Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 sp. def

+ 1 sp. ataku
+ MT Giga Drain
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 Droga nr 8

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Nie Cze 11, 2017 9:00 pm

Trochę głupio teraz dawać w wyniku konfuzji więcej obrażeń, ale skoro nic mam nie zmieniać.
Małża

- Oddish, wykonaj Absorb! - wydał komendę, jednak pokemon znów w wyniku konfuzji się przewrócił. (-42)
- Na górze róże, na dole fiołki, nie trafisz Duskull, prawie mi cię szkoda. - Mr. Dark nagle znów rzucił rymem, następnie chrząknął. - Duchu żałobny, czyń dalsze honory. Widzę, że nie trzeba nic zmieniać. - przejrzał się w lusterku, znów mówiąc groźniejszym głosem.
Duskull wzruszyła ramionami, z ukosa patrząc na swojego właściciela, po czym gdy tylko Oddish wstał znów wykonała Astonish. (-46)
- Oddish, pozbieraj się wreszcie! Acid! - mężczyzna zaczął się już lekko denerwować... O, trafił! (-28) Nie zmniejszył jednak obrony. Duskull przez chwilę obserwowała pokemona, nieznacznie się wznosząc.
- Oj, zapłata nadchodzi. - Mr. Dark pierwszy raz w ciągu tej walki spojrzał na wydarzenia bezpośrednio. Duskull zaczęła zmierzać w kierunku poke-...bulwy[?], a przed nią pojawiła się czarna aura z białą otoczką. Uderzenie wywołało małe białe błyskawice i Oddish odrzucony został pod nogi swojego właściciela. To był... Payback! Tuż po ataku! (-110)
- Ten pokemon zna tak silne ataki? Czemu tutejsze dowództwo nic nie powiedziało? - mężczyzna zacisnął zęby. Na jego czole pojawiła się kropla potu.
-
Wokół Turtwiga pojawiły się kopie Cyanide. Niczym Naruto (kto nie ogarnia, ma problem) w szóstkę otoczyły poke-żółwika, próbującego odgadnąć który Venonat jest prawdziwy. Kobieta z liściowymi kolczykami nakazała swojemu podopiecznemu zniszczyć wszystkie kopie Razor Leaf. Pokemon zniszczył jedną kopię, po czym doszło do kolejnego Infestation. (-63) Tym razem nie da bonusu, który już jest, ale powinno skrócić bóle Turtwiga. Poke-żółwik chyba się wkurzył. Zaczął wszędzie na około rzucać Razor Leaf.
- Nie, uspokój się! Marnujesz tylko siły! - kobieta próbowała uspokoić pokemona. Wygląda na to, że ma problemy z agresją... Daj tu na jakiś czas pokemona członkowi grupy przestępczej i patrz co się dzieje...
W końcu jeden z szeregów rzuconych liści trafił w Cyanide, który pozbawiony Double Team próbował unikać ataków, aż został trafiony. Niestety, ciosem krytycznym. (-40) Pokemon w końcu uniknął dwóch kolejnych nieudolnych prób ataku i przeciwnik w końcu przestał, bardzo nieznacznie dysząc. Uspokoiły go czarne kulki od Infestation, raniąc go ponownie. (-137)

Małża i Mr. Dark
Spoiler:
 

Team Earth
Spoiler:
 

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Czw Cze 15, 2017 1:53 pm


Słysząc kolejną wierszowaną wypowiedź Pana Zamaskowanego nie mogłam się nie zaśmiać. Cicho, pod nosem, ale jednak. Jak on to robi? Po co?
Nie miałam czasu dłużej się nad tym zastanawiać, bo walka szła dalej. Mr. Dark wrócił do groźniejszego tonu, a Duskull... Dobry Arceusie, ten duch jest niesamowity! Jeśli niemalże bez żadnych poleceń tak sobie radzi, to... wow.
Postanowiłam też coś z siebie dać żeby mój Venonat się bardziej rozwinął.
- Cyanide, ponownie Double Team. I potem jeszcze raz. Gdy ustawisz te wszystkie duplikaty skup się na umyśle Turtwiga. Jeśli wyczujesz jego złość, spróbuj sprawić żeby stał się zamiast tego zagubiony! (próba Confusion) - Czy mogła mi się trafić lepsza możliwość na trening tego ataku? Umysł tak wściekłego, nie panującego nad sobą pokemona powinien stać otworem.
- Rób przerwę na uniki i kolejne Double Team, a potem wracaj do prób wtargnięcia do jego umysłu.

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 178
Punkty : 181
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Sob Cze 17, 2017 2:18 pm

Minąłem dosyć obojętnie dzikie pokemony i ruszyłem ścieżką do miasta. Lada chwila znajdziemy się w West Star, oczywiście w pierwszej kolejności trzeba będzie odwiedzić CP, ale.. co dalej... nad tym też trzeba się będzie jak najszybciej zastanowić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Sob Cze 17, 2017 2:55 pm

Zignorowałeś stadko Yungoosów, które nie wydawały się jednak bardzo z tego powodu obrażone. Gdy odchodziłeś od tak spoglądały na ciebie swym ''intensywnym'' spojrzeniem. Wkrótce zniknąłeś im z zasięgu wzroku i ruszyłeś drogą ku wzrastającym przed tobą budynkom West Star.
Po raz kolejny zagłębiłeś się w miasto, z którego jeszcze jakąś godzinę temu wyruszałeś w podróż.. Cóż. Nagły wypadek. Nie mogłeś przecież iść w dzicz z rannymi pokemonami.
Kluczyłeś więc uliczkami miasta, przedzierając się przez falę turystów, słyszałeś plotki, które wymieniali mieszkańcy i bzdury, o których trąbili turyści.
- Podobno ktoś ukradł kilka pokemonów leczonych w Centrum Pokemon
- Słyszałaś, że podobno dziedziczka Yggdrasil Company uciekła z domu? Co tym dzieciakom strzela do głowy?.. A może ktoś ją porwał?
- Ostatnio na plażę wyrzuciło Gyaradosa, zniszczył parę stoisk z popcornem...
Wyłapałeś kilka najciekawszych.
W końcu udało Ci się wyrwać z tłumu i odetchnąć nieco pod jakimś sklepem obuwniczym...
Życie w West Star potrafiło być ciężkie...

(Piszesz w West Star)

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Pon Cze 19, 2017 8:30 pm

Małża

- Oddish, no weź, może spróbuj Absorb? - mężczyzna zaczął się niepokoić. Oddish wstał, jednak nie dał rady wykonać ciosu, znów się wywracając w wyniku konfuzji (-42).
- Och, przykra to sprawa, gdy pokemon przegrywa. Ale co poradzić, gdy walczysz z kimś takim jak ja? - Mr. Dark przejrzał swe zamaskowane oblicze w lusterku. Duskull lekko się obróciła w jego kierunku, wydając swój odgłos. - Z tobą też przegrywa, duchu żałobny. - odpowiedział tak jak by doskonale wiedział co mówi. Pokemon wrócił wzrok na przeciwnika który już wstał.
- No dalej, atakuj, cokolwiek! - mężczyzna ukazał teraz jak bardzo sobie nie radzi. Oddish zdołał wykonać Absorb (-27) i się trochę podleczyć (+13). Duskull spojrzała na roślinkę spode łba. Na jej ciele pojawiły się drobinki prądu.
- Duskull, ale znasz przewagi? Przerabialiśmy to już. - Mr. Dark dość naturalnym głosem przerwał atak poke-ducha. Ostatecznie prąd zniknął i pokemon wykonał Astonish (-46). - Dobra, wracam do swojego zajęcia. - widząc, że duch żałobny dobrze sobie radzi, spojrzał znów na lusterko.
-
- Więcej was Double Team nie miał? - kobieta i Turtwig już do końca się pogubili. Na drodze pojawiło się dwadzieścia Cyanide, stojących jak słupy wokół poke-żółwika. Nic się jednak nie działo i Turtwig wystrzelił czerwony promień, zapewne Absorb, wywołując ich zniknięcie. Po chwili wykonał Razor Leaf na dużej grupie. Wszystkie kopie zniknęły, a Cyanide skupiony na wniknięciu do umysłu ofiary chyba zapomniał, że poke-żółwik ma atak dystansowy i został trafiony... znów krytycznie! (-40) Następnie uniknął kolejnego ataku i wykonał Double Team, tworząc kolejne cztery kopie. Próby ponawiały się, bezskutecznie. Chyba brakuje trochę do opanowania ataku. Ale co może być powodem, że Venonat nie daje rady nic kompletnie zrobić.
- Cieniutcy widzę jesteście, skoro moja... tymczasowa towarzyszka próbuje tu jakichś improwizowanych sztuczek. - Mr. Dark zaszydził z przeciwników, chwilę tylko mając problem z określeniem ciebie w tej walce. Możliwe, że nie chciał wplątać cię w żadne kłopoty z Team Earth.
Turtwig został zastopowany przez działanie Infestation (-137). Nieliczne kulki odpadły, chyba atak powoli się kończy.
Oczy Oddisha przestały się kręcić. Skończył się jego Confusion.
- Nareszcie! - mężczyzna odzyskał nadzieję.

Małża i Mr. Dark
Spoiler:
 

Team Earth
Spoiler:
 

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Wto Cze 20, 2017 1:27 pm

Ja mu dam "tymczasową towarzyszkę". xD *wymachuje pięścią*


Jak mnie Mr. Dark nazwał?... Czemu próbuje wcisnąć taką informację Team Earth? Nie przeszkadza mi, że będą mnie uważać za wroga, w końcu po to stanęłam po stronie zamaskowanego. Jednak nie odezwałam się. Może czegoś jeszcze nie wiem, nie będę robić nic głupiego.
Dobrze, wracając do gry. Infestation będzie jeszcze trwało co najmniej jedną turę. Spróbujmy jeszcze podtrenować Confusion.
- Cyjanku, potrzebna jest do tego psychiczna moc. Postaraj się wykonać Double Team ponownie, wniknąć do umysłu Turtwiga i na niego wpłynąć swoją wolą.

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Wto Cze 20, 2017 4:11 pm

Małża

Mr. Dark dalej przeglądał się w lusterku, tymczasem Duskull spokojnie obserwowała Oddisha.
- Dalej, Absorb! - trawiasty pokemon wykonał atak, który Duskull spokojnie ominęła i po chwili wykonała kolejne Astonish (-46). Oddish próbował z bliska wykonać Acid (-28), ostatecznie trafiając ale nie zmniejszając obrony. Patrząc na ataki pokemona, nic by to nie zmieniło.
Oczy Duskull znowu zaświeciły na fioletowo, jednak Oddish tym razem uniknął ataku, szybko zamykając własne. Wtedy Duskull wykonała drugi Astonish (-46) i nieznacznie się oddaliła.
-
- Mam serdecznie dosyć tych kopii... - kobieta właśnie stała się swoim Turtwigiem. Nie dosłownie, ale z charakteru na pewno.
- Zróbmy to inaczej. Wykonaj Razor Leaf i dołącz do Oddisha! - Turtwig wykonał trzy Razor Leafy, które zniszczyły nowe kopie, jednak Venonat w porę uniknął ataku. Turtwig zaczął biec w kierunku Oddisha.
- Oho, zmiana taktyki? - zagadał Mr. Dark. Duskull chciała wykonać Confuse Ray, ale wtedy odezwał się właściciel.
- Nie, zapomnij o nim. Zaatakuj Oddisha. Nasza tymczasowa towarzyszka na pewno sobie poradzi. Trzeba tylko poczekać na efekty. - rozkazał. Duskull uniknęła Razor Leaf, po czym wykonała trzecie Astonish na Oddishu. (-46)
Cyanide zbliżył się bliżej, najwidoczniej próbując dalej wykonać Confusion. Nie szło to jednak po twojej myśli. Możliwe, że po prostu nie jest do końca pewny jak ma wniknąć do umysłu przeciwnika.
Po chwili Turtwig zatrzymał się. Kulki od Infestation znów odebrały mu trochę energii (-137) po czym całkowicie odpadły.
   
Małża i Mr. Dark
Spoiler:
 


Team Earth
Spoiler:
 

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Sob Cze 24, 2017 6:01 pm


Infestation chyba przestało działać. To znaczyło, że trzeba zrobić małą przerwę w treningu Confusion. Już chciałam prosić Cyjanka o kolejny cios, kiedy "właścicielka" Turtwiga zmieniła taktykę. Chciała w dwójkę z trenerem Oddisha zagonić Duskull w kozi róg! O nie, takie rzeczy to nie ze mną. Natychmiast zmartwiłam się, że mają jakiś niecny plan i duszyczce się coś stanie. Zaprawiona w boju czy nie, jeśli Team Earth by z czymś wyskoczył, to Duskull mogłaby mieć kłopoty.... Ale nic z tego. Żeńska grunt teamu po prostu mnie zlekceważyła. Nie mają żadnych Z-Kryształów. Uczucie lęku natychmiast zostało zastąpione przez wzmożoną żądzę pokonania przeciwniczki. Nie złość, ale... d e t e r m i n a c j ę
(JK, moją duszą jest Justice jak nic :v).
- Cyanide. - Zwróciłam się do mojego robaczka poważnie, niemal grobowo. Nie wiedziałam co czuł, widząc jak żółw biegnie atakować Duskull, ale mam nadzieję, że załapał, jaką mu to daje szansę na atak z zaskoczenia.
- Spróbuj użyć Confusion jeszcze raz. Turtwig stoi do ciebie tyłem, może się tego nie spodziewać.
Działaj najpierw subtelnie, wkradnij się do jego umysłu niezauważenie. Potem wyprowadź psychiczny atak.
- To mogła być szansa która się już nie przydarzy po raz kolejny.
Schlebiało mi, że Mr. Dark zaufał moim szansom w tej walce. Naprawdę.
- Wykonaj Double Team i spróbuj poruszać klonami żeby były trudniejsze do trafienia i zniszczenia. A potem ruszaj z Infestation jeszcze raz. Dobrze ci idzie!

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Sob Cze 24, 2017 7:15 pm

Małża

Cyanide zaczął wykonywać Confusion. Przez chwilę nawet jego oczy zaświeciły się. Turtwig jednak błyskawicznie się obrócił. Chyba poczuł próbę wykonania ataku w swojej głowie. Z listków na jego głowie wyleciało kolejne Razor Leaf, które twój pokemon łatwo wyminął. Ostatecznie zdecydował się przejść do drugiej części.
Pojawiły się kolejne kopie.
- Mam tego serdecznie dosyć! - usłyszałaś członkinię Team Earth. - Turtwig, pozbądź się wreszcie tej kulki fioletowych kłaczków! Naprawdę uważasz, że porażka z tym czymś jest fajna?! - ona jest jeszcze gorsza niż jej pokemon, bo on przynajmniej potrafi się uspokoić. Ona już chyba osiągnęła pełnię furii... Nawet trochę mocniejszy wiatr się zerwał.
Turtwig przejechał jedną z tylnych nóżek po gruncie, po chwili drugą. Jego głowa lekko się pochyliła. Nagle ruszył atakiem. To Tackle, Disable przestało działać! Atak natychmiast pozbył się jednego Venonata. Nagle wykonał Razor Leaf, trafiając kolejnego. Cyanide potrafił samodzielnie dobrze unikać ataków, ale już unikać ich kilkoma postaciami naraz? Praktycznie niemożliwe.
- Uważaj na plecy! - krzykaczka wykrzyknęła na poke-żółwika. Infestation zmierzało w jego stronę, ale pokemon uniknął go, znów wykonując Razor Leaf. Venonat na szczęście w porę uskoczył na bok.
- Oho, chyba trzeba okiełznać tego potwora... - usłyszałaś Mr. Darka. Duskull obróciła się w kierunku Turtwiga, a jej oczy zabłysły ponownie na fioletowo. Oczy Turtwiga zakręciły się. Co działo się w międzyczasie?
-
Duskull ponownie trafiła Astonish (-46). Wtedy też Turtwig planował Absorb, ale Cyanide rozproszył go i zajął.
- A więc jednak nadal walka 1 na 1. - odezwał się mężczyzna, ściskając pięść.
- Oczywistość to pewna. Sprzedanie wam łomotu 2 na 2 w stylu dwóch walk 1 na 1 jest dużo efektowniejsze. - odparł Mr. Dark, spoglądając w kierunku Oddisha. - Wolę to przyspieszyć, zbliża się wieczór, a wolałbym dotrzeć do swego celu tuż przed nocą. - dodał. Schował lusterko i ściągnął rękawiczkę. Zbliżył palec do maski, wciskając go pod jej dolną część, następnie uniósł go w górę.
- Wiatr nieznacznie rośnie w siłę. - powiedział, po czym znów skrył dłoń w rękawiczce i zrobił błyskawiczny obrót. Peleryna opatuliła się wokół niego, a przybyły wiatr (ten sam moment co gniew członkini Team Earth) zaczął ją nieznacznie podwiewać na bok. Opuścił głowę.
- Duskull... - jego głos sprawił, że mężczyzna cofnął jedną nogę do tyłu i odchylił ciało. - Zniszcz tego Oddisha. Pokaż swą prawdziwą siłę. - uniósł głowę. Gdyby to był film, tuż przed tekstem pojawiłby się ten pojedynkowy czarny ekran u góry i dołu, a jedyną przestrzeń stanowiłyby dwie czarne dziury na oczy w masce.
Duskull nagle zaszarżowała na Oddisha. Pokemon wyskoczył w górę trochę zbyt wcześnie i duch żałobny wzniósł się, ponownie otoczony czarną aurą z białą otoczką. Staranował Oddisha Paybackiem, jednak już nie tak silnie jak wcześniej. (-55) Pokemon podczas toczenia się po ziemi zdołał wylądować na nogach, jednak natychmiast dostał kolejnym Astonish (-46). Z bliska wykonał Absorb (-27; +13), jednak wtedy Duskull rzuciła, prawdopodobnie instynktownie, elektrycznym atakiem - Charge Beam. Jej ciało otoczyły małe wyładowania prądu, które wystrzeliły jako jeden promień w przeciwnika (-25). Specjalny atak Duskull wzrósł. Odporność Oddisha uchroniła go przed większymi obrażeniami.
- Zawsze coś. - dodał Mr. Dark. Wtedy dojrzał sytuację z Turtwigiem...
I tak przechodzimy do obecnej sytuacji.

Małża i Mr. Dark
Spoiler:
 

Team Earth
Spoiler:
 

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Pon Cze 26, 2017 6:41 pm

Ale spicy odpis. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Takiego Pana Darka lubię.
Przypominam, że staty Cyjanka się znowu zmieniły. xD



O, tak nie będzie. Unikanie Infestation? Nie chciałam wypaść źle w oczach zamaskowanego, nie wiem czemu. Po prostu trochę mu było wstyd, że musiał mi pomóc. Poczułam lekkie rumieńce zażenowania na twarzy, ale otrząsnęłam się. Nie będę się na tym skupiać, tylko wleję tej trenerce Turtwiga!
- Cyjanek, zbliżmy to ku końcowi. Postaraj się o jeszcze jeden Double Team - masz już naprawdę wysoki poziom uników. Spróbuj zdezorientować Turtwiga, ustawiając kopie dookoła niego i . Następnie Infestation. Jeśli się nie uda - powtarzaj aż do skutku. Nie przejmuj się za bardzo Razor Leaf, ale wyczekuj Tackle i użyj Protect. - Oczekiwałam, że w tym przypadku rozpędzony żółw poważnie rypnie o ścianę Protect i da to możliwość ponownego ataku.
- Na koniec spróbuj jeszcze kilka razy użyć Infestation. - Super efektywny cios to super efektywny cios, nawet jeśli sam z siebie nie jest zbyt silny.
Zerknęłam na Nebraskę, która dalej przy mnie siedziała. Uważnie przyglądała się rozwojowi walki z niezwykle poważną miną. Cała ona. Ale może zrobi się nieco przyjaźniejsza wobec Venonata? Gdzieś w głębi tej koniczki morskiej przecież musi bić serduszko. Twarde i niezłomne - skrelpowskie.
- Będzie dobrze. - Zapewniłam ją. I trochę siebie. Mr. Dark miał jakąś sprawę do załatwienia przed zmrokiem? Czyżby w Fogs City? Chętnie się go o to zapytam kiedy będzie po wszystkim.

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Pon Cze 26, 2017 7:54 pm

Małża

Duskull wykonała kolejny Payback (-55) i gdy Oddish wylądował, wykonała Astonish (-46).
- Zwiększamy tempo Duskull, zmniejsz im jeszcze obronę. - rozkazał Mr. Dark. Duch Żałobny ponownie wykonał Leer, zmniejszając obu przeciwnikom obronę. Wtedy Oddish wykonał Acid, który trafił (-28), ale znów nie zmniejszył obrony Duskull. Ta wykonała kolejny Astonish (-54). Oddish słabł w oczach. Kolejny atak Oddisha znany jako Absorb chybił, duch nawet nie musiał robić uniku. Przeciwnik Zamaskowanego już miał problem z trafieniami.
- Oddish nie teraz! Nie możesz mi tego zrobić! - wykrzyknął na swojego pokemona.
- Dlaczego nie? - odpowiedział Mr. Dark i złowrogo się zaśmiał. Nagle zawiało mocniej wiatrem. To na pewno był ten sam niegroźny wariat co wcześniej? Chrząknął i dorzucił. - Duskull, daj się trafić. - dodał.
Pokemon spojrzał na swojego właściciela, po czym spełnił prośbę, dając się trafić Acid. (-28) Od razu wiedział o co chodzi.
- Nie! Nie! Oddish, uniknij tego, jesteś nieznacznie szybszy! - mężczyzna przeląkł się jeszcze bardziej. Duskull ruszyła na przeciwnika, otoczona aurą Paybacku. Och, co za cios, który dzięki wcześniejszym obrażeniom stał się silniejszy! (-120)
-
Cyjanek zrobił kolejny Double Team. Oczy kobiety rozszerzyły się jak u wariatki.
- Teraz to już mnie... - poszła taka wiązanka tych złych epitetów, że sama nie byłaś pewna co większość z nich oznacza. A powody estetyczne i wszechmoc banowa przy wypisaniu ich pozbawiła by mnie rangi a może nawet fundnęło by mi podróż do Banatraz. Chwila, ja to napisałem?
W każdym razie, Cyanide trafił Infestation (-66), znów tworząc efekt. Po chwili
zdołał pomimo konfuzji wykonać Tackle, trafiając w Protect, akurat perfekcyjnie w Cyjanka, ale zielona bariera przypominająca szkło zatrzymała go. Wtedy Venonat trafił Infestation (-66), ale Turtwig uskoczył przed dwoma kolejnymi.
W międzyczasie kobieta skończyła wreszcie wiązankę przekleństw. Venonat chciał wykonać kolejny Infestation, ale wtedy Turtwig zaczął dziwnie świecić.
Jego ciało wyzwoliło zieloną aurę, z pojedynczymi kulkami, niczym spadające gwiazdy odchodzące na ziemię. Overgrow! To jego umiejętność!
Pokemon jakby ożył. Wykonał Razor Leaf, który Cyanide z trudem uniknął, następnie samemu wykonując kolejny Infestation. Turtwig uniknął go. Zaczęła się seria uników między tymi dwoma pokemonami, jedynie poke-żółwik raz dostał od konfuzji, kiedy to przewrócił się podczas jednej z prób Razor Leaf (-40).
Turtwig oberwał od efektów Infestation (-137).

Małża i Mr. Dark
Spoiler:
 

Team Earth
Spoiler:
 

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Pon Cze 26, 2017 11:21 pm


Kobieta z Teamu Earth zaczęła się denerwować nawet bardziej i puściła taką wiązankę słów, że aż mi nieco szczęka opadła. Co to jest ^$@*%?
- Eeee... - Zaniemówiłam na chwilę. Ale dotarło do mnie jak niewiele zostało.
- Cyanide, ostatni cios! Infestation. Nie daj się i uderz. - Byłam pewna, że to przypieczętuje zwycięstwo... chyba że mają Potiona czy coś. No, w razie czego ja też mam.

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Wto Cze 27, 2017 11:47 am

Małża

Duskull ponownie wykonała Leer, zmniejszając obronę obu przeciwników i Astonish (-58). Wtedy swój atak wykonał Oddish, trafiając Absorb (-27; +13). Następnie ducha żałobnego otoczyła czarna aura Payback, tym razem jednak Oddish uniknął ciosu. Znów trafił Acid (-28), nawet zmniejszył obronę, ale Duskull obróciła się w kierunku przeciwnika.
- Och, ostatnie ataki przegrywającego? Szkoda, że mierzysz się z takim wspaniałym przeciwnikiem. - Mr. Dark spojrzał w lusterko, które nagle wyjął spod poruszającej się peleryny. Duskull obejrzała się na niego. - Ty też jesteś wspaniała! No już, czyń honory! - wydał niejednoznaczną komendę.
Duskull spojrzała na Oddisha i znów wykonała Payback po oberwaniu (-130). Oddish jeszcze uchronił się przed Astonish, jednak już kolejny (-58) zakończył tą potyczkę. Oddish upadł na ścieżkę i już nie wstał.
- Dowództwo dobierze mi się do skóry. - mężczyzna szybko schował swojego pokemona.
-
Gdy toczyła się walka Duskull z Oddishem, walka dokończyła się u Cyanide i Turtwiga.
Turtwig ostatecznie zaczął wykonywać Razor Leafy, a Cyanide na wieść o ostatnim Infestation zaprzestał w kółko nim strzelać, skupiając się na unikach. Niestety, Turtwig wzmocniony Overgrow wydawał się odzyskać całe swoje siły, jakby pod wpływem adrenaliny (po namyśle, to chyba nawet jest taka jakby adrenalina). Zdołał trafić dwoma Razor Leaf, w tym jednym krytycznie. Cholerne krytyczne trafienia częste w tym ataku. I zwiększający siłę tych ataków Overgrow (-29; -58)  starającego się unikać ataków Venonata, raz zaliczając przewrócenie przez konfuzję (-40). I to właśnie tą okazję wykorzystał Venonat, trafiając Infestation (-66).
Turtwig wykonał jeszcze dwa Razor Leafy. W końcu upadł. Koniec. Czarne kulki Infestation odpadły od znokautowanego pokemona (-137).
- Nie, dlaczego!? - kobieta znów się wydarła.
- Cicho wreszcie! - nawet mężczyzna z Team Earth miał już dosyć jej krzyków.


Małża i Mr. Dark
Spoiler:
 

Team Earth
Spoiler:
 

Brawo, dzięki temu zwycięstwu Venonat zyskał +1 Specjalnej Obrony i +50 HP (już dodano)

Duskull obserwowała wycofanie Turtwiga.
- No dobra, nie mamy wyjścia. - mężczyzna powoli zbliżał się do Mr. Darka, ale duch żałobny stanął w połowie drogi między nim a Zamaskowanym.
- Duskull... - peleryna nadal była podwiewana przez wiatr. - Confuse Ray... - oczy pokemona zmieniły kolor na fioletowy.
- O nie, w nogi! - mężczyzna zaczął uciekać w drugim kierunku.
- Jeszcze wrócimy, a wtedy... - znów rzuciła małą wiązanką kobieta, która została przerwana po obróceniu przez dwójkę twarzy z maskami w jej kierunku. - Harry, poczekaj na mnie! - ruszyła w pogoń za towarzyszem.
Mr. Dark chwilę jeszcze stał w miejscu, po czym obrócił się w twoim kierunku.
- Dziękuję za asystencję, pani. - lekko się ukłonił, po czym obrócił i dalej powoli kierował na Fogs City. Duskull obserwowała kierunek ucieczki obu członków Team Earth i dołączyła do niego.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Wto Cze 27, 2017 1:43 pm


Udało się. Venonat się sprawdził. Przyklęknęłam i rozłożyłam ramiona, przywolując zabójczą włochatą kulkę do siebie.
- Cyanide, brawo. Chodź! - Powiedziałam z szerokim uśmiechem, gotowa go przytulić i pogłaskać.
Gdy już wynagrodziłam jego ciężką pracę, schowałam go z powrotem do pokeballa i podniosłam z ziemi Nebraskę, gotowa do dalszej podróży. Wyglądało na to, że jeszcze trochę będziemy podróżować razem z Mr. Darkiem. Dowiedziałam się, że ma jakąś sprawę niecierpiącą zwłoki w Fogs City... ale nie będę o to wypytywać. Za to o jego "dziwności" chcę poznać więcej szczegółów. Mówił, że nie nosi maski bo lubi, ale musi się ukrywać... ciekawe od kiedy?
- Gratuluję dobrej walki. Duskull, jesteś bardzo silna. - Zaczęłam.
- Panie Dark... jak długo się już ukrywasz za maską? - Spodziewałam się, że jest doświadczonym trenerem... ale może nie?
Nebraska zamrugała i odwróciła głowę w moją stronę, jej czerwone oczy wyrażające niezadowolenie z faktu, że zachęcam wariata do dalszej rozmowy. W odpowiedzi ją pogłaskałam, na co ona wróciła do poprzedniej pozycji.

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Wto Cze 27, 2017 5:51 pm

Małża

- Będą... trzy lata. - odpowiedział. - Bowiem gdy maskę się nosi, twarzy nie widać, a gdy twarzy nie widać, nie można odnaleźć osoby tak łatwo. Jak jednak dowiedzieli się miesiąc temu kim jestem? Tego nie wie nawet to niebo niebieskie. A może wie, tylko robi ze mnie głupa. - dodał po chwili.
Duskull chyba nie przejęła się twoimi słowami nawet nie obracając się, a przynajmniej nie w twoim kierunku, bo obserwowała otoczenie szczególnie wyczulając się na tyły, drogę ucieczki Team Earth.
Tymczasem powoli na horyzoncie pojawiały się wzniesienia, a droga dzieliła się tabliczką na drogę 7 i 6. Właśnie tą drugą się skierowaliście.

(pisz na drodze 6)

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 20
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Czw Lip 27, 2017 12:28 pm

Pan Birger w postaci demona furii w niczym nie przypominał spokojnego staruszka w koszuli w ananasy, jakim widziałam go po raz pierwszy. Metamorfoza była szokująca… Tym większą ulgę odczułam, gdy w końcu przeniósł swoją uwagę na młodzików i… ależ tak, pozwolił mi odejść!
- Dziękuję serdecznie. Miłego dnia – powiedziałam, i to całkiem szczerze. Tym jednym zdaniem Birger przekuł cały balon frustracji i jedyne co teraz czułam, to błoga lekkość. – Chodź, Kryppuk. Nic tu po nas - rzuciłam do ducha, który zdążył już odzyskać pewność siebie i właśnie stroił miny do jakiegoś zszokowanego turysty.
Nareszcie wyszłam z tego miasta. I już więcej tutaj nie wrócę!... To znaczy wrócę, ale tylko na chwilę, po odznakę. Skoro mi było tak błogo na duchu - i to po niecałych dwóch dniach spędzonych w tym miejscu - jak cudownie musiała czuć się teraz Alma?
Właśnie, Alma… Omal nie przystanęłam, ale ci z Yggdarsil z pewnością obserwowali, jak odchodzę. Nie mogę robić żadnych podejrzanych ruchów. Jeszcze nie wszystko się skończyło.
- Patrz, czy nikt za nami nie idzie lub nie wysłał Pokemona na przeszpiegi – rzuciłam cicho do Kryppuka, gdy już znaleźliśmy się poza zasięgiem ich słuchu.
Byle wreszcie zniknąć z ich pola widzenia… Miałam nadzieję, że Alma powędrowała dostatecznie daleko i już gdzieś z przodu czeka na mnie, ukryta obok drogi. A potem wreszcie zacznie się prawdziwa podróż.

_________________
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Czw Lip 27, 2017 12:29 pm

Lettie

Birger nijak nie skomentował twoich podziękowań, był już zajęty czym innym, mianowicie - wrzeszczeniem na swych podwładnych.. Cóż.. Chyba im się należało, w każdym bądź razie, zdecydowanie nie przeżywali oni teraz najlepszych chwil swego życia. Odciągałaś Krypuuk'a od biednego turysty i nakazałaś mu uważać na ewentualny ''ogon''.
Chwilę później przemierzałaś już drogę numer 8, nikt was nie śledził i było całkiem miło i spokojnie. Znajdowałaś się na ścieżce, która prowadziła przez gorący Rajski Półwysep, temperatura sięgała niemalże 40 stopni i zdecydowanie było to czuć. Wokół póki co nie widziałaś Almy, ani żadnych pokemonów. No ale twoja znajoma zdecydowani nie będzie paradować nigdzie na widoku, no a pokemony raczej rzadko kiedy zapędzały się na drogi, wolały raczej trzymać się dziczy. Krypuuk latał wokół Ciebie nieco znudzony.. Cóż.. Nie było tutaj komu wyciąć numeru, więc nic dziwnego, że nieco się nudził.
Wtem.. Ujrzeliście coś na drodze.. Nie musieliście długo się przyglądać, by poznać, że tym czymś był Herman! Pocieszny Glameow należący do Almy. Gdy Krypuuk go zobaczył, momentalnie wystrzelił w jego stronę. Kot zjeżył sierść i z niesamowitą szybkością wskoczył w pobliskie krzaki by chronić swoje - jak sam myślał - życie. Spiritomb zawył przeciągle i zaczął latać dookoła krzaka, zaprzestał tego dopiero, gdy byłaś już blisko.
Herman ostrożnie wyjrzał spomiędzy gałęzi krzaka, a gdy Cię zobaczył z wolna - nadal używając na ducha - wygramolił się na drogę. Następnie dał Ci znać ogonem byś poszła za nim.. i skręcił ze ścieżki wchodząc na równiny rajskiego półwyspu.

(Możesz już pisać na Rajskim Półwyspie)

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 20
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Czw Sie 10, 2017 10:31 am

- Powodzenia - powiedziałam, ściskając wyciągnąniętą dłoń. - Pilnuj jej dobrze, Herman.
Następnie każda z nas udała się w swoją stronę. W moim wypadku była to droga prowadząca na północ. Szłam przez trawiastą równinę po skosie, aby skrócić sobie trasę. Nie byłam pewna, jak długi dystans jeszcze będę musiała przebyć. Upał dawał się mocno we znaki, więc upiłam łyk wody, a następnie podzieliłam pomiędzy mnie i Aipom paczkę suszonych warzyw.
- Zostałyśmy same, Łapeczko - zagadałam, przerywając ciszę. - Masz ochotę w coś zagrać? Znam taką jedną zabawę, mówią na nią "papier, kamień, nożyce". Tylko musisz przenieść się na moje ramię.
Tłumacząc małpce zasady, spostrzegłam, że upał nie wywiera na niej wrażenia. Z zapałem podjęła zabawę i chyba bardzo cieszyło ją popołudniowe słońce. Na pewno woli to, niż wodny prysznic...
- Lapkooho, chyba mam pomysł - powiedziałam, zainspirowana tym spostrzeżeniem. - Jest taki jeden atak, który sprawia, że słońce mocniej grzeje i osłabia wodne ataki. A dodatkowo twój Solar Beam szybciej się ładuje. To pomoże ci w przyszłości w walce z wodnymi Pokemonami. Myślę, że w mieście, do którego idziemy, mamy szansę go dostać. Co byś powiedziała na coś takiego?

_________________
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Czw Sie 10, 2017 12:22 pm

Lettie

- Odjęta jedna paczuszka suszonych warzyw.

Alma pomachała Ci jeszcze na pożegnanie gdy się oddalałaś i... po chwili nie było już po tobie śladu. Twoja podróż przez Rajski Półwysep nie została w żaden sposób zakłócona i wkrótce udało Ci się powrócić na drogę numer 8. Spałaszowałyście paczkę suszonych warzyw, choć małpce chyba specjalnie nie smakowały, no ale przez grzeczność albo łakomstwo nie odmówiła i mimo wszystko kontynuowała jedzenie. Następnie, gdy posiłek został już zakończony - drogę umilała wam zabawa w kamień papier i nożyce, którą Lapkohoo bardzo szybko podłapała - pewnie stanie się to jej ulubioną grą. Już w trakcie zabawy, gdy przedstawiłaś małpeczce swój pomysł dotyczący nowej techniki od razu zareagowała ona niezwykłym optymizmem, cóż w końcu nie cierpi wody, a upały wydawały się sprawiać jej przyjemność, więc co jest do stracenia?
Wędrowałyście dalej po lewej widząc cały czas ocean, a po prawej równinę i przecinające ją rzeczki, w końcu jednak wasza wędrówka zaprowadziła was do czegoś co nieco urozmaiciło okolicę, niewielkiego mostku na którym jakiś pan w stroju moro, kapeluszu rybackim i kamizelce ratunkowej, starał się z pomocą swej wędki wyłowić z rzeczki ryby, za mostkiem droga numer 8 ciągnęła się normalnie dalej.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 20
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Sob Sie 12, 2017 5:34 pm

Skinęłam głową nieznanemu wędkarzowi i przekroczyłam mostek, kierując się dalej ku miastu. Aipom wyraźnie się dobrze bawiła, jednak mnie szybko znudziła gra. Idąc, miałyśmy mnóstwo wolnego czasu, więc warto to wykorzystać. Czemu nie połączyć zabawy z czymś pożytecznym? Może trening? Tickle powinno być idealne..
Zaczęłam delikatnie łaskotać małpkę, aby wywołać u niej śmiech.
- Spróbuj teraz zrobić to samo - zachęciłam.

_________________
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Pon Sie 14, 2017 11:02 am

Lettie

Mężczyzna nawet Cie nie zauważył, bezpiecznie minęłaś mostek i zaproponowałaś Aipom nową zabawę. Zaczęłaś łaskotać małpkę, a ta momentalnie uderzyła w śmiech i zwiała na twoją głowę, tam gdzie - jak uważała - była poza zasięgiem twojej mocy.
Zaproponowałaś Lapkohoo by odpowiedziała Ci tą samą mocą, którą ty skierowałaś przed chwilą w jej stronę, małpka z początku nie wydawała się przekonana, czy może sprezentować Tobie takie tortury, wkrótce jednak - dość nieśmiało - spróbowała i zaczęła Cię łaskotać i było to całkiem efektywne! Zaczęłaś chichotać, a to ośmieliło Łapkę, którą włożyła teraz w trening więcej serca. Śmiech zmusił Cię by w końcu by przystanąć.. Cóż wygląda na to, że Aipom jest całkiem niezła jeśli chodzi o tego typu zaczepki, ale czy zadziałało by to odpowiednio na pokemona? By to sprawdzić musiałabyś chyba przystanąć, wypuścić jednego ze swoich podopiecznych, ewentualnie znaleźć jakiś dziki ''worek treningowy''.. Zawsze mogłaś również wrócić do treningu później i ruszyć w dalszą drogę, do rozstajów już niedaleko, a początek treningu Tickle nie przepadnie i tak nigdy nie przepadnie.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 20
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Wto Sie 15, 2017 11:12 am

Łaskotki Aipom szybko przyprawiły mnie o atak niekontrolowanego chichotu. W końcu przystanęłam dla złapania tchu. Mała okazała się zaskakująco sprawna, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że po raz pierwszy zetknęła się z czymś takim jak łaskotki. Spodziewałam się, że na początek zostanę lekko podrapana, ale Lapkooho instynktownie wyczuła, że silny nacisk jest zbędny. Podziałało. No ale przecież ja nie jestem Pokemonem, więc ciężko stwierdzić, jaki efekt wywołałoby to w pojedynku.
- O to właśnie chodzi - powiedziałam, ponownie ruszając w drogę. Połaskotałam małpkę przez sekundę, by wywołać kolejny śmiech. - Ale łaskotanie jest zabawą, która przydaje się nawet w czasie walki. Gdy przeciwnik się śmieje, trudniej jest mu się bronić i zaatakować. No i wprowadza trochę wesołości na pole bitwy. Chcesz sprawdzić, jak zadziała na innego Pokemona?
Wprawdzie chciałam prędko trafić do miasta, ale trening nie powinien zbytnio nas opóźnić. Szczególnie, że przystawać będzie trzeba jedynie dla samych prób Tickle, a ewentualnych wskazówek mogę udzielać, kontynuując wędrówkę. Wyjęłam Pokeball i wezwałam Larvitara.
- Łapko, to jest Lapis. A to Lapkooho, nasza nowa towarzyszka - dokonałam prezentacji; kamienny stworek jako jedyny nie był świadkiem wyklucia małpki. - Trenujemy teraz razem z nią Tickle, ale potrzebujemy Pokemona do przetestowania efektu. Potowarzyszysz nam trochę w podróży i pozwolisz Lapkooho wypróbować na sobie atak? On nie zada ci żadnych obrażeń, to tylko ruch statusowy.
Jeżeli Larvitar odmówi, po prostu razem z nim u boku będę kontynuować podróż.

_________________
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Czw Sie 17, 2017 9:23 pm

Lettie

Gdy w końcu udało Ci się opanować atak chichotu przekazałaś małpce - siedzącej Ci na ramieniu - pochwały, które ta przyjęła z radością machając swym łapkoogonem wydawała się mówić ''Oh, to nic takiego, to twoja zasługa!'' . Udałaś się w dalszą wędrówkę kontynuując rozmowę z małpką.  
Gdy spytałaś czy Aipom nie chciałaby może wypróbować techniki na kolejnym celu, Lapkooho żwawo potaknęła łepkiem jasno wskazując na to, iż jest jak najbardziej chętna do dalszych testów. Wszakże była to dla niej zabawa, więc dlaczego nie? Wypuściłaś ''kolejny cel'', a więc Larvitara Lapisa, tym samym zmuszona byłaś do kolejnego przystanku, krótkiego przystanku.
Pokemony wymieniły spojrzenia, Aipom chyba momentalnie spodobał się nowy towarzysz bo zeskoczyła z twego ramienia i z bliska przyjrzała się kamiennemu stworkowi, ten jednak nie był tak towarzyski jak Małpka, bo gdy tylko ta się do niego zbliżyła odsunął się na kilka kroczków zachowując pewny dystans. Następnie - gdy odpowiedni dystans został zachowany - Larvitar przytaknął i zgodził się być ''celem''. Cóż.. Pewnie stwierdził, że może pozwoli mu to czegoś się nauczyć.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 20
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Sob Sie 19, 2017 9:26 am

Ponownie zaczęłam iść, udzielając przy tym instrukcji do treningu. Małpka szła teraz na własnych nogach, wykazując spore zainteresowanie Larvitarem, jednak bez wzajemności. Lapis zdawał się po prostu zaakceptować obecność Aipom (na odpowiednim dystansie) i nie czynił zbytnich starań w kierunku pogłębienia znajomości. Ciekawe, czy kiedyś dopuści kogoś do myśli, które kłębią się pod tą kamienną skorupą. Może właśnie takie ćwiczenie przez zabawę wydobędzie z niego na wierzch trochę przyjacielskich emocji? Choć równie dobrze łaskotanie może mu się mocno nie spodobać... W takim przypadku lepiej, żeby i on znalazł korzyści dla siebie płynące z tego treningu. To powinno go pozytywnie nastroić.
- Świetnie. Atak, który ćwiczymy z Lapkooho polega na łaskotaniu przeciwnika. Obniża defensywę i ofensywę, więc warto umieć się przed nim bronić. Samokontrolą próbuj powstrzymać efekt Tickle. Łapko, próbuj wywołać u Lapisa atak śmiechu tak samo, jak u mnie przed chwilą. Jeśli nie wyjdzie, nie zrażaj się i próbuj znaleźć jego słabe punkty.

_________________
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Droga nr 8   Sob Sie 19, 2017 11:16 am

Lettie

Postawiłaś przed sobą kolejne kilka kroków tłumacząc swym podopiecznym czym mają się zająć. Małpka raz na jakiś czas próbowała ''przełamać lody'' z dinozaurowatym pokemonem ale nic z tego, Larvitar był nadal nieugięty w swej obojętności i potrzebie zachowania dystansu. Po pokonaniu kilkunastu kroków pokemony po raz kolejny przystanęły, by przejść do wykonywania twych poleceń. Lapkooho aż zaświeciły się oczka gdy otrzymało od Ciebie jednoznaczne pozwolenie do napaści na biednego Lapisa. Z drugiej zaś strony przez pyszczek kamiennego stworka przewinęła się niepewność, przed ucieczką powstrzymały go chyba tylko myśli w stylu ''Może coś z tego treningu wyciągnę?''. Łapeczka ruszyła do ataku, natarła na Lapisa i jej łapki poszły w ruch. Jednakże.. O ile bardzo łatwo jej było doprowadzić do śmiechu ciebie, to widać było, że połaskotanie ciężkiej kamiennej powłoki Larvitara nie było łatwe. Łapeczka skakało wokół dając z siebie wszystko, a Lapis stał niewzruszony zaciskając swoje piąstki. Może masz jakiś pomysł gdzie pokemony tego gatunku mogą mieć łaskotki?

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Droga nr 8   

Powrót do góry Go down
 
Droga nr 8
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Region Shiruba :: Pozostałe miejsca :: Drogi-
Skocz do: