Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 sp. def

+ 1 sp. ataku
+ MT Giga Drain
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 Droga nr 1

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Czw Sie 25, 2016 8:51 pm

Davir & Tchomer:

Charmander pognał za Spinarakiem nr 1 i spróbował splunąć żarem, ale nie był w stanie zrobić tego w odpowiednim momencie. Kiedy pająk się do niego odwrócił, mały pomarańczowy jaszczur był w stanie wybronić się Scratchem. Uniknął strzału z sieci ów wymęczonego zielonego poka i zakumulował najwięcej płomienia w pyszczku ile tylko zdołał. Zacisnął oczy i wyzionął pokaźny Ember. Spinarak był tak zaskoczony że wszedł prosto w środek ataku. Na pewno zabolało, wyglądało nawet na krytyczny cios. Spinarak nr 1 padł.
Nagle płomienie przykuły jednak uwagę reszty pająków, które pośpiesznie zaczęły okrążać Charmandera i ostrzeliwać go siecią. Niektóre String Shoty spłonęły zanim go dosięgnęły, dwa jednak trafiły go w oczy i głowę.
Byłoby bardzo nieciekawie, gdyby nie fakt że wsparcie Fletchlingowe nadeszło! Mały drozd sprawnie wleciał między wrogów i potraktował Spinaraka nr 3 podwójnym Tackle. Odrzuciło do ów pokemona trująco-robaczego na odległość i pozwoliło ptakowi na wycofanie się. Pozostałe dwa Spinaraki znowu pognały za nim, zostawiając Charmandera w spokoju, przynajmniej na tą chwilę.
Jaszczur szybko pozbył się sieci i użył ponownie Ember, tym razem na pajączku nr 3. Reszta pokemonów robaków wyglądała na zdezorientowane. Wyraźnie utraciły swoje zsynchronizowanie.


Spoiler:
 
Spoiler:
 

_________________
___| KP | BOX |___




Ostatnio zmieniony przez Małża dnia Pią Sie 26, 2016 12:27 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Pią Sie 26, 2016 1:20 am

- Nieciekawie. Muszę wykorzystać umiejętność Charmandera, a on musi atakować ich ogniem. Te Robale są na to podatne, a Blaze sprawia, że ogniste ataki są jeszcze bardziej dla nich bolesne... - Pomyślał nie spuszczając wzroku z pola bitwy. Bardzo dobrze wiedział, że otruty Charmander nie da rady za długo walczyć w tej bitwie. Więc postanowił trochę ułatwić sprawę sojusznikowi. - Charmander! Musisz ich atakować ogniem! To typ robaczy, więc one nie lubią ognia! Na początek użyj serii Emberów w najbardziej osłabionego Spinaraka. Kiedy zobaczysz, że ten już nie może wstać zaatakuj Pająki atakujące Fletchlinga. Również użyj do tego nowo poznanego ataku! - Rozkazał - Wierzę w Ciebie mały! - Dodał po czym patrzył na przebieg spraw.  

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Pią Sie 26, 2016 11:29 am

Uważnie obserwował walkę.
- Dobra, jeden poległ, dwa odciągnięte przez Fletchlinga, a jeden został dla Charmandera. Widać postępy. - stwierdziłem w myślach.
- Dalej Fletchling. Nie zapominaj o unikach i przy odpowiedniej okazji zaatakuj te dwa goniące cię Spinaraki Tackle. Po ataku odlatuj za pomocą Quick Attack. - podałem komendy. Współpraca zaczęła dawać postępy. Trzeba jednak było być czujnym. Przecież Fletchling i Charmander były zatrute. Musieliśmy skończyć to jak najszybciej.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Pią Sie 26, 2016 9:05 pm

Davir & Tchomer:

Charmander ponownie użył Ember i trzeba było przyznać że ów atak sprawował się bardzo dobrze. Pająk oberwał mocno i ostatkami sił chciał uwięzić Charmandera w sieci. Pomarańczowy jaszczur wiedział że nie może do tego dopuścić dlatego pośpiesznie wyzionął kolejną serię płomyczków. Wystrzelony String Shot sfajczył się w powietrzu, a sam Ember znowuż dosięgnął Spinaraka nr 3. Niesamowity trująco-robaczy pok jednak uparcie trzymał się na nogach i już celował by załatwić Charmandera serią Poison Stingów gdy... wsparcie Fletchlingowe nadeszło w postaci dobrze wymierzonego Tackle! I to okazało się już wystarczające by wróg zemdlał.

Rudzik niestety w ten sposób sam się odsłonił przed dwoma nadlatującymi Poison Stingami. Zestrzeliły go ze snajperską precyzją. Przyjął obrażenia jak i upadek na ziemię zaciskając oczka, po czym wzbił się w powietrze ponownie. Kolejną jego akcją było wlecenie w przeciwnika nr 2 z pełną kraksą. Uuu, to był dopiero mocny Tackle. Wyglądał na krytyczny cios.


Spoiler:
 
Spoiler:
 

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Pią Sie 26, 2016 11:29 pm

Chłopak czuł ból, kiedy widział, jak jego pokemon cierpi od trucizny. Wiedział, że jaszczur musi jeszcze obić przeciwników by było łatwiej w późniejszym etapie walki. Miał bowiem asa w rękawie. - Charmander, wiem, że boli, ale musisz użyć jeszcze parę razy Ember, by osłabić przeciwników, później się tobą zaopiekuję! - Krzyknął. Miał nadzieje, że Jaszczur zdoła chociaż oparzyć przeciwników.

_________________
KP l BOX l


Ostatnio zmieniony przez Tchomer dnia Sro Sie 31, 2016 8:23 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Sob Sie 27, 2016 8:22 am

Walka zaczęła iść coraz lepiej. Gdy zostało dwóch przeciwników, już miałem ustaloną taktykę.
- Trzeba uważać. Fletchling jest mocno osłabiony, a sojusznik tym bardziej. - stwierdziłem w myślach. Po chwili usłyszałem komendy dla Charmandera.
- Fletchling, zajmij się dalej tym Spinarakiem, którego uderzyłeś przed chwilą. Rób uniki. W pewnym momencie zbliż się Quick Attackiem i zaatakuj Tackle. Jeżeli nadarzy się okazja, spróbuj wykonać serię tym atakiem. - podałem wytyczne mojemu starterowi. Trzymałem kciuki za Fletchlinga.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 


Ostatnio zmieniony przez Davir dnia Sro Sie 31, 2016 8:29 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Wto Sie 30, 2016 12:52 pm

Charmander postarał się ze wszystkich sił. Zaatakował Spinaraka 2 podwójnym Ember, po czym odskoczył przed Poison Stingiem który był szybką odpowiedzią pająka. Widać jednak było po jaszczurze że to jego ostatnia runda w tej walce. Wziął głęboki oddech i zionął w przeciwnika nr 1 ponownie. A potem jeszcze raz. Ładnie, mocno osłabił Spinaraka nr 2. Ów pająk zemdlał.
Jednak od razu po tej kombinacji Charmander padł z przemęczenia, obrażeń i trucizny. Biedny, musiał się tak postarać a i tak przegrał...

Fletchling unikał ciosów ostatniego Spinaraka na polu bitwy, ale to była najtwardsza sztuka. Drozd ledwo dał radę się przebić by użyć Tackle. Ale druga taka okazja już się nie pojawiła.


Spoiler:
 
Spoiler:
 

_________________
___| KP | BOX |___




Ostatnio zmieniony przez Małża dnia Sro Sie 31, 2016 8:20 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Wto Sie 30, 2016 2:44 pm

Oczywiście, obserwowałem walkę. Cieszyło mnie, że został tylko jeden Spinarak. Trzeba było jednak jeszcze się postarać. Szczególnie, że ten był prawie zdrów, a Fletchling walczył z trucizną.
- Fletchling, pamiętaj o unikach i zaufaj w swoje możliwości. Chcesz, by jakiś pajączek cię pokonał? - starałem się zmotywować swojego startera. - Mam pomysł. Fletchling, spróbuj wykorzystać Quick Attack do skierowania się w jednym kierunku. Szybko zmień kierunek za pomocą Quick Attack i zaatakuj Tackle. Po tym wycofaj się za pomocą Quick Attack i spróbuj powtórzyć manewr. - podałem taktykę. W tej sytuacji wolę nie stawiać na konwencjonalne sposoby. Lepiej będzie podejść tego Spinaraka taktycznie.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 


Ostatnio zmieniony przez Davir dnia Sro Sie 31, 2016 8:28 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Wto Sie 30, 2016 10:30 pm

Seath napisał:
Robiło się ciemno, ale póki nie był zmęczony, chyba nie musiał się rozbijać. To iż jego podopieczni nie wdali się w walkę było całkiem przyjemnym zwrotem akcji, co prawda raczej nie pałali do siebie sympatią, ale to w końcu ptak i gryzoń.
Wtem, gdy niemal całkowicie się zrelaksował, poczuł wibrację w swym nowym plecaku. Momentalnie zdjął go z pleców i położył przed sobą na ziemi. Następnie go otworzył. Spodziewał się czym jest źródło wibracji i dźwięków. To musiało być jajko, które miał przy sobie od czasu przybycia, coś musiało się z niego wykluwać.
Co mogło w nim być? Nie miał pojęcia. Z wolna otworzył plecak spodziewając się czegokolwiek. Gestem ręki nakazał swym pokemonom nieco się odsunąć, sam zaś przyklękał przy plecaku obserwując.
- Wyjdź, nie stanie się Ci tutaj krzywda - mówił, starał się by ton jego głosu był przyjacielski.
Kolejny Pokemon, zdobywał je dość szybko, chyba będzie musiał nieco zwolnić, jak tak dalej pójdzie nie wyrobi z treningiem ich wszystkich.
Tak czy inaczej, całą uwagę skupił na mieszkańcu plecaka.

Seath the Pierwszy:
Słońce powoli chyliło się ku zachodowi, zmieniając barwy otaczającej cię okolicy. Ziemia szarzała, a drzewa stały się pomarańczowe łapiąc ostatnie promienie naszej gwiazdy. Wkrótce na pewno zrobi się chłodno. W sumie już odczułeś różnicę temperatur, bo za dnia w tej części Shiruby było wyjątkowo gorąco. Taki klimat.
Kiedy podejrzane dźwięki skłoniły się do odstawienia plecaka, Akuma łypnęła w stronę ów przedmiotu. Nigdy nie interesowała się tym co noszą ludzie, ale czyżby ten egzemplarz potrafił walczyć? Czy byłby wyznaniem? Wyglądała na chętną znalezienia odpowiedzi na swoje wątpliwości, ale otworzyłeś plecak we właściwym czasie. Yorokobi, bardziej obeznany w ludzkich sprawach, zdawał się mniej poruszony. Zaintrygowany poruszył tylko uszami.
Z wnętrza plecaka dobiegł kolejny dźwięk przypominający pisk, a następnie wszystkim zgromadzonym ukazała się robacza głowa. Akuma na ułamek sekundy szeroko otworzyła oczy, ale opanowała się. Przyjęła postawę: "No dolna część dzioba mi nie opada." i podreptała nieco dalej od was, manifestując swoją niecierpliwość. W końcu co to za stanie i gapienie się na środku drogi na to... coś?
Twój Rattata posłusznie się odsunął, ale pogodnie zerkał zza twoich pleców, najwyraźniej również chcąc ośmielić dziwnego pokemona.
Sam Venipede niezdarnie wydostał się z plecaka i szybko podbiegł do pierwszej rzeczy którą zobaczył po wykluciu... to jest twojej ręki. Skoczył na nią i uczepił się swoimi nóżkami jakby zależało od tego nie tylko jego życie, a też wiele innych. Yorokobi poruszył wąsami z humorem, wyglądał niemal jakby chciał się uśmiechnąć.

-
Vulll! - Akuma już werbalnie dawała znać że ma dość tego stania

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Sro Sie 31, 2016 2:04 pm

- Huh, Robak? - mruknął, gdy ujrzał pokemona. - I.. Potencjalny nowy towarzysz.
Podniósł swoją rękę w górę, tą, na której uczepiony był Pokemon, tak by zobaczyć go w pełnej krasie. Dyunn wyciągnął również pokedex, tak by ten powiedział mu co nieco o nowym nabytku. Następnie formalnie wybrał dla niego jeden z Pokeballi, nie zamykał go w nim jednak. Wydawało mu się, że widział już niegdyś ten okaz, ale... Z inną barwą. Ale to chyba było mało istotne.
Był dumny z tego jak poprawnie zachowywał się Yorokobi, wiedząc, że pokemon lubi uwagę, Seath podrapał go za uchem. Podniósł plecak i ruszył w stronę Akumy.
- Nie niecierpliw się tak, już idę. - rzekł nieco podniesionym głosem, tak by sępiczka poczuła się nieco skarcona. Prawdę mówiąc nie przeszkadzał mu jej charakter, ale musiał nauczyć ją nieco dyscypliny. Z tego co słyszał - w walce - dyscyplina to kwestia dość kluczowa.  
Idąc cały czas uważał by robak nie spadł, w końcu to noworodek. Chociaż... U pokemonów to chyba tak nie działa.
- Potrzebujesz jakiegoś imienia. Cóż... Wyklułeś się z jajka to może.. Rankaku? (Skorpupka) - Zarzucił.
Ruszył w dalszą drogę, drużyna powinna udać się za nim. Akumka pewnie nawet przed.
~ Wypadałoby uwiecznić tą małą drużynę na kliszy.. Ale to raczej w mieście. Gdzieś gdzie byłoby dobre światło. ~ Rozmyślał w międzyczasie.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Sro Sie 31, 2016 2:06 pm

Patrząc jak jego Charmander pada od trucizny, serce zatrzymało mu się na sekundę. - Charmander! - Krzyknął po czym podbiegł do malucha. - Nic ci nie jest mały? - Zapytał i wziął na ręce malucha. Położył swojego pokemona obok najbliższego drzewa, by mógł odpocząć. Kiedy już tego dokonał wziął jednego ze swoich pokeballi i rzucił nim w jednego ze Spinaraków. Później wrócił do Charmandera by móc się nim zaopiekować. 

_________________
KP l BOX l


Ostatnio zmieniony przez Tchomer dnia Czw Wrz 01, 2016 4:16 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Sro Sie 31, 2016 4:13 pm

Davir & Tchomer:

Fletchling rozproszył najsprytniejszego ze Spinaraków za pomocą Tackle. Teraz szanse były w miarę wyrównane. Mały drozd dał radę zranić pająka kolejnym Tackle. Niestety szanse chyba nie były takie równe, bo po Fletchlingu widać było że długo już nie pociągnie. Został sam... chociaż. Miał swojego trenera, prawda? Jeśli nie można tego rozwiązać siłą to czym?

Spinarakowi pozostało jeszcze mnóstwo energii i uskoczył od podejrzanej kulki z łatwością. Naraziło go to jednak na serię dwóch celnych Tackle od Fletchlinga.


Spoiler:
 
Spoiler:
 

_________________
___| KP | BOX |___




Ostatnio zmieniony przez Małża dnia Nie Wrz 04, 2016 7:45 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Sro Sie 31, 2016 6:25 pm


Sytuacja nie wyglądała za dobrze. Fletchling ledwo walczył.
- Fletchling, uważaj na ataki i podleć do mnie. Mam prezent dla ciebie. - poprosiłem, przypominając sobie o Potionie. Wyjąłem go z plecaka. - Nareszcie się przydasz. - dodałem w myślach, patrząc na Potion. Otworzyłem go i gdy Fletchling podleciał, podałem mu.
- Dasz radę, Fletchling. Jesteś wielkim pokemon. Musisz tylko w siebie uwierzyć. Nie chcesz chyba, by jakiś pajączek był lepszy od ciebie? - powiedziałem, gdy wypił potion i pogłaskałem po główce. - A teraz walcz! Wykorzystując Quick Attack, zacznij szybko przemieszczać się w wielu kierunkach. Staraj się to robić z chaosem, by Spinarak nie mógł cię wykryć przez opanowanie schematu. W odpowiedniej chwili, atakuj Tackle i odlatuj kolejnym Quick Attackiem. Zaufaj w siebie i we mnie. Wtedy go pokonamy. - podałem komendy. Wszystko było w rękach mojego startera.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 


Ostatnio zmieniony przez Davir dnia Sro Sie 31, 2016 8:27 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Sro Sie 31, 2016 8:11 pm

Seath napisał:
- Huh, Robak? - mruknął, gdy ujrzał pokemona. - I.. Potencjalny nowy towarzysz.
Podniósł swoją rękę w górę, tą, na której uczepiony był Pokemon, tak by zobaczyć go w pełnej krasie. Dyunn wyciągnął również pokedex, tak by ten powiedział mu co nieco o nowym nabytku. Następnie formalnie wybrał dla niego jeden z Pokeballi, nie zamykał go w nim jednak. Wydawało mu się, że widział już niegdyś ten okaz, ale... Z inną barwą. Ale to chyba było mało istotne.
Był dumny z tego jak poprawnie zachowywał się Yorokobi, wiedząc, że pokemon lubi uwagę, Seath podrapał go za uchem. Podniósł plecak i ruszył w stronę Akumy.
- Nie niecierpliw się tak, już idę. - rzekł nieco podniesionym głosem, tak by sępiczka poczuła się nieco skarcona. Prawdę mówiąc nie przeszkadzał mu jej charakter, ale musiał nauczyć ją nieco dyscypliny. Z tego co słyszał - w walce - dyscyplina to kwestia dość kluczowa.  
Idąc cały czas uważał by robak nie spadł, w końcu to noworodek. Chociaż... U pokemonów to chyba tak nie działa.
- Potrzebujesz jakiegoś imienia. Cóż... Wyklułeś się z jajka to może.. Rankaku? (Skorpupka) - Zarzucił.
Ruszył w dalszą drogę, drużyna powinna udać się za nim. Akumka pewnie nawet przed.
~ Wypadałoby uwiecznić tą małą drużynę na kliszy.. Ale to raczej w mieście. Gdzieś gdzie byłoby dobre światło. ~ Rozmyślał w międzyczasie.

Seath:

Yorokobi przyjął czuły gest z wdzięcznością i był już gotowy do dalszej podróży. Akuma kilka metrów przed wami rozglądała się bacznie na boki, być może szukając jakiegoś wyzwania. Nie zareagowała na twoje słowa, ale nie krzyczała ponownie. Robak wyglądał już na spokojniejszego i dalej trzymał się twojego przedramienia, ale teraz już bardziej ze względu na wygodę niż z winy strachu. Jego czułki drgały, najpewniej dostarczając mu sporo informacji o otaczającym go świecie.
Sielanka. Do czasu gdy zauważyłeś że zapadł już wieczór. Zwijaj się, kto wie jakie pokemony tu pojawiają się w nocy? W sumie byłoby to warte zbadania, ale bez planu lepiej się nie narażać.
Gdy na horyzoncie pojawiły się już typowe dla miasta budynki, twoja nieco krnąbrna sępiczka o dziwo zwolniła i znowu szła przy twojej nodze. Miło wiedzieć że nie jest lekkomyślna. W końcu miasto to wiele niebezpieczeństw dla ptaka-nielota.

(Piszesz teraz w Gold Beach)

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Czw Wrz 01, 2016 5:25 pm

Chłopak usiadł obok drzewa ze swoim Charmanderem na kolanach. Malec powoli zaczął się budzić. 
- Śpij, śpij. Potrzebujesz odpoczynku. - Powiedział. Cały czas przyglądał się walce, miał nadzieję, że sojusznik bez problemu poradzi sobie z ostatnim Spinarakiem. To byłaby pierwsza wygrana w jego pokemonowej karierze. 

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Nie Wrz 04, 2016 7:44 pm

Potion odnawia 10% max. HP pokemona. W przypadku 1000 HP to jest 100 HP.
Davir & Tchomer:

Fletchling dawał z siebie wszystko i wyglądało na to, że nowa strategia była dobra. Potion też dodał mu sił. Drozd manewrował niezwykle szybko i przez to pająk nie mógł go już trafić. Widać było że Spinarak się zirytował. Ptaszek z Kalos atakował go Tackle raz po raz i tak nabił 5 Tackle. Niesamowicie mu szło, naprawdę. Jednak wyglądało na to że to za mało... błędy popełnione na początku walki już nie mogą zostać naprawione i to przez nie Fletchling ma małe szanse na wygraną.


Spoiler:
 
Spoiler:
 

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Nie Wrz 04, 2016 10:48 pm

Sytuacja wyglądała fatalnie. Szansa na zwycięstwo była nikła. Rozumiałem, że ta taktyka nic nie da, że to już koniec. Jednak wtedy mnie olśniło. Ostateczny manewr, który można wręcz uznać za desperacki.
- Fletchling!!! Quick Attack w sieć!!! Uwolnij tego pokemona, którego właśnie ratujemy!!! To nasza nadzieja!!! - wykrzyczałem. Możliwe, że ten nieznajomy pokemon, którego te Spinaraki chciały skonsumować będzie zdolny do walki. A jeśli nie... wtedy mamy przekichane. Jednak wierzyłem w zwycięstwo. Zasada mojej rodziny głosiła: "Zwycięstwo jest możliwe zawsze. Trzeba szukać tylko okazji". I właśnie ten pokemon uwięziony w sieci, to była ta szansa na zwycięstwo, na pokonanie tego ostatniego Spinaraka. Z zachowania sojusznika szybko wywnioskowałem, że nie ma on już żadnego pokemona, więc ostatnią linią walki był prawdopodobnie właśnie ten uwięziony pokemon.
- Fletchling, wierzę w ciebie. Wiem, że jesteś zdolny tego dokonać. - starałem się podnieść startera na duchu. Zacisnąłem ręce i uniosłem kciuki.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Pon Wrz 05, 2016 7:05 pm

Davir & Tchomer:

Zaniechałeś dalszej walki i kazałeś Fletchlingowi uciekać całkiem poza pole rażenia Spinaraka. Cóż...
Drozdzik rozdzióbał zaplątanego w sieć pokemona i okazało się że to Chikorita! Trawiasty stworek leżał jednak nieprzytomny. W końcu od kiedy to w pełni zdrowy pokemon leży nieruchomo kiedy ma zostać posiłkiem? Wprawdzie Adriado uratował go przed tym losem, ale trująco/robacze poki raczej go nie owijały dla zabawy. Ostatni zielony pająk już tylko czekał, powoli przemierzając dzielącą go z Fletchlingiem odległość. Aż ptaszek opadnie z sił. Komend ze strony trenera by atakować brak, a trucizna działa. W końcu pokemon z Kalos zemdlał. A pomyśleć że wystarczyło jeszcze kilka Tackle i wróg z całą pewnością by padł.
Spinarak dumnie podreptał w stronę drozda i już-już miał wziąć ze sobą kolejną ofiarę, jednak w odpowiednim momencie go przepłoszyliście (nie chcecie mi chyba powiedzieć że patrzylibyście jak zeżyra Fletchlinga). Wszak jeden pająk nie ma szans z dwójką ludzi. Jako że dosyć miał już tej całej sytuacji, podreptał szybko daleko od waszego wzroku.
Cóż, macie trzy omdlałe pokemony... chyba czas się wrócić do West Star i wszystko przemyśleć.


- - -
WYNIK WALKI:
Spinaraki wygrały, Davir & Tchom pokonani przez: poddanie się oraz nokaut.
Mimo wszystko wasze pokemony nauczyły się czegoś.

Charmander: +Ember, +1 sp. atak
Fletchling: +50 HP

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Pon Wrz 05, 2016 7:18 pm

Wziąłem Fletchlinga na ręce. Mimo wszystko się uśmiechnąłem.
- Walczyłeś dzielnie. I to się chwali. - odezwałem się cicho do mojego startera i schowałem do pokeballa. Wiedziałem, że trzeba go będzie jeszcze potrenować. Ale teraz trzeba zanieść go do poke-center. Następnie wziąłem Chikorite w swoje dłonie.
- Cel został osiągnięty: Uratowaliśmy tego pokemona. Teraz trzeba tylko mu pomóc. - dodałem po chwili, już głośniej. Rozejrzałem się po miejscu walki. Podszedłem do sojusznika.
- Nie przedstawiłem się. Adriado Quezada. - w końcu znalazłem okazję do rozmowy. Szybkie zapoznanie by się w końcu przydało. Nie zdążyliśmy się nawet lepiej poznać, a przecież przed momentem przeszkodziliśmy tym Spinarakom w skonsumowaniu trawiastego pokemona.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Wto Wrz 13, 2016 3:20 pm

Ze smutkiem patrzył jak trener ze swoim Fletchlingiem idą do niego po przegranej walce. Głaszcząc swojego Charmandera po główce wysłuchał tego co miał do powiedzenia trener. - Tak. To prawda. Uratowaliśmy go.. Jestem Tchomer. - Powiedział do Adriado. - To co.. Idziemy do centrum pokemon? - Zapytał

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Wto Wrz 13, 2016 7:02 pm

- Oczywiście. Musimy wyleczyć nasze pokemony i przy okazji pomóc temu... tej... - spojrzałem na Chikoritę i wyjąłem Pokedex. Nie wiedziałem, co to za pokemon, więc postanowiłem sprawdzić go Pokedexem.
- Chikorita, pokemon liść. Chikorita używa swojego liścia do badania ciepła i wilgoci w swoim otoczeniu. Uwielbia się opalać. - "powiedział" swoje Pokedex.
- Dobrze wiedzieć. Zawsze jakieś informacje... - powiedziałem pod nosem, chowając Pokedex. Obróciłem się w kierunku drogi. Spojrzałem lekko na boki, starając się określić, które miasto będzie bliżej.
- Wydaje mi się, że West Star jest bliżej. Wyleczymy nasze pokemony i może trochę się poznajmy. Jesteś pierwszym trenerem, jakiego poznałem w tym regionie. - powiedziałem do Tchomera.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Sro Wrz 14, 2016 3:16 pm

Chłopak pierw popatrzył na Charmandera. Ten czuł się coraz lepiej, ale dalej potrzebował opieki lekarskiej.
- Dobrze, chodźmy więc. Przy okazji w centrum pokemon mam jeszcze pewną paczkę do odebrania. Może Cię to zainteresować. - Powiedział, po czym przygotował się do wyprawy. - Na miejscu możemy coś zjeść.

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Sro Wrz 14, 2016 5:55 pm

- A więc postanowione. West Star, nadchodzimy. - powiedziałem, ostatnie zdanie dodając raczej w kierunku powietrza, bo już mój wzrok nie był zwrócony w kierunku Tchomera, a drogi powrotnej do tego nadmorskiego miasta. Mając Chikoritę w rękach, gdy już Tchomer był gotowy udałem się z nim w kierunku miasta.
- Tak właściwie, pochodzę z regionu znanego jako Ferangh. A ty? - zapytałem podczas drogi. Ze względu na ranne pokemony, starałem się iść żwawym krokiem.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tchomer

avatar

Liczba postów : 706
Punkty : 197
Join date : 11/07/2014
Age : 16

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Czw Wrz 15, 2016 4:44 pm

Chłopak co jakiś czas patrzył jak z Charmanderem, ale zdawało się, że jest coraz to lepiej. Wysłuchał pytania Adriado. - Jestem z Kanto. Dokładniej z miasta Vermilion, w którym jest sala elektrycznych pokemonów. Kiedyś nawet próbowałem go pokonać, brałem ze sobą pokemony rodziców.. Niestety mi się nie udało. Jego Raichu jest piekielnie mocny! - Powiedział. - Dlatego podbiję Shirubę razem z Charmanderem i pokemonami które tutaj znajdę.

_________________
KP l BOX l
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 1   Sob Wrz 17, 2016 10:55 am

- Też planuję "podbić" Shirubę. Zacząłem tutaj, bo jest to ogromny region, gdzie można spotkać bardzo dużo pokemonów. Ferangh też nie jest małe, ale nie może równać się z Shirubą. Dodatkowo w Ferangh liderzy są naprawdę mocni. Jest ich tylko 5, ale na znacznie wyższym poziomie. Mój brat potrzebował aż 2 lata, by wytrenować pokemony do poziomu najsłabszego z nich. Mimo minięcia już 5 lat, nadal nie pokonał 2 najsilniejszych typu ognistego i smoczego. Dodajmy, że raz wygrał Turniej Saladii, jeden z największych turniej na świecie, gdzie zjeżdżają trenerzy z wszystkich regionów. - podczas rozmowy Adriado wyciągnął zza kołnierza talizman rodzinny i spoglądał na niego. Miał on kształt koła. Przedstawiał 18 barw, zgodnie z typami pokemonów, ułożonych po kolei. Końcówki i łańcuch były pozłacane.
(PS. Tchomer, jeżeli chcesz, to twój post może wprowadzić nas do West Star. Nie powinno być daleko.)

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Droga nr 1   

Powrót do góry Go down
 
Droga nr 1
Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Region Shiruba :: Pozostałe miejsca :: Drogi-
Skocz do: