Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 sp. def

+ 50 HP
+ TM Payback
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 Rajski półwysep

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Czw Cze 15, 2017 3:18 pm

Roman Farney "Cichy"

-1 pokeball

Pokeball poleciał w stronę słonika. Stworzonko nie zdążyło zareagować i po chwili piłeczka zderzyła się z łepkiem słonika, a on został wessany do środka.
Piłeczka zaczęła wściekle podskakiwać, w końcu jednak Phanpy chyba pogodził się ze swym losem, bo piłeczka ustała i mogłeś ją spokojnie podnieść.
Złapałeś Phanpyego!

W wyniku walki Chimchar nauczył się lepiej Atakować (+1 Atak), a wykonane uniki i przyjęte obrażenia zwiększyły jego witalność (+50HP).

Skan:
 

Gdy tylko podniosłeś pokeball ze schwytanym pokeballem podszedł do Ciebie Markus. Nie miałeś pojęcia kiedy zdążył zeskoczyć z drzewa i tu podejść, zdecydowanie był szybki:
- Dobra robota. Dałeś mu posmakować zwycięstwa - pokazał na Chimchara - teraz jesteś godny by z nim podróżować. Co prawda nie walczyłeś z Phanpym do końca, ale jestem pewien że nie skończyłoby się to inaczej.
Przez chwilę mężczyzna skupił swój wzrok na pokeball'u z Phanpym:
- Nie sądziłem, że go złapiesz. Zaskoczyłeś mnie tym.
Tutaj zrobił pauzę. Przez chwilę wpatrywał się w Ciebie, nie odzywałeś się bo byłeś pewien, że coś jeszcze powie.
- Teraz jestem pewien, że sobie poradzisz. Powodzenia w podróży. - ciemnoskóry odwrócił się i ruszył w kierunku drogi - Może jeszcze kiedyś się spotkamy.


Ostatnio zmieniony przez Seath dnia Sro Cze 21, 2017 8:10 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Czw Cze 15, 2017 3:30 pm

Wlepiałem niecierpliwy wzrok w podskakującą kapsułę. Uda się? Wszystko zrobiłem jak trzeba? Chyba... chyba się udało. Nieco zdziwiony, chociaż sam nie wiem czym, chyba ogółem sytuacji... tak czy inaczej podniosłem pokeball z moim nowym kompanem, a tu nagle za moimi plecami jak spod ziemi wyrósł ten człowiek. Wygłosił swoją mowę, a w mojej głowie pojawiło się zdanie "kim ty jesteś?..." nie przeszło jednak na język i nie wyszło poza obręb mojej psychiki.
- Żegnaj. - Powiedziałem tylko widząc że odchodzi. Dziwny typ... ale w pewnym sensie bardzo mi pomógł. Spojrzałem w końcu na Chimchara.
- Brawo! - Uśmiechnąłem się. - Wygląda na to, że wygraliśmy pierwszą walkę. Odpocznij sobie teraz, zasłużyłeś. - Mówiąc to schowałem pokemona do pokeballa. Pierwszą walkę... pierwszą z wielu. Omiotłem okolicę pobieżnym spojrzeniem. Trzeba chyba wrócić do miasta i odwiedzić PC. Z pamięci przywołałem mapę... wyszedłem z miasta kierując się drogą prowadzącą na północny-zachód. Opuściłem ją jednak szybko kierując się na północ. Daleko nie zaszedłem. Wystarczy kierować się na południe i spotkam albo miasto, albo drogę. Słońce... tam... południe... raczej tam... jak coś pomyliłem prędzej czy później drogę przetnie mi rzeka, a wtedy wystarczy iść wzdłuż niej. Ruszamy na południe. Oby na południe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Pią Cze 16, 2017 6:05 pm

Roman Farney "Cichy"

Ruszyłeś na południe, Marcus zaś udał się na zachód, więc raczej nie zmierzał z powrotem do West Star. No chyba że po prostu zamierzał najpierw wrócić na drogę, a dopiero później kierować się ku miastu, ale było to mało prawdopodobne zważywszy na to, że wtedy pewnie wolałby jednak iść z tobą, w końcu wydawał się Cię polubić.
Nic nie zakłóciło twego spaceru, wolnym krokiem zmierzałeś ku drodze bądź miastu i... po dłuższym marszu ujrzałeś i jedno i drugie. Od drogi dzieliło Cię zaledwie kilka metrów, mogłeś więc bez problemu na nią wkroczyć, skąd droga do West Star powinna być już prosta. Mogłeś również zmienić zdanie i kontynuować swoje ''polowanie'', nawet jeśli nic na to nie wskazywało to byłeś pewien, że na równinie kryją się jakieś pokemony. W końcu Rajski półwysep podobno w nie obfitował. Niektórzy mawiali nawet, że na półwyspie jest więcej pokemonów niż ludzi w West Star i Gold Beach razem wziętych, co było nawet bardzo prawdopodobne zważywszy na wielkość tejże okolicy.

(Możesz pisać na Drodze Numer 8, bądź kontynuować zwiedzanie Półwyspu)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Pią Cze 16, 2017 6:13 pm

E... drogi są dla słabych. Trzeba się przyzwyczajać do łażenia po bezdrożach. Ruszyłem więc spokojnie do miasta, nie drogą a mniej-więcej wzdłuż niej. Rozglądałem się przy tym po okolicy po części podziwiając widoki, a po części wypatrując dzikich pokemonów. Niespecjalnie zależało mi teraz na kolejnych pojedynkach bo zarówno Chimchar jak i Phanphy na pewno byli zmęczeni po ostatniej walce, a dodatku nie miałem do końca pewności czy słonik będzie w ogóle respektował moje polecenia w obliczu konieczności stoczenia pojedynku. Jednak to, że ja nie specjalnie chciałem walczyć nie oznaczało że nie napatoczy się jakiś stworek który uzna że bezprawnie pojawiłem się na jego kawałku równiny i mnie z niego przegonić, więc należało zachować czujność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Sob Cze 17, 2017 1:53 pm

Kroczyłeś dalej po równinach rajskiego półwyspu, przy drodze, acz na tyle daleko by dalej stąpać w dziczy. Widoki stawały się coraz bardziej zurbanizowane i w końcu, chcąc nie chcąc - by dostać się do West Star - musiałeś wkroczyć na ścieżkę, ponieważ wkroczenie do miasta innym sposobem mogłoby problematyczne. Nim to jednak zrobiłeś zauważyłeś w zaroślach gromadkę takich oto pokemonów.
Intensywnie - lecz bez zbędnej wrogości - spoglądały one w twoim kierunku. Wyglądały na nawykłe do widoku ludzi. Kto wie. Może czasem są nawet przez nich dokarmiane.
Tak czy inaczej Yungoos'y nie wydawały się być tobą przelęknione, leżały całą bandą pod jakimś krzakiem i czekały na dalszy rozwój wypadków.

(Jak kierujesz się do West star to Drodze Numer 8, jak polujesz to dalej tutaj.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 19
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Czw Lip 27, 2017 12:30 pm

Trzeba przyznać, że to, co słyszałam o Rajskim Półwyspie, było prawdą - susza i gorąc były niewiarygodne. Póki co jednak nieszczególnie mi to przeszkadzało, po prostu cieszyłam się chwilą. No i w końcu szłam na północ, więc będę zmierzać tylko ku lepszemu. Byle dalej od Yggdarsil!
Nagle Spiritomb wyraźnie się ożywił i bez chwili wahania natarł na swoją nową "ofiarę". Biedny Herman, nie takiego powitania się spodziewał. Szybko rzuciłam się na ratunek, ukucnęłam przy krzaku i odgarnęłam kolczastą gałąź. Z gąszczu spoglądała na mnie para wystraszonych kocich oczu.
- Cześć, Herman - powiedziałam z radością i ulgą. Skoro on tutaj był, to i Alma musiała znajdować się gdzieś niedaleko. - Przepraszam cię za Kryppuka. Bez obaw, nic ci nie zrobi. To tylko taki niesmaczny żart z jego strony.
Żeby jednak zapewnić Glameow'owi pełnię komfortu psychicznego, odwołałam Spiritomba do Pokeballa. Zachęcona przez kota zeszłam ze ścieżki - uprzednio rzuciwszy jeszcze jedno nieufne spojrzenie w kierunku miasta - i poszłam tam, gdzie mnie poprowadził.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Czw Lip 27, 2017 2:59 pm

Lettie

Herman - nadal nieco skołowany, - zaczął prowadzić Cię dzikimi ostępami. Kot nadal nie wydawał się w pełni otrząsnąć po ataku ducha, ale to że odwołałaś Krypuuk'a do pokeball'a widocznie był Ci wdzięczny bo odjęło mu to nieco nerwów. Kierowaliście się na wschód, coś szeleściło w pobliskiej nieco wyższej trawie.. Ale się nie wyłoniło. Zapewne stworek czekał na lepszy moment, bądź po prostu był przelękniony waszą obecnością. W oddali zauważyłaś płynącą półwyspem rzeczkę, wy kierowaliście się jednak na  duże samotne drzewo. Kolejne kilka minut minęło Ci na marszu za kotem, który już teraz - zupełnie odprężony -  machał rytmicznie ogonem. Zbliżyliście się do pnia drzewa, obeszliście go dookoła i... o proszę. W tym miejscu - niewidoczna od strony drogi - skryła się Alma. Siedziała po turecku i bazgrała coś na kartce, obok niej leżały wszystkie jej pakunki. Glameow miauknął przeciągle i Alma spojrzała w waszym kierunku, jej oczy rozszerzyły się jak spodki i dziewczyna pisnęła.
- Yay! Udało się! Widziałam jak walczyłaś! Twoje pokemony są naprawdę potężne! - mówiła jednocześnie doskakując do Ciebie i chwytając cię za ręce, nim jednak zdążyłaś jakkolwiek zareagować, dziewczyna puściła twoje dłonie i podbiegła do swoich toreb, coś z nich wyciągnęła i ruszyła w twoją stronę - Proszę! To w podzięce za pomoc! Sporo ryzykowałaś!
Tym co chciała Ci oferować Alma były Black Glasses! Przedmiot, który zwiększa siłę mrocznych ciosów!
Wtem! Istota, która wcześniej szeleściła w krzakach na powrót się obudziła, najpierw usłyszałaś dźwięk odrzucanej trawy, a potem ujrzałaś brązową smugę, która rzuciła się w waszym kierunku. Cóż to był za pokemon? Poruszał się zbyt szybko by to teraz określić, ale był chyba psowatym. Bestia znalazła się tuż przy Almie, jednak nic jej nie zrobiła, a tylko pochwyciła trzymany przez nią przedmiot i odbiegła z powrotem w zarośla, z których wcześniej wybiegła.
- Łapać go! - krzyknęła Alma i rzuciła się w pogoń.
Skonfundowany Herman spojrzał na Ciebie i miauknął, jakby czekając na to, jaką ty podejmiesz decyzję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 19
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Czw Lip 27, 2017 8:25 pm

Herman prowadził mnie przez trawiasty teren dość długo, a ścieżka pozostawała daleko za nami. Ale w sumie nie powinno mnie to dziwić; na tym suchym terenie niewiele było miejsc, w których mogłoby się schować coś większego od Poochyeny. Gdy obeszłam samtone drzewo, w końcu moim oczom ukazała się i Alma. Wydawała się cała i zdrowa.
- Cieszę się, że cię widzę. - Na widok jej radości nie mogłam powstrzymać uśmiechu.
Prezent Almy wprawił mnie w lekkie zakłopotanie, ale oczy z pewnością musiały mi się zaświecić na ich widok. Bez wątpienia byłoby to cenne wsparcie dla mojej mrocznej drużyny. Ostatecznie postanowiłam odrzucić na bok skrupuły i po prostu przyjąć podarunek; dziewczyna chciała jakoś podziękować za pomoc, nie wypadało jej odmówić. No i szczerze mówiąc, później nie mogłabym odżałować straty takiej okazji... Hej!!!
Nim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, ktoś inny połakomił się na okulary. Brązowy rabuś wyrwał Almie przedmiot i rzucił się do ucieczki. Wiedziałam, że same nie zdołamy go dopaść, więc posłałam w pościg najszybszego Pokemona z drużyny.
- Lapkooho, odetnij temu brązowemu Pokemonowi drogę - poleciłam, gdy małpka znalazła się poza kulką. - Możesz przy tym parę razy strzelić ogonem, by go zdezorientować jak wtedy Buizela. Herman, pomożesz Aipom?
Po skierowaniu prośby do Glameowa, rzuciłam się w pościg razem z Almą. Miałam nadzieję, że we czwórkę uda nam się otoczyć i pochwycić rabusia. Mogłam kazać Aipom po prostu zabrać mu Black Glasses, ale chciałam jeszcze dokładnie przyjrzeć się temu gagatkowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Pią Lip 28, 2017 10:45 am

Lettie

Alma bez pardonu wbiegła w wysoką trawę znikając w niej niemalże do pasa, z uporem starała się doścignąć gagatka-złodziejaszka, jednak ten był od niej zdecydowanie szybszy. Na twój rozkaz z pokeball'a wyskoczyła Lapkooho, małpka nie zwlekała, zasalutowała swym ogonkiem i ruszyła w wysoką trawę. Następnie przedstawiłaś kocurowi swoją propozycję, Herman nie był jednak specjalnie przekonany i wymownie spojrzał na pakunki Almy jakby chciał powiedzieć ''Przecież tego trzeba pilnować.'' Cóż.. Na kota nie było więc co liczyć. Nie mogłaś dłużej się ociągać i również wbiegłaś w trawę. Włączając tryb szaleńczego biegu udało Ci się doścignąć Almę, ale na dobiegnięcie do Aipom bądź tajemniczego gagatka nie miałaś co liczyć.
Kępy wysuszonej trawy śmigały wam nad głowami, wraz z Almą desperacko starałyście się złapać oddech, a pościg wciąż trwał, choć Łapeczka wydawała się z każdą minutą być bliżej uciekiniera. Małpeczka jak szalona przebierała swymi łapkami i w tem - gdy Aipom zaczynała już wymijać bestię - wysoka trawa się skończyła i dalszą drogę ucieczki odcięła psopodobnemu przepływająca przez Rajski półwysep rzeczka. Bestia nie miała gdzie uciec! Z jednej strony rzeczka, z drugiej wasza trójka!
- Mamy go! Herman zabierz mu te okulary! - rzuciła Alma, a gdy reakcja była żadna zaczęła się rozglądać - huh.. Gdzie Herman?
Mogłyście teraz lepiej przyjrzeć się pokemonowi, którego goniłyście.
Jenot - jak gdyby nigdy nic - podrzucił okulary do góry i z niezwykłą finezjom sprawił, że upadły one dokładnie na jego nos. Bestia spoglądała na was znad szkieł widocznie rozbawiona zapewne przygotowując się na wszelkie ewentualności, które miały za chwilę nadejść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 19
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Sob Lip 29, 2017 4:50 pm

Zostawiłam powściągliwego Hermana z Alminymi rzeczami, nie zaprzątając sobie nim więcej głowy. Teraz głównym zadaniem było pochwycenie rabusia. We trójkę gnałyśmy jak dzikie na przełaj przez wysoką trawę. Stwór był szybki i wytrwały, zdawał się też w ogóle nie męczyć, gdy tymczasem ze mnie wysiłek fizyczny i gorące powietrze wyciskały siódme poty. Już myślałam, że zaraz skonam, gdy Pokemon nieoczekiwanie... zatrzymał się. Rzeka okazała się naszym sprzymierzeńcem.
- Herman został przy pakunkach - rzuciłam do Almy półświadomie, całą uwagę skupiając na osaczonym przez nas Pokemonie.
Był to psowaty o krępej budowie i brązowej sierści z czarnymi pręgami na grzbiecie, zawadiacki w wyglądzie i ruchach. Jeszcze nigdy nie widziałam takiego stwora, miałam jednak przeświadczenie, że jest to typ mroczny. To podwoiło moje zainteresowanie.
- Kim ty jesteś, hmm? - mruknęłam bardziej do siebie, niż do niego i wyciągnęłam Pokedex.
Psisko wyraźnie się z nami droczyło, nic sobie nie robiąc z naszej przewagi liczebnej. Raczej nie sprawiał wrażenia kogoś, kto ot tak odda swoją cenną zdobycz, ale nie szkodziło spróbować. Jeśli nie pójdzie po dobroci, trzeba będzie stoczyć pojedynek. Po odsłuchaniu informacji z Pokedexu przystąpiłam więc do pertraktacji.
- Słuchaj, piesku. - Postąpiłam parę kroków w stronę zawadiaki. - To nasze okulary i proszę, żebyś nam je oddał. Jeśli chcesz, możemy zrobić małą wymianę. Ty nam odasz przedmiot, a ja ci w zamian dam słodką bułeczkę. A może nawet dwie. Co ty na to?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Nie Lip 30, 2017 11:53 am

Lettie

- Hmm. Okeej. - Mruknęła smutno Alma mocno zawiedziona, pewnie chciała stoczyć z Hermanem pojedynek. Pech.
Wyciągnęłaś Pokedex i skierowałaś w kierunku pokemona, maszynka zapiszczała, przetworzyły informacje i przemówiła:
- TANCOON, POKEMON JENOT, TYP:MROCZNY-NORMALNY, TANCOON'Y SĄ PRZEBIEGŁE I ZNANE ZE SWEJ SKŁONNOŚCI DO OKRADANIA MNIEJSZYCH POKEMONÓW I PODRÓŻUJĄCYCH TRENERÓW Z ŻYWNOŚCI - przemówił robotyczny głos.
- Fu. Nieprzyjemne stwory - skomentowała Alma.
Tancoon z przebiegłym uśmieszkiem na pyszczku wysłuchał co miał do powiedzenia Pokedex i skwitował to czymś w rodzaju cichej aprobaty.
Zaczęły się pertraktacje, gdy wspomniałaś o pożywieniu Tancoon zastrzygł uszyma jednak w żaden sposób się do was nie zbliżył, ani nie wyraził chęci współpracy czy jakiejkolwiek skruchy. Jenot nadal spoglądał na was swymi ciemnoniebieskimi oczyma z nad kradzionych ciemnych okularów niezbyt wzruszony twymi słowami, może obraz bułek zadziała na niego lepiej? A może pora już na pojedynek?
- Spierz mu tyłek! To na pewno pomoże mu myśleć! - rzuciła Alma podekscytowana zaciskając palce na kciukach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 19
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Nie Lip 30, 2017 8:54 pm

Obserwowałam uważnie każdy ruch złodziejaszka i reakcję na moją propozycję wymiany. Zachowanie Tancoona pasowało jak ulał do opisu z urządzenia. Alma raczej nie poczuła sympatii do tego zadziory, za to mnie coraz bardziej intrygował. Miał charakterek, to było widoczne gołym okiem. Chciałam poznać go lepiej. Z tego powodu niespecjalnie zmartwiła mnie odmowa wymiany z jego strony; teraz bardziej niż na odzyskaniu okularów zależało mi na przetestowaniu Tancoona.
Zerknęłam kątem oka w kierunku Almy. Szkoda, że Hermana tutaj nie było. Dziewczyna była wyraźnie podekscytowana perspektywą walki, być może jeszcze żadnej nie stoczyła... No ale na to już nic niestety nie poradzimy. Wkrótce na pewno trafi się jej lepsza okazja.
- W takim razie wyzywam cię na pojedynek - oznajmiłam.
Po raz kolejny wypuściłam Spiritomba z Pokeballa. Postanowiłam rozpocząć dość łagodnie, aby poobserwować, jak Tancoon radzi sobie w pojedynku i jakimi ruchami dysponuje. Cięższe działa wytoczymy trochę później, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ale na samym początku oddajmy cesarzowi to, co cesarskie...
- Kryppuk, widzisz te okulary na nosie Tancoona? Odbierz mu je przy pomocy Trick - poleciłam. To od razu zmniejszy siłę potencjalnych mrocznych ruchów Tancoona, a nam podniesie. - Pewnie się wścieknie, więc gdy się na ciebie rzuci, poślij Confuse Ray. Bądź ostrożny, jest dość szybki. Jeśli umknie, natychmiast zaatakuj kolejną wiązką. Potem obserwuj uważnie jego ruchy, by wykonać unik, gdy będzie chciał zadać cios. Na każdy atak Tancoona - udany bądź nie - odpowiedz Pursuit'em.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Pon Lip 31, 2017 5:19 pm

Lettie

Test Tancoona rozpoczął się!
- O tak! Będzie bitka! - syknęła Alma podekscytowana zaciskając swe dłonie w piąstki.
Spiritomb wyleciał z pokeball'a rechocząc, następnie - gdy był już na zewnątrz - rozejrzał się wokół, wpierw skierował swój wzrok w kierunku Almy, a jej strapiona mina - którą niewątpliwie wywołał widok ducha - onieśmielił Krypuuka i ten pognał w jej kierunku. Ta - wykazując się niezwykłą szybkością - skryła się za twymi ramionami.
- Ra-ratunku - wyszeptała, cóż.. Ktoś tutaj chyba nie przepada za duchami.
Spiritomb - zapewne myśląc, że już nic nie wskóra i osiągnął dość - rozejrzał się za inną ofiarą. Skupił swój wzrok na niewzruszonym psiaku w ciemnych okularach i po raz kolejny zarechotał, chyba wypatrzył sobie lepszą ofiarę niż bojaźliwe blond dziewczę o imieniu Alma.
Jenot - gdy tylko wydałaś polecenia swemu podopiecznemu - ruszył do ataku! Bestia odbiła się od podłoża i skoczyła na swego wroga całym impetem swego ciała... niestety.. Tancoon nigdy nie mierzył się chyba z duchem... Atak typu normalnego, którym jenot usiłował zranić swego rywala, nie odniósł żadnego efektu. Spiritomb doskonale wykorzystał sytuacje i gdy tylko przeciwnik przeniknął przez tworzącą go ektoplazmę ten podebrał rywalowi okulary i zawiesił je na własnym nosie - którego duch co prawda nie posiadał, więc okulary właściwie lewitowały przed jego oczyma. Tancoon - najwidoczniej mocno zaskoczony - posłał w kierunku swego rywala wiązankę szczeknięć, raczej bardziej po to by dodać sobie pewności siebie, niż by onieśmielić przeciwnika. (Howl) Duch nie próżnował i gdy w jego kierunku leciała wiązanka psich wyzwisk, posłał w kierunku psiny dezorientujący promień. Tancoonowi widocznie zakręciło się w głowie jednak nie przeszkodziło mu to w wyprowadzeniu celnego ciosu z użyciem jego zębów. (45) Spiritomb kontratakował równie celnym Pursuit, jednakże to cios psowatego wydawał się być silniejszym. Pursuit ledwo drasnął Jenota, zaś Bite pozbawił Ducha znacznej części jego sił.
- Jest całkiem silny, nawet bez okularów.. - mruknęła Alma obserwując potyczkę jak zaczarowana.

Spiritomb: (Nosi Black Glasses)
Atak: 4
Obrona: 7
Sp. Atak:4
Sp. Obrona:8

Tackle: (9+40-7)*1,5*1*1*0=0
Bite: (30% Szansa na potknięcie: 83) (9+60-7)*1,5*1,1*1*1=102,3 ~ 102

1000 - 102 = 898HP

Tancoon: (Konfuzja - 1tura)
Atak: 9 (Atak podniesiony o 1 stopień)
Obrona: 7
Sp. Atak: 0
Sp. Obrona: 8

Pursuit: (4+48-7)*1,5*1*1*0,5=33,75 ~ 34

1000 - 34 = 966HP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 19
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Pon Lip 31, 2017 8:20 pm

Choć Alma i Herman wyraźnie różnili się pod względem charakterów, oboje od pierwszego wejrzenia nie zapałali sympatią do Spiritomba. Zresztą, nie oni jedni. Właściwie poza mną tylko Lapkooho wydawała się nic sobie nie robić z nieprzyjemnego wyglądu i dowcipów ducha. Na szczęście Kryppuk nie był przewrażliwiony pod tym względem; właściwie to wręcz przepadał za szokowaniem innych.
Póki co pod względem zadanych obrażeń prowadził Tancoon, który rzeczywiście był dość silny. Niespecjalnie mnie to jednak martwiło, później da się to nawet obrócić na naszą korzyść. Oczywiście, jeśli w dalszej walce nie oberwiemy zbyt mocno. Teraz jeszcze chwilę powalczymy, żeby Spiritomb mógł się podszkolić w pojedynku, a dopiero potem zadamy główny cios.
- Kryppuk, kiedy zobaczysz, że Tancoon szykuje się do kolejnego ataku, rusz w jego stronę, otaczając się cieniem. - Wiedziałam, że Shadow Sneak nie zada obrażeń przeciwnikowi, ale Tancoon chyba nie zdawał sobie sprawy, jak wygląda walka z duchem. Skoro próbował go zranić Tackle, może również nie wiedzieć, że atak o typie duch nie zada mu obrażeń. W każdym razie da nam to pierwszeństwo w działaniu. - Wymiń go i nim zdąży zareagować, zaatakuj zza jego pleców Pursuit'em. Potem wykonuj uniki, a za każdym razem, gdy trafi go konfuzja lub będzie wykonywał ruch statusowy, również Pursuit. Na koniec spróbuj uśpić go z pomocą Hypnosis.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Wto Sie 01, 2017 10:49 am

Lettie

Pokemony odskoczyły od siebie po poprzedniej wymianie ciosów - choć w przypadku Krypuuk'a użycie czasownika ''odskoczył'' było nieco dziwne, bo po prostu odleciał - i zaczęły przygotowywać się do kolejnej fazy walki. Obrzydliwie szeroki uśmiech nadal tkwił na twarzy Spiritomba, duch nijak nie dał się pozbawić animuszu, z drugiej strony pola bitwy stał Tancoon, który również nie dawał za wygraną i z pożądaniem łypał na ciemne okulary ''wiszące'' przed oczyma Krypuuk'a.
Wydałaś kolejną serię poleceń i stwory ponownie ruszyły na siebie. Duch rozpłynął się w cieniu i wyskoczył wprost na swego przeciwnika, Tancoon - zgodnie z twymi przewidywaniami - spróbował umknąć przed ciosem co dało Krypuuk'owi sposobność by minąć go i zaatakować od tyłu z pomocą Pursuit. Jenot - gdy tylko poczuł na sobie cios ducha - momentalnie się odwrócił i rzucił się na swego przeciwnika z zębami (86). Twego podopiecznego już tam jednak nie było, Spiritomb odleciał kawałek dalej i wykonywał uniki. Jenot nie dawał za wygraną i przypuścił kolejny szturm, nie odczuł wpływu konfuzji (69), ale jego przeciwnik podobnie jak wcześniej nie dał się trafić. Twój pokemon wykorzystał dystans, który dzielił go od psowatego i wysłał w kierunku swego rywala celną falę usypiającej energii. (34) Tancoon zasnął!

Spiritomb: (Nosi Black Glasses)
Atak: 4
Obrona: 7
Sp. Atak:4
Sp. Obrona:8

898HP

Tancoon: (Konfuzja - 2tura) (Uśpiony)
Atak: 9 (Atak podniesiony o 1 stopień)
Obrona: 7
Sp. Atak: 0
Sp. Obrona: 8

Pursuit: (4+48-7)*1,5*1*1*0,5=33,75 ~ 34
966 - 34 = 932HP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 19
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Wto Sie 01, 2017 1:39 pm

Tancoon, choć silny, wydawał się być raczej niedoświadczonym zawodnikiem. Pewnie do tej pory polegał głównie na swojej przebiegłości i szybkości, kradnąc bez wdawania się w potyczki. Teraz, gdy Pokemon usnął, był całkowicie bezbronny. W zasadzie już odzyskaliśmy okulary i teraz była świetna okazja, by po prostu chyłkiem się wymknąć. Mogliśmy to zrobić... Ale tego nie chciałam. Okulary zeszły na boczny tor; pragnęłam złapać Tancoona, aby lepiej poznać ten gatunek. A czy może być ku temu lepsza okazja, niż trenowanie tego Pokemona?
Spiritomb niewiele się nauczy w walce ze śpiącym przeciwnikiem, więc teraz trzeba po prostu zmęczyć jenota tak, by dał się złapać.
- Dobrze, Kryppuk, teraz użyj Curse. Zaraz potem Pain Split. A następnie po prostu uderzaj Pursuitem, aż się w końcu obudzi. Jeśli nadal nie wstanie, gdy ty zaczniesz się nudzić, możesz użyć dla rozrywki Spite.
Więcej komend było raczej zbędnych. Ostatecznie, jak złożonej strategii możemy teraz użyć przeciw pogrążonemu we śnie Pokemonowi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Wto Sie 01, 2017 11:09 pm

Lettie

/Jak chcesz go złapać to przypominam, że musi mieć mniej niż (lub równo) 25% HP. No i lepiej łapać niezemdlone poki.

- Dobra nasza. Teraz kiedy śpi pójdzie z górki - mruknęła Alma za twoich pleców, cóż.. Aura grozy, którą roztaczał Krypuuk chyba nadal na Nią oddziaływała bo głos dziewczyny nie brzmiał tak jak zazwyczaj, był o wiele cichszy.
Tancoon leżał uśpiony na ziemi i Spiritomb mógł teraz zrobić praktycznie wszystko. Bardzo mu się owa sytuacja spodobała bo zaczął zanosić się maniakalnym śmiechem, który Alma skwitowała cichym piśnięciem i nieświadomie zacisnęła swą dłoń na twoim przedramieniu.
Duch zgodnie z twoim poleceniem zaczął od nałożenia na przeciwnika klątwy, sprawiło to, iż stracił nieco własnych sił witalnych, jednak od teraz przeciwnik również będzie je z czasem tracił. Kolejnym krokiem, który Krypuuk podjął w kierunku zemdlonego rywala było użycie Pain Split, duch - korzystając ze swych zdolności nie z tego świata, zsumował rany odniesione przez obydwa stworzenia i podzielił je po równo pomiędzy walczących, co spowodowała, iż mroczny pokemon odzyskał nieco zdrowia, a mroczny jenot otrzymał potężny zastrzyk obrażeń. Gdy wszystkie przygotowania zostały poczynione Spiritomb wymierzył swemu wrogowi podwójny Pursuit! Mimo iż atak nie był potężny, to wystarczył by psiak wybudził się i rzucił na swego wroga z zębiskami. Cios był celny i nawet skonfundowanie nie przeszkodziło Tancoon'owi dopaść twego pokemona. (74) Ugryzienie wywołało potknięcie, pokemon zamierzał więc wykorzystać sytuacje by po raz kolejny zacisnąć swe zęby na ektoplazmie, jednak tym razem przeszkodziła mu konfuzja i jenot upadł w biegu zadając obrażenia samemu sobie. (6)

Spiritomb: (Nosi Black Glasses)
Atak: 4
Obrona: 7
Sp. Atak:4
Sp. Obrona:8

Efekt Curse: 1/2 z 1000HP: 500
898 - 500 = 398HP

Pain Split: (398 + 932)/2 = 665
HP ustawione na 665.

Bite: (30% Szansa na potknięcie: 20) (9+60-7)*1,5*1,1*1*1=102,3 ~ 102
665 - 102 = 563HP

Tancoon: (Konfuzja - 3tura/ostatnia) (Przeklęty)
Atak: 9 (Atak podniesiony o 1 stopień)
Obrona: 7
Sp. Atak: 0
Sp. Obrona: 8

Pain Split: (398 + 932)/2 = 665
HP ustawione na 665.

Pursuit: (4+48-7)*1,5*1*1*0,5=33,75 ~ 34
Pursuit: (4+48-7)*1,5*1*1*0,5=33,75 ~ 34
Uderzenie w konfuzji: (9+40-7)*1*1*1*1=42
Efekt Curse: 1/4 z 1000HP: 250
665 - 34 - 34 - 42 - 250 = 305HP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 19
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Sro Sie 02, 2017 4:11 pm

Kryppukowi najwyraźniej bardzo podobała się walka, jego złowrogi śmiech głośno rozbrzmiewał nad polem walki. Obezwładnienie wroga, a następnie przypuszczenie bezkarnego ataku – to ambrozja dla jego destrukcyjnej natury. Usłyszawszy niski głos Spiritomba, biedna Alma wpiła palce w moje ramię. Chyba ciężko jej będzie przekonać się do mojego podopiecznego… Poklepałam dłoń dziewczyny, aby dodać jej otuchy i zasugerować, by zmniejszyła swój żelazny uścisk.
- On nie jest wcale zły. To tylko pierwsze wrażenie – szepnęłam uspokajająco. Potem wróciłam do obserwacji rozwoju wydarzeń.
Tak jak się spodziewałam, mieszanka Curse z Pain Split pozwoliła nam mocno wysunąć się na prowadzenie. Tancoonowi pozostało jeszcze trochę sił witalnych, ale działanie klątwy powinno już wkrótce zmęczyć Pokemona do tego stopnia, że ten bez problemu pozwoli się złapać.
- Kryppuk, teraz pozostało nam tylko skupić się na redukcji obrażeń, które może zadać ci Tancoon. Obserwuj uważnie jego ruchy, by we właściwym momencie wykonać unik. Wstrzymaj się z atakami, które rozproszyłyby twoją uwagę; dzięki klątwie i tak niedługo będzie nasz. Jeśli oczywiście nie pozwolisz mu zranić się zbyt mocno. Możesz wykorzystać Shadow Sneak, aby wspomóc swoje uniki. – Pewnie Tancoon drugi raz nie nabierze się na tę samą sztuczkę, ale jako że jest to ruch priorytetowy, może pomóc ominąć ataki szybszego jenota. – Gdy uznasz, że moment jest odpowiedni, spróbuj ponownie użyć Hypnosis.
Dyskretnie wyciągnęłam pusty Pokeball, gotowa rzucić go w chwili, gdy tylko klątwa zmęczy Tancoona wystarczająco, bym mogła go złapać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Sro Sie 02, 2017 5:29 pm

Lettie

Dziewczyna, dopiero gdy poklepałaś jej dłoń, zdała sobie sprawę, że wbija ci paznokcie w twoje ramię. Momentalnie zabrała swoją rękę i rzuciła szybkie:
- Sorka.
Twój komentarz dotyczący pierwszego wrażenia - które wywoływał Krypuuk - Alma skwitowała życzliwym acz nerwowym uśmiechem:
- Jasne.. - mruknęła.
Jeśli zaś chodzi o sytuację na polu bitwy to mroczny jenot gwałtownie zerwał się z ziemi - na której wylądował w wyniku nieszczęśliwego ataku - wyglądało na to, że już mu się polepszyło i przeszły mu zawroty głowy, cóż... przynajmniej nie uderzy się i sam siebie nie załatwi. Spiritomb przygotował się na nadejście gnającego w jego stronę przeciwnika. Tancoon wściekle błyszczał zębami w kierunku swego rywala, Krypuuk skwitował złość oponenta złośliwym chichotem, po czym rozpłynął się w cieniu umykając przed ciosem psowatego. Psina nie była jednak głupia, dokładnie śledziła gdzie podążą cień - w którym skrył się duch - i gdy tylko z niego wyszedł, Jenot zatopił swoje kły w ektoplazmie. Cios sprawił, że mroczny duch ''potknął się'', dało to sposobność do kolejnego celnego ugryzienia ze strony Tancoon'a. Spiritomb tym razem był w pełni świadomy i w geście obrony skierował w stronę swego rywala kolejną wiązkę usypiającego promienia. (6) Psina po raz kolejny zapadła w sen. Teraz albo nigdy!

Spiritomb: (Nosi Black Glasses)
Atak: 4
Obrona: 7
Sp. Atak:4
Sp. Obrona:8

Bite: (30% Szansa na potknięcie: 28) (9+60-7)*1,5*1,1*1*1=102,3 ~ 102
Bite: (30% Szansa na potknięcie: 62) (9+60-7)*1,5*1,1*1*1=102,3 ~ 102
563 - 102 - 102 = 359HP

Tancoon: (Przeklęty, uśpiony)
Atak: 9 (Atak podniesiony o 1 stopień)
Obrona: 7
Sp. Atak: 0
Sp. Obrona: 8

Efekt Curse: 1/4 z 1000HP: 250
305 - 250 = 55HP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 19
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Sro Sie 02, 2017 8:38 pm

Cóż, najdłuższy odpis w mojej karierze to to nie jest ;-)

Teraz albo nigdy! Gdy Tancoon ponownie usnął, rzuciłam przygotowanym Pokeballem. Potem z napięciem obserwowałam migający na czerwono guzik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Czw Sie 03, 2017 3:22 pm

Lettie

- Black Glasses dopisane do karty postaci, nadal trzyma je Spiritomb.
- 1 Pokeball zużyty.

Pokeball poszybował w kierunku śpiącego psowatego, następnie uwięził go w środku i...Udało się. Uśpiony pokemon nawet się nie bronił.

Tancoon Schwytany!:
 

W wyniku walki, umiejętności mrocznego ducha zwiększyły się. Jego przyszłe Pursuit'y będą bardziej skuteczne. (+1 do ataku) A ataki fizyczne, które zostaną w niego wymierzone, mniej skuteczne. (+1 do Obrony).

Gdy Jenot zniknął w odmętach pokeball'a Spiritomb zaśmiał się maniakalnie, jakby wszystko było dla niego iście wybornym żartem. Duch spojrzał przelotnie w twym kierunku znad czarnych okularów, a stojąca za tobą Alma w tym momencie podskoczyła, tak jakby sam wzrok mrocznej bestii mógł jej zrobić krzywdę.
- Zła..złapałaś go? - mruknęła dziewczyna z niedowierzaniem wpatrując się w leżący na ziemi pokeball.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 19
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Czw Sie 03, 2017 8:27 pm

I... koniec. Szybko poszło. Bardzo szybko. Zerknęłam kątem oka na Almę; chyba  szansa na jej zaprzyjaźnienia się z duchem przepadła właśnie z kretesem. Kryppuk zareagował w typowy dla siebie sposób: wybuchnął głośnym rechotem, a potem zaczął kręcić szaleńcze młynki w powietrzu. No cóż...
- Na to wygląda. - Podniosłam Pokeball i uśmiechnęłam się do dziewczyny. - Dziękuję ci. Znowu mi dziś pomogłeś. - Te słowa skierowałam do Kryppuka, który odleciał kawałek dalej i stroił teraz miny do swojego odbicia w rzece. Chyba sprawdzał, który grymas w połączeniu z okularami wypada  najbardziej efektownie. - Zasłużyłeś na odpoczynek. Jeśli chcesz, możesz na razie zatrzymać okulary. Tylko pozwolisz mi je później odebrać? - poprosiłam. W pewnym sensie to była jego "zdobycz", więc nie chciałam mu jej zabierać wbrew woli. Po jakimś czasie powinien sam stracić nimi zainteresowanie.
Schowałam Kryppuka do Pokeballa, a potem spojrzałam na Aipom, która była świadkiem całej potyczki.
- Łapeczko, masz ochotę powędrować dzisiaj z nami poza Pokeballem?
Wprawdzie małpka, choć kochana, nie zastąpi mi Apash, ale przynajmniej trochę wypełni pozostawioną przez nią pustkę. No i dla młodego Pokemona będzie to dobra okazja, by zobaczyć kawałek świata. Ale lepiej nie zamarudzić za bardzo po drodze. Oprócz Aipom tylko Lapis był teraz w pełni sił... Z Kryppukiem też było nie najgorzej, ale co do pozostałych... Jeden z paraliżem, druga zatruta, trzeci pod wpływem klątwy - tak, bez wątpienia trzeba jak najrychlej odwiedzić Centrum Pokemon, choćbym i do później nocy miała wędrować do najbliższego miasta. Jak ono się nazywało? Central Heat? Chyba jakoś tak.
- To co? Wracamy po twoje pakunki? - zwróciłam się do Almy. - Herman pewnie zacznie się niedługo niepokoić. A, i dziękuję za okulary. Na pewno nie raz się przydadzą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Pią Sie 04, 2017 3:19 pm

Lettie

Krypuuk - w odpowiedzi na twoje pytanie - posłał Ci niejednoznaczne spojrzenie, które mogło znaczyć coś w stylu ''Zobaczymy'', w sumie taka odpowiedź i tak była zdecydowanie lepsza niż kategoryczna odmowa, dawała jakąś nadzieję. Duch zniknął we wnętrzu pokeball'a a Alma odetchnęła z ulgą.
Następnie zwróciłaś się do małpeczki, która przez cały ten czas obserwowała toczącą się bitkę i była odsunięta niejako na drugi plan. Gdy Lapkooho usłyszała swój pseudonim, jej łepek momentalnie zwrócił się w twoim kierunku, a uśmiech zawisł na małpim pyszczku. To chyba była odpowiedź sama w sobie, prawda? Stworzonko momentalnie skoczyło w twoim kierunku i rozsiadło się na twojej czaszce.
- Nie ma za co! - rzuciła Alma, teraz już w pełni odprężona i uśmiechnięta od ucha do ucha, taka jak zawsze -  A właśnie! Moje pakunki!
Dziewczyna widocznie przypomniała sobie, że zostawiła za sobą swój cały majątek i momentalnie pobiegła by zobaczyć, czy coś z niego jeszcze zostało.. Cóż.. Bronił go Herman. Co złego mogło się stać?
Wkrótce powróciłyście pod drzewo i... nie wszystko było tak jak to zostawiłyście. Po pierwsze Herman siedział teraz na gałęzi drzewa i wściekle miauczał na zgraję Tancoonów, która znajdowała się na dole. Po drugie, jedna z toreb była rozerwana, a ze środka wytargane zostały różnej maści pojemniki na żywność. Zdobycze psowatych leżały wszędzie dookoła, puste paczki po różnej maści słodyczach, sucharach i przekąskach walały się wśród kęp traw. Cóż.. Przynajmniej konserwy leżały nietknięte, więc - mimo iż spichlerz dziewczyny został zdobyty - to Alma raczej nie umrze z głodu. Czy... Tancoon, którego złapałaś miał z tym coś wspólnego? Czy jego zadaniem było tylko wyciągnięcie was z dala od tychże pakunków? ... Całkiem możliwe.
- Nie! Sioooo! - krzyknęła Alma biegnąc w kierunku ''szkodników'' machając piąstkami.
Stworzenia, jakby chichocząc, rozbiegły się we wszystkie strony zabierając co mogły. No pięknie. Herman - gdy tylko zagrożenie minęło - zeskoczył z drzewa i podbiegł do swej trenerki miaucząc z szybkością karabinu maszynowego, najwidoczniej starał się wytłumaczyć sytuację.. Jednak Alma szybko uciszyła go skinięciem dłoni i tylko się roześmiała, następnie położyła swoją dłoń na łebku kota i przemówiła spokojnie:
- Nieważne, było ich więcej, nic się nie stało.. Przynajmniej nie będą biegać głodne przez następne kilka dni. - Po tych słowach zajęła się zbieraniem tego co Tancoony zostawiły i nadal nadawało się by to zatrzymać.
Wzrok Aipom - która nadal siedziała na twojej głowie - wędrował za znikającymi w wysokiej trawie jenotami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 19
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Pią Sie 04, 2017 8:11 pm

Razem z Aipom na głowie oraz Almą ruszyłam w drogę powrotną. Co jakiś czas dyskretnie dotykałam Pokeballa z świeżo schwytanym stworkiem, upewniając się, że na pewno jest na swoim miejscu. Intuicja podpowiadała mi, że początkowo ciężko będzie nawiązać z Tancoonem owocną współpracę; odniosłam wrażenie, że jest dość butny i uparty. Ale przecież to właśnie trudne wyzwania są najciekawsze, prawda?
Pod drzewem czekała na nas niespodzianka – jeszcze więcej Tancoonów. No tak, przecież to jest psowaty tak samo jak Poochyena i Houndour! Powinno mi było chociaż przejść przez myśl, że ten gatunek również może żyć w stadzie. Choć w tym przypadku lepiej niż stado pasowała nazwa: gang. Tak, to jest to. Gang rabusiów. Ciekawe, czy też mają swojego alfę? Na pierwszy rzut oka wydawało się, że nie – stwory bez żadnego widocznego sygnału, w luźnej rozsypce rzuciły się do ucieczki razem z prowiantem. I tyle je widziałyśmy. Na razie trzeba zapisać w notesie tyle, ile zdołałam przez ten krótki czas ustalić. Może mój Tancoon zechce mi później udzielić informacji na temat ich struktury społecznej?
- Pomożemy ci z Aipom – zaofiarowałam się, gdy Alma zaczęła zbierać swoje rzeczy. – Dużo jedzenia ci ukradły?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   Sob Sie 05, 2017 5:32 pm

Lettie

Twój pokeball z Tancoonem nadał był na swoim miejscu, nikt cię nie okradł, ani nie zapomniałaś go zabrać z miejsca akcji. Zdobycz - w postaci kulki z niesfornym pokemonem - nadal była na swoim miejscu i nic nie wskazywało by gdzieś się wybierała.
Mimo iż Tanncony działały na pierwszy rzut chaotycznie, to sposób w jaki się rozbiegły oraz decydowały co zabrać, a co zostawić, wskazywał na to, iż mają jakiś plan i dokładnie się go trzymają. Jeśli miały jakiegoś Alfę, to na pewno go tutaj nie było, bo psiaki wydawały się być sobie równe i w myśl tej zasady współpracować. Gdy gangu już dawno nie było w zasięgu, ruszyłaś pomóc Almie w zbieraniu jej rzeczy.
- Dzięki! - rzuciła dziewczyna podnosząc pozostawione konserwy - Cóż.. Zabrały jakąś połowę, ale głównie słodycze i przekąski.. Dam radę bez tego przeżyć i tak wzięłam o wiele więcej żywności niż jest mi potrzebne.
Twoja małpeczka jednym szybkim susem zeskoczyła z twojej głowy i zaczęła pomagać zbierając z trawy to co się nadawało i zanosząc do Alminej torby. Herman w tym czasie buszował w wysokiej trawie i informował was gdy znalazł coś pozostawione w tamtym regionie. Trzeba było przyznać, że Tancoony zadziałały skutecznie, promień w jakim znajdowaliście porozrzucane paczki prowiantu był zaprawdę imponujący.
- Cóż.. to chyba ostatnia - rzuciła blondynka podnosząc ostatnią puszkę - to ten... Co teraz zamierzasz? Pewnie idziesz dalej, prawda? Ja jeszcze jakiś czas tutaj zostanę, nie będę Cię jednak trzymać i nawet lepiej będzie jeśli się rozdzielimy, ja będę podróżowała przez jakiś czas głównie w dziczy, na drogach mogą mnie szukać..
Dziewczyna mówiła z powagą, podobnie jak wtedy gdy po raz pierwszy opisywała Ci swoją sytuację rodzinną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rajski półwysep   

Powrót do góry Go down
 
Rajski półwysep
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Region Shiruba :: Pozostałe miejsca :: Inne lokacje-
Skocz do: