!
Szalony duch ruszył w stronę Skitty i włóczki, momentalnie poderwał kulkę w górę i zawiesił ją na lampie. Następnie po podmieniał ludziom czapki i poprzewracał kilka stoliczków w końcu ruszył w stronę siostry Joy.
Nagle zbaraniał i zatrzymał się. Pielęgniarka wyglądała na bardzo niezadowoloną, jak na swoją drobną i uroczą posturę - to w tej chwili była całkiem przerażająca. Ba. Całkiem przerażająca... Mało powiedziane, Siostra Joy roztaczała Aurę niczym demon broniący swego terytorium!  
Spiritomb nie zamierzał nadużywać szczęścia, wykonał odwrót taktyczny i wrócił do pokeballa.
Apash wyglądała na całkiem rozbawioną... Może polubi waszego nowego towarzysza, z kolei ludzie w sali nie byli ani trochę rozbawieni. Spoglądali w twym kierunku, doskonale widzieli gdzie ''ukrył się'' pokemon duch.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 20
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Lis 30, 2016 6:04 pm

Sala wyglądała tak, jakby przeszło przez nią mini tornado. Po podłodze obok przewróconych stolików walało się trochę szkła po niegdysiejszych szklankach i jakieś kartki, pod ścianą utworzyło się pole ciemnej ziemi pochodzącej z leżących obok doniczek, a mała przestraszona Skitty tuliła się do swojej właścicielki. Obraz nędzy i rozpaczy dopełniał kawałek włóczki, który smętnie zwisal z lampy tuż nad moją głową. Miałam wrażenie, że niemal widzę materializujący się na końcu sznurka demoklatejski miecz.
- Prze... praszam - zdołałam wybąkać. - On... nie jest jeszcze całkiem oswojony.
Uciekając przed ostrzałem nieprzychylnych spojrzeń ruszyłam w stronę poprzewracanych przedmiotów, aby chociaż częściowo naprawić szkody. Przez chwilę jedynym dźwiękiem dobiegającym moich uszu były delikatne postukiwania pazurków drepczącej za mną Apash - i jej rozbawione pół-prychnięcia.
"Wyzwanie: Spiritomb. Runda pierwsza".

_________________
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sro Lis 30, 2016 9:33 pm

Lettie

Ludzie usuwali się z twej drogi, widocznie nie chcieli narażać się twemu duchowemu towarzyszowi. Kto wie co mu wpadnie do głowy? No właśnie kto? Chyba raczej nikt... Chociaż.. Apash wydawała się świetnie bawić, ma też podobne zamiłowanie do destrukcji. Może ona trochę go rozumiała. Może.
W każdym bądź razie, zaczęłaś właśnie próbować - nieco naprawić wyrządzone szkody, gdy usłyszałaś głos siostry Joy:
- Oh. Proszę tego nie sprzątać. Zaraz się tym zajmę, takie rzeczy się zdarzają. Proszę po prostu opuścić Centrum Pokemon i wrócić gdy będzie miała pani pewność, że Pani Pokemon nikogo nie zaatakuje - jej głos był miły, miękki i stanowczy, tak jak zazwyczaj.
Cóż.. Czyli Ci się upiekło. Wraz z Apash rzuciłyście okiem na siostrę Joy i zmarłyście.
Kobieta uśmiechała się, choć brew jej lekko drgała, tak czy inaczej nie jej aparycja była źródłem waszego przestrachu, a raczej aura, którą ta kobieta sobą roztaczała. Nie było żadnych przesłanek by się jej obawiać, mimo to - czułyście, że powiłyście jak najszybciej się stąd zbierać. Ludzie również wydawali się czuć niezbyt komfortowo, niektórzy nawet opuścili salę. Cóż.. Fenomen Sióstr Joy!~~ były urocze i niezwykle miłe, ale również twarde i stanowcze. Mało kto był wstanie oprzeć się ich autorytetowi.
- Wychodzi pani, prawda? - spytała.
Cóż.. Chyba nie miałaś wyjścia. Co prawda możliwe, że gdzieś na ulicy czyha na ciebie bananowy prześladowca, ale wszystko było lepsze, niż narażenie się siostrze Joy.
Co więc zamierzasz?

(Jeśli wychodzisz to pisz w West Star.)

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 20
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Pią Maj 26, 2017 8:54 pm

Nieśmiało wsunęłam się do PokeCenter i jedyne, o co się teraz modliłam, to aby ukryty w Pokeballu Kryppuk już spał. Siostra Joy pewnie dawno nam wybaczyła ten drobny incydent, jednak nie chciałabym jeszcze raz jej się narazić.
Skierowałam się do maszyn i skontaktowałam się z rodziną. Nastąpiła zdecydowanie dłuższa niż krótsza wymianie powitań i wstępnych pytań o zdrowie oraz przebieg podróży. Tak, Growlithe czuje się świetnie i oczywiście, że mogę z powrotem zabrać Ursa. A jak się podoba miasto? Już otworzyłam usta, by opowiedzieć o dzisiejszej przygodzie, ale szybko się zreflektowałam i zamiast tego rzuciłam paroma spostrzeżeniami na nieco bezpiecznejsze tematy. Trzeba być ostrożnym, ściany mają uszy.
Po rozłączeniu się i zabraniu Pokeballa z Houndourem poczułam, jak ogarnia mnie nagła fala zmęczenia. Zakołysałam się lekko. Zdecydowanie najwyższy czas na odpoczynek.

_________________
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 953
Punkty : 456
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Maj 27, 2017 4:34 pm


Budynek Centrum Pokemon nic się nie zmienił od czasu mojej ostatniej wizyty. Ludzie i pokemony, wchodzą, wychodzą... Normalność. Rzuciłam okiem na wiszący na ścianie zegar, żeby sprawdzić czy nie zasiedziałam się w Centrum Walk zbyt długo. W ostateczności podróż przy zachodzie słońca nie wydawała mi się najgorszą rzeczą. Stanęłam w kolejce do Siostry Joy i zaczęłam poprawiać włosy. Eh, przez te wszystko się trochę potargałam. Ciężkie jest życie trenerki. Gdy nadeszła moja kolej podałam poke-pielęgniarce pokeballe Fantasmy i Radscorpiona.
- Dzień dobry Siostro, moje pokemony się nieco poobcierały w walce, ale to nic poważnego. - Powiedziałam z uśmiechem.
Gdy moje pokemony zostały uleczone, przeszłam do jednego z PC, by odebrać swoją kolejną przesyłkę. Cudną Oddish nazwaną Ronette, oraz... przenośny LaptoPC! Nareszcie.
Wciąż zostało wiele rzeczy do zrobienia, ale chyba pora wreszcie trochę odpocząć. Stąd piknik jest dobrym pomysłem.
Rozejrzałam się po wnętrzu budynku po raz ostatni i jeśli nic mi w tym nie przeszkodziło - wyszłam na ulice West Star.

(Nie mam nic przeciwko jakimś przeszkodom w drodze na piknik. :v)

_________________
___| KP | BOX |___




Ostatnio zmieniony przez Małża dnia Sob Maj 27, 2017 5:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Maj 27, 2017 5:08 pm

Lettie


Krypuuk najwidoczniej spał.. Albo zwyczajnie nie uważał, że raz wykorzystany żart jest wciąż śmieszny. Tak czy inaczej nie wyskoczył z pokeballa i nie zrobił awantury.
Gdy tylko znalazłaś się w środku Siostra Joy zmroziła Cię spojrzeniem - pamiętała cię! Złość nie trwała jednak długo, kobieta szybko rozchmurzyła się i uśmiechneła się:
- Pomóc w czymś? - najwidoczniej miałaś rację i wybryki Spiritomba zostały Ci już przebaczone.
Podeszłaś do terminalu, załatwiłaś rodzinę sprawy, odebrałaś pokemony i już. Wszystko zostało załatwione.
Gdy lekko się zachwiałaś siostra Joy niemalże od razu to zauważyła, podeszła do Ciebie z kluczykiem do pokoju:
- Jest już późno i widzę, że jest pani zmęczona. Mamy sporo wolnych pokoi dla trenerów, proszę się rozgościć w tym - przemówiła wręczając Ci kluczyk z numerem 4. Pokoik zapewne znajdował się na piętrze.

(Jeśli nie chcesz już nic robić w PC tego dnia, to możesz przewinąć akcje do jutrzejszego poranka.)

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 16
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Maj 27, 2017 8:09 pm

Filler mode activate. Trailer mode w sumie też.
Małża

PokeCenter chyba zawsze będzie takowym miejscem, gdzie większość po prostu uleczy pokemony i sobie pójdzie, a tylko nieliczna grupa pozostanie by odpocząć. Przechodziło tu wielu trenerów. Od tych zwykłych, po tych bardziej egzotycznych. Najbardziej chyba wyróżniał się koleś ubrany w czarny strój z lusterkiem, akurat obrócony do ciebie tyłem. Obok niego lewitował jakiś pokemon-duch. Wielu na niego patrzyło, aż w końcu zniknął ci z oczu. Dziwny typek...
Wyszłaś na ulice West Star. Czas udać się na ten piknik.

(Ten nawias jest bardzo przewidywalny. Wiadomo co w nim będzie)

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 20
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Maj 27, 2017 9:34 pm

Obudziłam się o dość przyzwoitej porze, gdy na ulicach miasta dopiero zaczynał się poranny ruch. Apash ziewnęła potężnie i przeciągnęła się tak uroczo, jak to tylko szczeniaki potrafią. Śpiący w moich nogach Urs (który wieczorem, po radosnym powitaniu ze mną i Poochyeną z jeszcze większą czułością przywitał świeżo zasłane łóżko) uchylił niechętnie jedną powiekę, aby się upewnić, czy na pewno musi już koniecznie opuścić swojego nowego "przyjaciela".
W trakcie szybkiego śniadania obmyśliłam plan działania. Skoro mam czas wolny do drugiej, warto wykorzystać go na przygotowania do zaplanowanej walki. Tak więc jeszcze raz odwiedzę pole treningowe, aby potrenować z Pokemonami nowe ruchy i - być może, jeśli się znajdzie chętny i starczy czasu - stoczyć krótką walkę na rozgrzewkę z jakimś trenerem.
Aby nie musieć składać więcej ofiar, postanowiłam tym razem wypatrywać obok mijanych śmietników czegoś w rodzaju sklejki - niezbyt kruchego, ale też nie bardzo twardego. Od biedy mogą być nawet kartony lub duże kawałki styropianu.
Mając w głowie ułożony plan działania, skierowałam się do wyjścia.

_________________
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Maj 27, 2017 10:06 pm

Lettie


Obudziłaś się o ósmej z rana, do umówionej godziny zostało jeszcze 6 godzin. Innymi słowy - miałaś kupę czasu by zająć się sobą i swoimi pokemonami. Urs po powstaniu był jeszcze mocno niedzisiejszy co chwilę ziewał i nieco ''zarzucało nim na zakrętach'', za to Apash wydawała się w pełni doładować swoje baterie i już energicznie miotała się po niewielkiej sypialni centrum pokemon w poszukiwaniu czegoś do pogryzienia.  
Gdy już opuściłaś pokój i oddałaś klucz, otrzymałaś lekkie śniadanie, które w swej dobroci przygotowała Ci siostra Joy. Może miała wyrzuty sumienia, że na Ciebie nakrzyczała?
Krypuuk zapewne jeszcze spał, bowiem wciąż nie wyskoczył z pokeballa by narobić nieco zamieszania. Dzień zaczynał się zaskakująco dobrze.
Zaraz po opuszczeniu centrum pokemon zauważyłaś całą stertę kartonów leżących w jednej z alejek. Naturalnie Apash nie mogła się oprzeć i rzuciła się w ich kierunków prezentując swój doskonały Bite!
Kartony nieco ucierpiały, ale kilka nadal było całych.

(Możesz pisać w West Star.)

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 178
Punkty : 181
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Cze 17, 2017 3:59 pm

Witaj PC! Dziwne.. nie byłem tu od tego pamiętnego dnia kiedy to poznałem Chimchara. W sumie chyba niewiele się zmieniło... o ile cokolwiek. Mniejsza. Wiedziałem przynajmniej gdzie się skierować by wyleczyć Pokemony. Wchodząc tutaj miałem tylko nadzieję, że w budynku nie będzie dzikich tłumów które zmusiły by mnie do czekania w kolejce. Co prawda w mieście roiło się od ludzi, ale odsetek takich którzy korzystali z usług PokeCenter wedle mojej wiedzy nie był wielki. Oby ta wiedza się potwierdziła..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Cze 17, 2017 5:40 pm

Roman Farney "Cichy"

Gdy tylko przekroczyłeś próg Poke Center twym oczom ukazała się długa lada, zza która z uśmiechem stała Siostra Joy. Tak jak się spodziewałeś tłumów nie było, jakaś trenerka siedziała w rogu przy jednym z PC i rozmawiała z rodziną, a jakiś chłopak bawił się ze swoim Pokemonem, była to fioletowa jaszczurka, jeden z tych pokemonów, które w innych regionach były bardzo rzadkie. W Shirubie chyba podobnie, bo żadne z safari nie miało ich w swoich rezerwatach. (Gilla)
Przy ścianie stał cały rząd PC służących do odbierania pokemonów, bądź wymieniania ich w swych składach.
- W czym mogę Ci pomóc? - spytała Joy gdy tylko cię zobaczyła.
Gdy siostra Joy się odezwała, chłopak oderwał się od zabawy i spojrzał w twoim kierunku:
- Cześć! - zawołał wesoło.
Co to za człowiek? Widziałeś go pierwszy raz w życiu. Włosy miał bardzo krótko ścięte, był niemal łysy Obok niego na kanapie leżał kaszkiet i płaszcz, a na sobie miał proste materiałowe spodnie w kolorze brązu, czarną koszulkę z pokeballem i sandały.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 178
Punkty : 181
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Cze 17, 2017 5:53 pm

Uf... tłumów brak, więc szybko się wyrobimy.
- Proszę wyleczyć moje pok. - Mówiąc to już miałem podać balle siostrze, ale nieznajomy (a może znajomy) swoim powitaniem wybił mnie nieco z rytmu wypowiedzi, a mój mózg zaczął analizować czemu się ze mną wita i się zawiesił. Na jakieś dwie sekundy zatrzymałem się jak w stop-klatce. W lekko zgiętej ręce trzymając dwa pokeballe z głową skierowaną ku nieznajomemu. Wtedy mózg skumał, że wyglądam jak debil, więc zreflektował się. Chwilowo zignorował obcego człeka i zwrócił się znów do lekarki.
- Przepraszam. Chciałem prosić o wyleczenie moich dwóch pokemonów po ich ostatniej bitwie. Oto ich balle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Cze 17, 2017 6:38 pm

Roman Farney "Cichy"

Siostra Joy nie zareagowała na twoje zwieszenie i cierpliwie poczekała, aż dokończysz to co miałeś na myśli, nie zareagowała również na to, że zignorowałeś Łysego, który się z tobą witał.
- Oczywiście. Już się tym zajmuję - powiedziała odbierając od Ciebie pokeballe i znikając na chwilę na zapleczu.
W tym czasie nieznajomy ponowił swój atak, podszedł do Ciebię postawił swoją jaszczurkę na ladzie, założył kaszkiet na swoją łysą głowę i przemówił. W tym samym czasie dziewczyna rozmawiająca przez PC zdążyła zakończyć swą dyskusję i wyjść.
- Cześć! Witałem się z tobą, chyba mnie wcześniej nie słyszałeś.. - tutaj zrobił krótką pauzę, ale zanim zdążyłeś zareagować ciągnął dalej - Ja jestem Johny. Johny Lucky, a to moja partnerka Gilla, jesteśmy początkującymi ale zamierzamy zostać Czempionami tego regionu.
Gdy skończył mówić posłał Ci uśmiech jak ci ludzie z reklam...
Cóż.. To jeden z TYCH trenerów...
Siostra Joy wyszła zza zaplecza razem z twoimi pokeballami. Szybko poszło:
- Proszę oto pana pokemony - odpowiedziała uśmiechając się, tak jak Joy miały w zwyczaju.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 178
Punkty : 181
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Cze 17, 2017 6:45 pm

Uparcie milczałem przyglądając się nieznajomemu bez emocji. Siostra błyskawicznie uwinęła się z leczeniem moich pokemonów, więc podziękowałem jej i odebrałem kapsuły z moimi podopiecznymi.
- Słyszałem, miałem inne priorytety. - Odparłem w końcu. - I nadal mam... - po tych słowach skierowałem się do jednego z komputerów, służących do wymieniania pokemonów i postanowiłem dołączyć do mojej drużyny pewnego lodowego niedźwiadka - Cubchoo.
Jestem nikim, ale mam w planach być kimś.. siedzenie na dupie w ciepłym PC i nagabywanie nieznajomych to zarąbisty sposób na realizację tych planów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Cze 17, 2017 7:36 pm

Roman Farney "Cichy"

Johny Lucky słysząc twoją odpowiedź posiniał tak, że jego twarz była prawie takiego koloru jakiego był jego pokemon.
- O ty... A ja chciałem stoczyć z tobą bój, który przyniósłby obopólna korzyść! Może nawet miałeś zostać moim towarzyszem, z którym przemierzałbym Shirube!.. ale teraz... Zapomnij - mówiąc to chłopak prawie skakał ze złości.
Po wygłoszeniu swej tyrady nienawiści wobec twojej osoby, łysiak opuścił PC trzaskając drzwiami... Po czym jeszcze na chwilę wrócił i zabrał swoją jaszczurkę, o której wcześniej zapomniał...
Kolejny trzask i już go nie było:
- Dziwny chłopiec - mruknęła siostra Joy nieco zażenowana.
Podszedłeś do PC, który bez żadnych oporów ''wypluł z siebie'' Safariball z lodowym niedźwiadkiem.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 178
Punkty : 181
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: PokeCenter   Sob Cze 17, 2017 8:06 pm

- Zdecydowanie. - Przytaknąłem lekarce, wziąłem swojego safariballa i spokojnie opuściłem budynek. Teraz... czas odwiedzić stare śmieci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: PokeCenter   

Powrót do góry Go down
 
PokeCenter
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Region Shiruba :: Miasta Shiruby :: West Star-
Skocz do: