Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 sp. def

+ 50 HP
+ TM Payback
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 Dżungla

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
HeadAdmin

avatar

Liczba postów : 1218
Punkty : 279
Join date : 06/07/2014

PisanieTemat: Dżungla   Nie Sie 23, 2015 2:15 pm

Południowa część Rajskiego Półwyspu jest gęsto zarośnięta tropikalną roślinnością, klimat jest też tropikalny. Wstaje słońce, jest gorąco, potem leje, słońce zachodzi, noc... monotonia do potęgi. Inna sprawa, że jest tu masa pokemonów mrocznych, duchów, robali i trawiaków. Im głębiej w las tym są to egzemplarze rzadsze i silniejsze, ale nie jest tu też całkiem bezpiecznie. Łatwo się zgubić w gęstwinie, w dodatku przez dżunglę biegnie ogromna rzeka, a także można się tu natknąć na bagna. W całej dżungli jest jedno miasto i jedna wytyczona droga, jak wyjdziecie poza nie to radźcie se sami...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokemonsilver.forumpl.net
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Dżungla   Sob Maj 27, 2017 12:47 pm

Sielski klimat drogi numer dwa ustąpił miejsce parnym realiom Shirubańskiej dżungli. Dobiegające zewsząd szepty sprawiły, iż dłon Dyunna momentalnie pognała w kierunku pokeballi. Był gotów by wezwać swych towarzyszy w razie nagłego ataku dzikich pokemonów.
Kawka zachowywał się co najmniej niecodziennie, jeśli Seath wcześniej mu ufał, to teraz nie był tego pewien. Wydawało mu się, że jego towarzysz zmierza w jakimś KONKRETNYM celu.
- Masz tutaj do załatwienia poza treningiem? - spytał szeptem bez zbędnych ogródek, starał się by ton jego głosu był jak najbardziej naturalny i nie zabrzmiała w nim nuta oskarżenia.
Dziewiętnastolatek starał się mieć oczy dookoła głowy, ataku spodziewał się praktycznie z każdego kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Dżungla   Nie Cze 04, 2017 1:54 pm

Las był niezwykle bogaty w roślinność, tak że mieliście chwilami problemy przejść dalej. Wysoka temperatura sprzyjała transpiracji, toteż powierzchnia liści była bardzo wilgotna. Gdy przesuwałeś się między mini czułeś jak robią ci się nowe plamy na bluzce. Przynosiło to nieco ulgi w tej duchocie. Cień rzucany przez drzewa się nieco zagęścił, ale wciąż byliście w stosunkowo "płytkiej" części dżungli. Dalej się chyba nie ma co zapuszczać. Mrok, dzikie pokemony i więcej roślin? Nie jesteś jeszcze na to gotowy. Nie wchodząc dalej w las, zaczęliście krążyć, by rozglądać za workami treningowymi... to jest, odpowiednio słabymi stworkami do pobicia... znaczy... to i tak brzmi źle. Gdy zadałeś swoje pytanie, Kawka mimowolnie przystanął na sekundę, ale nie odwrócił się w twoją stronę.
-
Ja... szukam czegoś. - Była to prawda, albo bardzo dobrze ukryte kłamstwo, bo mówił normalnie, zawahał się tylko na początku. Tylko... nie zdradził wszystkiego. Po dłuższej chwili milczenia szarooki cicho odchrząknął, by zwrócić twoją uwagę.
-
Zostawiłem tu coś przy poprzedniej wizycie. Jeśli wszystko pójdzie gładko, to będziesz mógł rzucić okiem. - Miałeś wrażenie, iż nie zaoferował tego z zaufania (w końcu jeszcze żadnego do siebie nie mieliście), a w ramach udowodnienia, że jest wiarygodny.
Gdzieś wysoko dostrzegłeś nieruchomego Slakotha, jednak nie było możliwości wspięcia się do niego. Zresztą, niech sobie śpi. Jeśli zajął gałąź aż tak wysoko to chyba nie chce aby mu przeszkadzano. Kilka minut później odgłosy dżungli się wzmocniły... i zaczęły zbliżać! Lokowłosy stanął bez ruchu i chwycił jednego ze swoich pokeballi. W końcu hałas dało się rozróżnić jako... małpie krzyki. Czyżbyście kogoś rozzłościli? Czy będzie to dla was za trudne? Nie musieliście długo czekać w napięciu, bo z krzaków wyskoczyły dwie zwinne małpy, wyraźnie rozsierdzone. Krzyczały na siebie, na was, okładały się łapkami. Małpie sprawy.
-
Passimiany. Spodziewałem się trawiastych pokemonów, jak poprzednio. Ale z tymi też sobie poradzę. Poradzimy. - Na jego twarzy zagościł lekki uśmiech. Gestem ręki "zaprosił" cię do walki, jak jakiś staroświecki kamerdyner. Wreszcie się coś dzieje, huh?
Twój towarzysz przyzwał swojego pokemona którym okazał się być Snivy. Czemu nie Litwick? Przecież duch nie otrzymałby żadnych obrażeń od ataków walczących.
-
Dużo wilgoci tutaj, hmm? - Albo wyglądałeś na zamyślonego z powodu jego wyboru, albo Kawek potrafił czytać w myślach pod wpływem adrenaliny. W sumie... faktycznie jest trochę inny niż poprzednio. Żywszy. Ulżyło mu, skoro ci powiedział co naprawdę tutaj robi? Lubi walczyć? Po głowie wciąż chodziły ci pytania dotyczące tajemniczego przedmiotu który szarooki tu ukrył, ale póki co najlepiej było odeprzeć atak skłóconych małpiszonów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Dżungla   Pią Cze 09, 2017 12:27 am

Panująca w Dżungli atmosfera była... paradoksalnie przyjemna, może i było duszno, ale przynajmniej słońce nie grzało tak w kopułę jak działo się to na drodze, z której niedawno zeszli.
~ Szuka czegoś? ~ myślał Seath po zadaniu swego pytania. ~ Czego można tutaj szukać?
Kawka ewidentnie kręcił, nie jest to coś, co Dyunn cenił wśród swoich znajomych - nie żeby jakichś miał - ale w tej chwili nie mógł sobie pozwolić na luksusy, więc nie robił głupot i dalej podążał za swym przewodnikiem.
~ Zostawił coś? To ciekawe.
Mimo iż to definitywnie nie była sprawa dziewiętnastolatka i zdecydowanie nie powinno go interesować co inni młodzi ludzie gubią w dżungli to... Paradoksalnie.. Bardzo go to zainteresowało... W końcu... Co może być dostatecznie wartościowe by podejmować ryzyko i narażać zdrowie by próbować to odzyskać z zakichanej dżungli? W końcu dżungle - przynajmniej z tego co Dyunn słyszał - bywają całkiem niebezpiecznymi (i dziadkowski) miejscami. (O czym zapewne - nie miał złudzeń - niedługo się przekona)
Chłopak skupił swój wzrok na wiszącym na gałęziach Slakoth'cie, przez chwilę nawet rozważając czy ten nie chciałby się z nimi zmierzyć, jednak wtem...

Z dżungli nadeszły dźwięki, a chwilę później owe dźwięki ukazały swą fizyczną postać. Nadeszły ''Worki treningowe''. Szarooki skierował swą dłoń ku pokeballowi, więc Seath zrobił to samo. Przez kilka następnych sekund zaczął rozważać, którego ze swych pokemonów wysłać w bój. Yorokobi i Nintendo ze względu na normalny typ mogliby zbyt mocno oberwać. Rankaku raczej nie otrzymałby zbyt dużych obrażeń, jednak z drugiej strony ze względu na to jakie zna techniki mógłby zaistnieć problem z przeprowadzeniem ofensywy względem walczących pokemonów. Kamo nie nadawała się póki co do walki, Dyunn nie chciał również by zrobiła sobie krzywdę i zraziła się do przyszłych wyzwań... A Kaiju? Cóż... Seath po prostu nie chciał by z Passimianów nic nie zostało, bo choć Karp zna tylko Splash, to długowłosy był pewien, iż znalazłby jakiś sposób by zniszczyć swych wrogów.
Pozostał więc tylko jeden pokemon, który mógłby tu coś zdziałać.
- Akuma! - mruknął chłopak wypuszczając z pokeballa swego demonicznego pomagiera.
Kilka następnych sekund trener poświęcił na krótkie oględziny pola walki. Gdy czas na podziwianie okolicy minął Seath wydał pierwsze polecenia:
- Widzisz te małpiszony, Akuma? To twoi przeciwnicy. A ten zielony wężowaty jest po twojej stronie - sprecyzował na dobry początek, wskazując palcem na odpowiednie pokemony gdy o nich mówił - Skup się na jednej z małp, zacznij od Knock Off, jeśli ma coś przy sobie w ten sposób ją tego pozbawisz. Następnie staraj się utrzymać przeciwnika na dystans i nękać go kilkukrotnie z użyciem Gust.
Wydał polecenie tak by było jak najkrótsze oraz jak najbardziej treściwe. Wiedział, że Akuma nie należy do pokemonów, które lubią słuchać długich i szczegółowych poleceń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Dżungla   Sob Cze 10, 2017 12:52 pm


Małpy, a może raczej lemury, były szybsze niż którykolwiek z waszych pokemonów. Ruszyły pierwsze, jednak... na siebie. Passimiany były wyraźnie o coś skłócone. Jeden walnął Tackle drugiego, ten zaś z kolei nie pozostał długo dłużny i odpowiedział tym samym. Co to znaczyło dla ciebie i Kawki? Cóż, że wasze pokemony jeszcze nic nie oberwały.
-
Tikadi, Leer. Potem dwukrotnie Growth, kiedy ta Vullaby będzie atakować. I wiesz co robić z Wrap. - Polecił swojemu pokemonowi szarooki, na co ten momentalnie wykonał Leer.
Akuma popatrzyła się gniewnie na przeciwników i walnęła Passimiana 1 Knock Off. Nic nie wypadło i atak nie był zbyt efektywny, ale upewniłeś się, że pokemon nic nie trzyma. Tymczasem Snivy twojego tymczasowego sojusznika skończył się wzmacniać, wyprzedził Akumę i owinął się wokół jednej z łap Passimianki 2, używając Wrap. Sądząc po jej wyrazie pyszczka, zabolało. I zapewne będzie ją boleć jeszcze przez kilka tur. Walczący pokemon zrewanżował się uderzeniem Rock Smash, które zmusiło Tikadiego to wycofania się.
Twoja Vullaby nie cackała się w tańcu i użyła Gust, który zranił Passimiana 1. Próbowała wzlecieć wyżej, ale gęsta roślinność skutecznie jej uniemożliwiała swobodne latanie. Została zaatakowana Rock Smash, który pechowo obniżył jej obronę. Jednakże szybko się otrząsnęła i ruchami skrzydeł wywołała kolejne dwa Gust. Passimiany chyba pojęły wreszcie w jakiej sytuacji się znalazły, bo zaczęły się skupiać tylko na Vullaby i Snivy.
-
Tikadi, atakuj ciągle Vine Whip w jednego Passimiana. - Kawek wydał swojemu pokemonowi instrukcję na następną turę.
Na koniec tury Passimiany i Snivy odzyskali 1/16 HP.


! Na polu bitwy występuje stałe Grassy Terrain !
> uziemione pokemony odzyskują 1/16 max HP
> ataku typu trawiastego mają o 50% większą moc

Maupy:
 
Seath i Kawka:
 


Ostatnio zmieniony przez Małża dnia Sob Cze 10, 2017 6:21 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Dżungla   Sob Cze 10, 2017 3:47 pm

Dyunn uważnie obserwował Lemurze ruchy. Gdy jeden pacnął drugiego ledwo powstrzymał parsknięcie, nie była to jednak pora na śmiech. ''Rozkojarzenie to największy wróg młodego trenera.'' - zwykła powtarzać jego siostra.
Walka przebiegała raczej na ich korzyść, zarówno Vullaby jak i Snivy wydawali się mieć przewagę nad swymi dzikimi przeciwnikami. Nic dziwnego, w końcu ''Pokemon jest najsilniejszy gdy ma za plecami oddanego trenera.'' Czy Dyunn był oddanym trenerem, cóż... Starał się.
Gust wydawał się robić robotę, Seath wiedział jednak, że nacieranie bez przerwy jednym atakiem może sprawić, że przeciwnik zacznie skutecznie go unikać. Knock off nie było zbyt skuteczne, a zdecydowanie potrzebowali czegoś by uzupełnić technikę.
- Akuma! Dobrze Ci idzie, ale będziemy musieli spróbować wprowadzić coś nowego, pamiętasz jak udziobałaś mnie w palec gdy się poznaliśmy? Musisz wykorzystać swój dziób - zrobił krótki wstęp - Nowa strategia wygląda tak, błyśnij Leerem, następnie spróbuj wytrącić przeciwnika z równowagi dwoma Gust, a na końcu wznieś się w powietrze i zaszarżuj ze swym dziobem na przeciwnika (Próba Pluck)!
Następnie trener skupił się na otoczeniu, wyglądało na to, że reszta pokemonów będzie z czasem odzyskiwać tutaj siły witalne... Akuma musi więc uważać, jest tutaj w nieco gorszej pozycji.
- Akuma! Pamiętaj żeby nie podlatywać do przeciwnika jeśli nie jesteś pewna, że jesteś względnie bezpieczna. Nie daj się poturbować!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Dżungla   Sob Cze 10, 2017 7:36 pm


Walka zaczęła rozwijać się w najlepsze. Vullaby groźnie błysnęła Leerem, skutecznie zmniejszając obronę przeciwników nawet bardziej. Na twoją komendę zafurkotała skrzydłami, po raz kolejny wykonując Gust. I następny. Następnie zaczęła otwierać dziób i biec na lemura, po drodze podskakując i chwilami unosząc się w powietrzu. Nie umiała latać, ale dla wykonania tego typu ataku musiała się postarać. Problem tkwił w wysokości nisko wiszących gałęzi i lian... twoje polecenia były dobre, ale nie jest to odpowiednie miejsce na naukę ataku latającego. Jednak może za jakiś czas się uda. Póki co Vullaby skoczyła na lemura i spróbowała go dziobnąć. Ten z wrzaskiem zrzucił ją z siebie i w gniewie uderzył Rock Smashem. Tym razem nie obniżył on obrony, jednak twoja ptaszyna leżała nieruchomo na trawie!
-
Jasny... Tikadi, zmiana planów. Biegnij do ptaka na chwilę. - Kawka zauważył ciężkie położenie w jakim znalazło się twoje pisklę.
Rozzłoszczony Passimian 1 doładował kolejnym Rock Smash w Akumę. Snivy podbiegł szybko do walczącego pokemona i strzelił w niego potężnym Vine Whip. Sekundę później zauważyłeś reakcję twojej Akumy. Odzyskała przytomność, dała oprawcy z plaskacza skrzydełkiem i ponownie spróbowała go dzióbnąć, tym razem nie uderzając zamkniętym dziobem, ale zaciskając go na nosie napastnika. Ponieważ była w szoku i musiała działać szybko zabrakło jej nieco siły, jednak odstraszyła małpiszona i wróciła na swoją pozycję, poprawiając piórka. Biła od niej aura najprawdziwszego wkurzenia. Tikadi został zaatakowany od tyłu podwójnym Rock Smash od Passimianki 2 i za drugim obniżyła się jego obrona. W odwecie wyprowadził serię trzech imponujących Vine Whip, tym samym zwyciężając nieco więcej miejsca na polu bitwy.
-
Wykańczamy razem jednego i uczysz nowego ataku na tym który zostanie? - Zaproponował lokowłosy, nie spuszczając oczu z walki.

! Na polu bitwy występuje stałe Grassy Terrain !
> uziemione pokemony odzyskują 1/16 max HP
> ataku typu trawiastego mają o 50% większą moc

Maupy:
 
Seath i Kawka:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Dżungla   Nie Cze 11, 2017 12:02 pm

Teren nie był zbyt sprzyjający pokemonom latającym, co nie zmienia faktu, iż nawet gdyby dziewiętnastolatek wcześniej o tym wiedział to nadal wybrałby Vullaby. Patrząc na resztę jego drużyny nadal wydawała się najrozsądniejszym wyborem. Dyunn zdał sobie sprawę, że Dżungla chyba nie była dla niego najszczęśliwszym miejscem treningu. Tak czy inaczej do pewnego momentu szło dobrze, a konkretnie do chwili gdy Akuma wylądowała w parterze. Otrzymywała cios za ciosem, jednak nim Seath zdążył zareagować Kawek wysłał już swojego Snivego na ratunek.
Mimo wszystko - chwilę później - świeżo wybudzona Akuma dała radę wykorzystać swój dziób, więc nic jeszcze straconego i coś może z tej nauki wyniknąć.
Szarooki zadał pytanie, na które odpowiedź Długowłosego była krótka i prosta:
- Mi pasuje.
Następnie Seath skupił swój wzrok na polu bitwy i wydał swemu pokemonowi kolejne, równie proste jak jego wcześniejsza wypowiedź, polecenia.
- Akuma, pora na odwet. Poślij serię Gust w kierunku tej małpy, która tak Cię urządziła. Wykorzystaj swą wściekłość ale nie daj się ponieść, bądź ostrożna!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Dżungla   Czw Cze 15, 2017 4:08 pm


Passimian 1 wybiegł przed szereg zanim wasze pokemony zdążyły cokolwiek zrobić i uderzył Snivy'ego Rock Smashem. Gdy twoje komendy dotarły do mroczno-latającej kulki, nie trzeba było jej powtarzać dwa razy. Chętna wykazania się i obrony swojej dumy ponownie użyła Gust. W czasie gdy łopotała skrzydłami, Kawek wydał polecenia swojemu trawiastemu wężowi:
-
Zakradnij się do Passimiana od tyłu gdy będzie skupiony na atakach Vullaby. Uderz Vine Whip najmocniej jak potrafisz. - Szarooki powiedział spokojnym tonem, najpewniej nie chcąc zwracać uwagi lemurów i zepsuć ewentualnego ataku z ukrycia.
Zgodnie ze słowami chłopaka, Snivy zaczął się skradać w rozrośniętej trawie. Trzeba było przyznać, że jako typ trawiasty kamuflował się naprawdę dobrze. Był tylko jeden szkopuł. Passimianka 2.
Wspomniany szkopuł wydarł się i skoczył z zamiarem uderzenia za pomocą Rock Smash. Tikadi sprawnie sparował ów atak Vine Whip (nie liczy się do obrażeń, bo zablokował atak w niego skierowany) i odsunął lemurkę na tyle żeby zdążyć zaatakować Passimiana 1. Zamachnął się najmocniej jak mógł i... cios krytyczny jak nic! Vullaby zaskrzeczała triumfalnie i dołożyła swoim Gustem. Passimian 1 był już na tyle słaby że nie zaatakował, czekając aż teren go trochę uleczy. Niestety, tego nie można było powiedzieć o Passimiance 2, która w końcu dopadła Tikadiego... krytycznym Rock Smash!
-
Szybko, Vine Whip. Niech trzyma dystans. - Wyglądało na to, że Kawek będzie przez chwilę trzymał lemurkę z daleka od Akumy, by ta bez przeszkód mogła wykończyć Passimiana 1.

! Na polu bitwy występuje stałe Grassy Terrain !
> uziemione pokemony odzyskują 1/16 max HP
> ataku typu trawiastego mają o 50% większą moc

Maupy:
 
Seath i Kawka:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Dżungla   Pią Cze 16, 2017 5:23 pm

Po drobnym potknięciu w ubiegłej turze, ta przebiegła całkiem dobrze. Co prawda Snivy Kawki przyjął na siebie nieco obrażeń, jednak nie wyglądał na specjalnie rannego, a otoczenie - w jego przypadku - sprzyjało procesowi gojenia ran. Co prawda problem okazała się Passimian numer 2, która nie zamierzała czekać aż jej partner w zbrodni padnie i wykorzystywała każdą okazję by dogryźć swym przeciwnikom. Pozostawiona sama sobie całkiem nieźle sobie raziła. Dyunn postanowił jednak nadal ją ignorować, a powodem tego było to, iż Passimian numer 1 kiepsko się już trzymał i nie powinien poradzić sobie z dalszym grodem ciosów.
- Dobrze Vullaby, nie wiele brakuje, w następnych ciosach musisz dać z siebie wszystko! Poślij kolejną serię Gust, postaraj się zwalić go z nóg!
Chłopak miał głęboką na dzieje, że to wystarczy. Gdy przeciwnik zostanie już tylko jeden zagrożenie znacznie zmaleje. W prawdzie Akuma zdecydowanie nie obawiała się obrażeń, ale Dyunn tak czy inaczej wolałby by nie oberwała w ogóle. Wcale nie dlatego, że się martwił - chociaż to trochę też.. Chodziło o widok rannych pokemonów... ów widok przypominał mu jego siostrę owijającą bandażem łapkę rannego Yorokobiego, bądź złamane skrzydło Tanoshiego... A wspomnienia o siostrze zawsze wiązały się z bólem. Z bólem na który mimo wszystko zasłużył. Z bólem który powinien okiełznać... Wykorzystać.. Lecz nie potrafił.. Potrafił tylko cierpieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Dżungla   Nie Cze 18, 2017 12:04 pm


Akuma wykonała serię trzech Gustów, chcąc pokonać lemura zanim ten zostanie uleczony przez Grassy Terrain. Jednak to nie wystarczyło i obolała małpa odpowiedziała Rock Smashem. Vullaby zacisnęła oczka z bólu, po czym zatrzepotała skrzydłami mocniej niż poprzednio i trafiła napastnika krytycznym Gustem. Passimian nie miał już szans. Opadł na trawę, zemdlony. Jednego mniej.
Tymczasem Tikadi walczył z Passimianką 2. Pokemony skakały wokół siebie, testując swoją szybkość i sprawność w unikaniu ciosów. Lemurza samica miała coraz większe trudności. Trawiasty wąż dawał radę łapać ją za ogon, by przytrzymać ją i uderzać Vine Whip. Auć.
Ich wymiana ciosami w tej rundzie trwała dosyć długo i zakończyła się trzema Vine Whipami za dwa Rock Smash. Cóż, chyba spokojnie dacie już radę. Ale może to jeszcze nie koniec... W końcu Passimianka wydawała się być równie gotowa jak wasze pokemony. No, ale Pluck może odmienić tę walkę.


! Na polu bitwy występuje stałe Grassy Terrain !
> uziemione pokemony odzyskują 1/16 max HP
> ataku typu trawiastego mają o 50% większą moc

Maupy:
 
Seath i Kawka:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Dżungla   Nie Cze 18, 2017 12:30 pm

Było dobrze. Nawet bardzo dobrze, Akuma wykazała się jak mało kiedy skutecznie pacyfikując złośliwego Lemura. Jedną maupę mniej, teraz pora zająć się drugą... Chociaż nie.. Teraz pora spróbować wycisnąć z tej walki najwięcej jak się da!
Myśli Seatha przestały krążyć wokół jego siostry i powiązanych z nią uczuciami, a ponownie skupiły się na walce.
- Świetnie Akuma! Teraz pora na to co wcześniej przerwaliśmy. Rozpędź się, następnie podskocz, ale uważaj żeby nie zaplątać się w liany, poczekaj aż będziesz miała czysty teren do skoku, a na końcu zbierz całą siłę w swym dziobie i zaatakuj nim tego Passimian'a - rzucił szybkie rozkazy w kierunku sępiczki - a i uważaj żeby nie zrobić krzywdy Tikadiemu, twojemu sojusznikowi, pamiętaj że Ci wcześniej pomógł.
Po wydaniu poleceń Dyunn obserwował pole bitwy, nie był teraz czas by rozgrzebywać stare rany i skupiać się na przeszłości. Odsunął więc od siebie swoją przeszłość skupiając się na teraźniejszości - cóż - przynajmniej dopóki walka się nie skończy. ''Podczas walki można zapomnieć o troskach i znaleźć się w innym świecie'' - zabrzmiał głos z przeszłości, ale to do kogo należał nie było teraz istotne. Dziewiętnastolatek skupił się na treningu swojego pokemona i tym by ową walkę zwyciężyć.
- Akuma! Pamiętaj jak dziobnęłaś mnie gdy się poznaliśmy! - rzucił w nadziei, że pomoże to pokemonowi wykonać technikę właściwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Dżungla   Nie Cze 18, 2017 6:04 pm


Walka dwóch na jedną. I przy okazji ponowna próba nauczenia Vullaby istotnego ataku. A po zakończeniu tego wszystkiego odkrycie tajemnego pakunku... Cóż za emocje. Ale najpierw trzeba wygrać.
-
Tikadi, Vine Whip. Potem unieruchom Passimian pnączami. Wystaw ją na Vullaby. - Kawek zaoferował... pomoc? Chęć maltretowania dzikiego pokemona? W każdym razie twoje piskle miało teraz nieruchomy cel. Lemurzyca wierciła się i próbowała ugryźć pnącza, ale bez skutku. Trawiasty wąż wiedział co robi.
To musiała być ich ustalona taktyka. Poza tym... Passimian wyraźnie radziła sobie gorzej odkąd jej towarzysz upadł... może dobrze im to zrobi, ich relacja się odnowi? No, a bez dalszej zabawy w psychologa: Akuma stanęła przed wyzwaniem opanowania Pluck.
Przyszykowała dziób i wciąż pchana adrenaliną skoczyła by dzióbnąć uwiązaną maupę. Jednak nie dała rady tym razem wystarczająco wysoko podlecieć i rąbnęła o ziemię. Podniosła się, ciężko oddychając. Potrzebowała chwili na zastanowienie się i odpoczynek. Wtedy przypomniałeś jej wasze pierwsze spotkanie. Sępiczka pokiwała główką, starając się sobie przypomnieć jak to zrobiła. Czyli powinna tak samo uderzyć dziobem, ale z rozpędem i skokiem?
Chyba coś rozświetliło jej się w główce, bo poprawiła piórka, spojrzała na ciebie pewnie i oczekiwała na instrukcje na następną turę. (Możesz już wydać jej polecenie użycia Pluck, wtedy całkowicie wykona ten atak)


! Na polu bitwy występuje stałe Grassy Terrain !
> uziemione pokemony odzyskują 1/16 max HP
> ataku typu trawiastego mają o 50% większą moc

Maupy:
 
Seath i Kawka:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Dżungla   Nie Cze 18, 2017 6:47 pm

Ten cały Kawka okazał się być całkiem w porządku, przynajmniej jeśli chodzi o podwójne walki. Nieufność Dyunna wobec szarookiego nieco spadła, nadal mu nie ufał ale... nieco mniej.
Akumie po raz kolejny się nie powiodło, Seath zgrzytnął zębami, nie szło jej za dobrze... Wtem.. Coś się zmieniło, Vullaby spojrzała w jego kierunku, a w jej oczach chłopak ujrzał pewność siebie. Wiedział, że następnym razem się uda. Wyciągnął swą rękę przed siebie i przemówił podniesionym głosem.
- Akuma, to co właśnie przećwiczyłaś nazywa się Pluck!.. Wpraw swój dziób w ruch! Pluck! Seria dziobnięć w maupę! Dasz sobie radę!
Po wydaniu poleceń, dziewiętnastolatek szybko rozejrzał się wokół, czy aby na pewno Passimiany były same? Wydawało się, że tak, ale zawsze lepiej się upewnić. Długowłosy zamierzał rozejrzeć się po zaroślach, a także koronach drzew, na wszelki wypadek.. Upewnić się, czy te pokemony nie mają jakiegoś Bossa, czy czegoś w tym rodzaju.
A jeśli chodzi o niedawne nieprzyjemne myśli, które zaprzątały mu głowę to zdążyły one już zniknąć. Był skoncentrowany na walce i na niczym poza tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Dżungla   Nie Cze 18, 2017 7:33 pm


W obliczu takiego wsparcia słownego z twojej strony, Akuma ruszyła. Przebiegła dystans dzielący ją od Passimian, po czym skoczyła. Łopocząc skrzydłami nakierowała swój atak, otworzyła dziób i... udało się! Vulaby opanowała Pluck w pięknym stylu! Siła ataku spowodowała, że trawiaste pnącza się zerwały, a maupa była ponownie na wolności. Lemurka pobiegła wprost na Akumę, uderzając ją Rock Smash. Vullaby gniewnie zaskrzeczała, ale Passimian biegła już w drugą stronę, na Snivy. Ponownie Rock Smash. Tikadi zaatakował Vine Whip, zapewne wiedząc już, że tylko do tego sprowadza się jego rola. Wyraz jego oczu stał się nieco znudzony, jakby uważał, że to już trwa za długo. Niecierpliwił się? tak czy inaczej, Passimian została uderzona jednym Vine Whip, a przed kolejnymi z serii zręcznie uskakiwała, teraz pilnując by podwijać swój ogon przy skokach. Było za późno żeby miało to jakieś znaczenie, ale przynajmniej nie padnie bez dumy.
-
Atakujemy razem i kończymy to? - zapytał Kawka

! Na polu bitwy występuje stałe Grassy Terrain !
> uziemione pokemony odzyskują 1/16 max HP
> ataku typu trawiastego mają o 50% większą moc

Maupy:
 
Seath i Kawka:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Dżungla   Nie Cze 18, 2017 11:10 pm

- Ta. Już czas - odpowiedział swemu towarzyszowi.
Po raz kolejny skierował swą dłoń w kierunku małpy i przemówił:
- Akuma do dzieła, Pluck, następnie zrób miejsce na atak Tikadiego, kolejny Pluck, kolejny odskok i tak w kółko dopóki Passimian nie padnie! - wydał szybkie acz treściwe polecenie.
Nadal był przygotowany na to, że małpie uda się w jakiś sposób przetrzymać atak, było to jednak mało prawdopodobne. Zresztą... Co by wtedy zrobiła? Uciekła? Wtedy i tak wyszliby zwycięsko. Wezwała pomoc? Gdyby mogła to pewnie zrobiłaby to dużo wcześniej. Rzuciła w nich bananem? Cóż... O Banan tutaj chyba poszło.. Zaraz co?... Chyba ta walka trwała już zbyt długo i jego umysł zaczął robić mu psikusy... Albo po prostu robił się głodny. Tak czy inaczej.. Nie widział zbyt wiele wyjść dla Lemura. Nie było mu również ich zbyt szkoda, w końcu sami ich zaatakowała, co z tego, że prawdopodobnie wpakowali im się do domu i tym je sprowokowali... Chyba za dużo o tym myślał.
Przestał więc zajmować się filozofowaniem i skupił swe spojrzenie na toczącej się walce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Dżungla   Wto Cze 20, 2017 12:36 pm

Snivy, po raz pierwszy w czasie walki, uśmiechnął się. No, nie był to raczej uśmiech, a uśmieszek. Ale to wąż, czego się można było spodziewać. Trawiasty pokemon stanął z pnączami wyciągniętymi niedbale przed siebie, by nie mógł zostać zaatakowany od przodu i zaczął przyglądać się swoim rączkom. Kawka nie zareagował. Akuma, wciąż nabuzowana i dumna z nauki nowego ataku pobiegła na samotną Passimian. Wykonała Pluck, odskoczyła przed Rock Smash i uderzyła Pluck ponownie. To wystarczyło. Biało-czarna lemurzyca osunęła się jak poprzednio jej partner i walka była skończona.
-
Chodź z powrotem, Tikadi - Powiedział spokojnie szarooki wyciągając w ręce pokeballa
Nastała cisza. Nawet leśne pokemony przeniosły się gdzieś indziej, zapewne nie chcąc być blisko walki. Jednak gdy spojrzałeś w górę, ku koronom drzew, zauważyłeś, że Slakoth nadal tam drzemie. Nie ruszył się nawet o milimetr.
Lokowłosy swobodnie przeszedł przez dawne pole bitwy i nawet nie zatrzymał się przy lemurzych truchłach. Znaczy... one wrócą do zdrowia, w końcu Grassy Terrain tu działa. Twoja Vullaby wróciła do siebie, zmęczona, ale zadowolona z siebie. Kawka ponownie zaczął się interesować odnalezieniem swojej rzeczy. Sprawdzał pnie drzew, aż w końcu znalazł takie z małym nacięciem na korze. Gdyby nie to, że przejechał po nim palcem, nie uważałbyś iż ma to jakieś znaczenie.
-
Powiedziałem, że pokażę ci co to takiego. - Lokowłosy zwrócił się do ciebie, z tworzą wciąż zwróconą w kierunku drzewa
-
Chciałbym tylko wiedzieć co zrobisz z tą informacją. - Chyba nie miał zamiaru przed tobą udawać, że to jakiś osobisty drobiazg... no, skoro już się zdecydował na ujawnienie...
-
Ja... to nie tak, że nie możesz nikomu powiedzieć, bo płatny zabójca cię będzie ścigał. - Zamrugał i odwrócił głowę w twoją stronę, zapewne uświadomił sobie jak zabrzmiała jego wcześniejsza wypowiedź.
-
Jeśli będę wiedział, że to idzie do opinii publicznej, przygotuję się. Jeśli zachowasz to dla siebie i kilku ludzi, też się przygotuję. - Wzruszył ramionami.

Maupy:
 

Akuma otrzymuje +4 do sp. obrony
Poznała też atak Pluck.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Dżungla   Wto Cze 20, 2017 1:54 pm

Zwyciężyli. Akuma dobrze się spisała. Nie dość, że walczyła jak Pyroar to jeszcze opanowała nową technikę.
- Dobrze się spisałaś - rzekł do niej z ledwo widocznym uśmiechem - teraz odpocznij.
Gdy Vullaby zniknęła wśród czerwonego światła, Seath zauważył, iż okolica niemalże wymarła, tylko Slakoth nic sobie nie zrobił z bitwy, która właśnie się tutaj rozegrała i na pewno spowodowała wyniesienie się z okolicy większości pokemonów. Slakoth wydawał się całkiem sympatycznym stworzeniem, gdyby mieli więcej czasu, może nawet spróbowałby go złapać, nie był to jednak czas i miejsce na takie wyczyny, więc Dyunn szybko odpuścił sobie ten pomysł.

Długowłosy ruszył za Kawką, minął zemdlone lemury i śledził wzrokiem poczynania swojego towarzysz. Lokowłosy zaczął sprawdzać drzewa, dziewiętnastolatek wnioskował więc, że to w jednym z nich Kawka ukrył swój drogocenny ''artefakt''. Szarooki przejechał palcem po korze drzewa i chyba w ten sposób je rozpoznał... Następnie odwrócił się w stronę Seath'a i zaczął swą przemowę.
Słysząc tłumaczenie się Kawki chłopak parsknął i uśmiechnął się, nie jakoś wyjątkowo promiennie, mniej więcej tak jak Snivy Kawki chwile temu, tylko w ludzkim wydaniu.
- Nah. Nikomu nie powiem, nie żebym miał komu... Wolałbym też trzymać się z dala od mediów, więc o to też możesz być spokojny - zapewnił rozmówcę najlakoniczniej jak był w stanie.
Dyunn był ciekaw co Kawka ukrywa, ale nic poza tym. Niezależnie od tego czym by to nie było, był zbyt zaaferowany własnymi sprawami i zbyt przeżarty niszczycielskim poczuciem winy, by robić cokolwiek innego niż robić zdjęcia i próbować zbierać odznaki. Co będzie gdy już to zrobi?.. O tym wolał na razie nie myśleć.. Zwłaszcza, że nie pokonał jeszcze żadnego z liderów, więc miał przed sobą jeszcze całkiem sporo roboty..
Wyrwał się ze swych myśli i ponownie skierował swe spojrzenie na Kawkę:
- Jestem tylko ciekaw co jest, aż tak ważne, żeby była konieczność ukrycia tego w Dżungli. To wszytko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Dżungla   Sob Cze 24, 2017 3:36 pm

Przez dżunglę przeszedł wiatr, ruszając gałęziami drzew i resztą roślinności. Przy akompaniamencie szumu i szelestów czekałeś, aż Kawka wyciągnie z wnętrza pnia pudełko. Kiedy wyjął rękę ze sztucznie wydrążonej dziupli, obserwowałeś uważnie.
-
Ha, ciekawość. Czyli pierwszy stopień do piekła. Może uda ci się go uniknąć. - Chyba nie miał pojęcia jak dobrze trafił z tą wypowiedzą i był to tylko mroczniejszy żart.
Szarooki otworzył wieczko i przewrócił pudełko, wysypując zawartość na swoją wyciągniętą dłoń. Ze środka wypadło... metalowe piórko. Poprawka, jakiś metalowy szpikulec. Miał kształt ostrosłupa i barwę w odcieniach szarości. Więcej nie zdołałeś zauważyć, bo dłoń chłopaka się zamknęła, zaciskając przedmiot. Lokowłosy wyrzucił pudełko na trawę i zwrócił się do ciebie ponownie:
-
Mam nadzieję, że sam dojdziesz do tego, co to jest. - Stwierdził pogodnie. Będzie wyczekiwać tego momentu, czy co? Kawek schował ów drogocenny przedmiot do swojej torby, po czym uniósł ręce i przeciągnął się, zawracając ku drodze powrotnej. Trochę się rozluźnił, porównując do tego jaki był gdy spotkałeś go w ciemnej alejce... jak to brzmi.
Tak czy inaczej, możesz jeszcze po drodze porozglądać się za pokemonami do złapania, bądź walki. Ale wygląda na to, że Kawka tym razem będzie się już tylko przyglądał. Inną opcją było trzymać się w grupie i szybko wrócić na drogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Dżungla   Pon Cze 26, 2017 6:53 pm

W rękach kawki pojawiło się tajemnicze pudełko. To było to? Na pierwszy rzut oka wyglądało niepozornie, ale kto wie co tajemny pojemnik kryje w swym wnętrzu. Wiatr, który właśnie się wzmagał wydawał się idealnie akompaniować w klimacie sceny... Myśl o tym, że znalezisko Kawki powoduje zmiany pogody była głupia: Ale... Może jest to jakoś powiązane? W każdym bądź razie nie Seathowi było to oceniać porzucił tą myśl.
Ciekawość? Pierwszy stopień do piekła.
~ Ja JUŻ jestem W piekle - pomyślał Dyunn, lecz nie wprowadził tej myśli w eter. Mimo wszystko zareagował również w jakiś widoczny sposób, mianowicie: Na jego ustach zagościł wężowaty uśmieszek gdy usłyszał sentencje wypowiedzianą przez Kawka. Choć ten raczej pomyślał, że Seath'owi zwyczajnie przypadł do gustu humor dziewiętnastolatka, bo co innego mógł pomyśleć? W końcu raczej nie znał jego przeszłości..
Wtem - komnata tajemnic została otwarta - szarooki wysypał zawartość pudełka na swą rękę ukazując długowłosemu jakiś przedziwny przyrząd. Seath zwęził swe oczy by dostrzec więcej szczegółów, niestety nie odniósł większego sukcesu, bo jego towarzysz zabrał przedmiot sprzed jego oczu - najwyraźniej uznając, że to koniec pokazu. No.. I pojawiła się kolejna komnata tajemnic.
Pudełko wylądowało na trawie, widocznie nie było zbyt wiele warte.
''Mam nadzieję, że sam dojdziesz do tego, co to jest.'' Te słowa Dyunn skwitował krótkim wzruszeniem ramionami i równie krótką odpowiedzią:
- Ok.
Nie chcąc dłużej przeciągać chłopak ruszył w stronę Gold Beach, Kawek nie powiedział nic o tym, żeby sam tam nie wracał, więc pewnie powie gdy już wyjdą z Dżungli, bądź również tam zmierza. Póki co nie oddalał się więc i wędrował tuż przy tajemniczym jegomościu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Dżungla   Wto Cze 27, 2017 9:58 am

Wężowy uśmiech nie wywołał u Kawki żadnej negatywnej reakcji. No, już z jednym wężem miał do czynienia i widocznie mieli dobrą relację.
Ruszyliście w drogę powrotną, zostawiając gęstą dżunglę za sobą. Czy jeszcze kiedyś tu wrócisz? Kto wie. Póki co chciałeś wrócić do Gold Beach, powymieniać pokemony z BOXu, może wykluć jajko... A co z posiadaczem metalowego szpikulca nie wiadomo, bo nie podzielił się swoim celem. Tak czy inaczej, szliście razem ku drodze nr 2. W ciszy. Na szczęście nie jakoś ciężkiej. Szarooki wyglądał na spokojnego, wodził tylko oczami po okolicy, ni to dla podziwiania krajobrazu, ni to w celu wypatrzenia wrogów. Tylko raz w ciągu marszu skierował głowę w twoją stronę, nie mówiąc jednak nic i po chwili wracając do swoich spraw. Jego sprawy, czyli pewnie jakieś kawkowe myśli.

(możesz pisać na drodze nr 2)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dżungla   

Powrót do góry Go down
 
Dżungla
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Region Shiruba :: Pozostałe miejsca :: Inne lokacje-
Skocz do: