Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 obrony

+ TM Low Sweep
- - -
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 Gold Beach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Nie Lip 23, 2017 5:32 pm

Pograne?
- Ratatta, quick attack! Następnie postaraj się wyminąć cios swojego przeciwnika i dołóż kolejny! Jeśli spudłujesz atakuj do skutku! - Tu nie trzeba już było skomplikowanej taktyki. Spinarak był na dobiciu, jeden czy dwa ciosy i padnie. Ratatta nawet przy zatruciu i infekcji miała zdecydowanie więcej czasu. Umiejętność gust bywa bardzo przydatna. Swoją drogą ciekawe, jaka była umiejętność pająka? Nie sniper, bo cios krytyczny nie wydawał się aż tak mony. Możliwe, że insominia, ale tego nie ma jak sprawdzić. Ostatecznie możliwe, że swarm, jednak wciąż nie pokazał robaczego ataku który mógłby zrobić różnicę. Więc dobić. Do tej pory szczurzyca z celnością ataków problemów nie miała, więc walka powinna się zakończyć lada moment.

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Pon Lip 24, 2017 3:10 pm

Roman Farney "Cichy"

Walka zmierzała ku końcowi, Spinarak nie był już w stanie nic zrobić. Jeden cios Poison Sting, który udało mu się wymierzyć Rattacie nie był wystarczający by jakkolwiek zmienić wynik walki. Gryzoń przyjął na siebie cios jakby było to tylko nic nieznaczące ugryzienie i kontratakował dwoma Quick Attackami, które bez problemu zmiotły robaka z pola bitwy. Szczurzyca była osłabiona, jednak nadal stała na nogach. Wyszła z walki zwycięsko!

Chimchar w wyniku przyjęciu na siebie wielu Thunder Schocków oraz walki z Infestation, zwiększył swoją wytrzymałość na tego typu techniki. (Sp. Obrona +1)
Rattata za sprawą przeprowadzenia wielu celnych ataków, poprawiła swoje umiejętności walki. (+2 atak)

Gdy ostatni pokemon bandziora padł zemdlony, ten - z niewiarygodną szybkością - wycofał go do pokeball'a, podniósł zemdlonego psa i ruszył w długą.
- Po tobie dzieciaku! Zespół R się tobą zajmie! Mamy znajomości! - krzyczał uciekając.
Już myślałeś, że zaraz będziesz musiał znowu za nim gonić jednak na drugim końcu korytarza pokazała się jakaś postać. W mig poznałeś tą siwą brodę i tańczącego Wurmple'a. Był to Staruszek Shao! Wyrzucił on w powietrze Greatball i przemówił:
- Yanma Hypnosis!
W powietrzu zmaterializowała się duża - mierząca ponad metr - ważka, nim jeszcze czerwone światło, które ją otaczało, zgasło, zbliżyła się ona do przestępcy i wysłała w jego kierunku falę psychicznej energii. Nie trwało to długo, przestępca momentalnie uderzył w kimono, niestety, gdy upadał wyrzucił w powierzę szczeniaka... Shao nie wydawał się jednak specjalnie zmartwiony posłał w powietrze kolejny pokeball, z którego tym razem wyskoczyła wspomniana wcześniej Beautifly, na widok swojej matki Wurmple wydawał się tańczyć jeszcze bardziej żwawo niż do tej pory.
- Beautifly! Złap psiaka! - rozkazał trener a jego pokemon bez trudu uniósł drobnego zemdlonego szczeniaka.
Operacja skończyła się pomyślnie, motylica trzymała w swych odnóżach nadal zemdlonego Lilipup'a, a Yanma latał wokół nad ramieniem swego trenera komunikując się z Wurmplem. Robaczek wydawał się równie zainteresowany ważką jak motylem.. Możliwe, że to Yanma był jego ojcem.

Chimchar: (Ability: Blaze - aktywna) (Konfuzja - 2 tura)
Atak: 14
Obrona: 1
Sp. Atak: 6
Sp. Obrona: 1

Fainted

Rattata: (Ability: Guts - aktywna) (Zatruta)
Atak: 8
Obrona: 5
Sp. Atak: 3
Sp. Obrona: 5
*Szybkość obniżona o 6 poziomów

Infestation: (2 tura) 1/8 z 1000: 125
Zatrucie: 1/8 z 1000: 125
Poison Sting: (8) (8+15-5)*1,5*1*1*1 = 27
388 - 125 - 125 - 27 = 111HP


Spinarak: (Ability: Swarm - aktywna)
Atak: 8
Obrona: 4 (Obniżona o 5 stopni)
Sp. Atak: 4
Sp. Obrona: 4

Quick Attack: (8+60-4)*1,5*1,5*1*1 = 144
Quick Attack: (8+60-4)*1,5*1,5*1*1 = 144
171 - 144 - 144 = -117HP Fainted

Magnemite: (Ability: Sturdy - wykorzystana/dodatkowy Thunder Shock)
Atak: 1
Obrona: 6 (Obniżona o 5 stopni)
Sp. Atak: 9
Sp. Obrona: 4

Fainted

Według szybkości: Spinarak, Rattata

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża

avatar

Liczba postów : 934
Punkty : 446
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Pon Lip 24, 2017 5:31 pm

Seath napisał:
Mój odpis

Gdy opuścił centrum pokemon zmuszony był odesłać swych podopiecznych do ich pokeball'i, powodem tego była zbyt duża ilość turystów przemierzających ulicę Gold Beach. Seath był oczywiście pewien, że jego podopieczni doskonale sobie poradzę, ale z drugiej strony wolał nie narażać ich na żadne potencjalne nieprzyjemności, podjął więc najbardziej optymalną decyzję. Wyciągnął pokeball należący do Yorokobiego i Safariball Kamo i nakazał im wracać, rzucając tylko:
- Odpocznijcie trochę! Należy się wam.
Cóż.. Teraz pozostało mu odnaleźć wyjście... Dopiero teraz uzmysłowił sobie, że poprzednio na drogę numer 2 zaprowadził go Kawka, on sam nie do końca orientował się gdzie konkretnie było owe wyjście... Cóż na pewno było na wschodzie.. Tam była Dolina Trzech Jezior, więc i droga numer 2 musiała gdzieś tam być... Prawda?
Nie zwlekając dłużej, Dyunn postanowił ruszyć przed siebie i wypatrywać jakichkolwiek znaków, które mogłyby wskazać mu drogę. W wypadku wyjątkowych problemów ze znalezieniem takowych zamierzał spytać o drogę kogoś kto wyglądał na swojskiego..
A więc w drogę! Ku drodze numer 2!

Ku drodze nr 2... łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Tłumy były okropne, prawie żałowałeś, że w ogóle wróciłeś do Gold Beach... no, ale Wild City cię nie interesowało póki co. W końcu jakoś wypchałeś się z tłumu do mniej uczęszczanych ulic i próbowałeś użyć swojego zmysłu orientacji najlepiej jak mogłeś. Niestety... nie miałeś pojęcia gdzie jesteś. Było o tym pomyśleć wcześniej i idąc do Pokemon Center zapamiętać kierunek w którym szedłeś. Pamiętałeś ciuchland, pamiętałeś ulice... ale nie lokację wyjścia na drogę nr 2.
Całe szczęście, że nie ciągałeś za sobą pokemonów. Skwar był mocny tam gdzie cień nie oferował zbawienia i czułeś jak powoli zaczyna chcieć ci się pić. Jeszcze nie prawdziwe pragnienie, ale najpewniej za dwie godziny będziesz marzył o małym górskim źródełku. Trybiki w twoim mózgu zaczęły pracować nieco ciężej i doszedłeś do takich wniosków: wypada poszukać planu miasta na jakimś placyku, lub w centrum turystycznym, albo szukać publicznej fontanny, bądź sklepu spożywczego. Woda, czy jak najszybsze opuszczenie miasta, oto jest pytanie...

_________________
___ | KP | BOX | ___


Ma tim:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Pon Lip 24, 2017 5:45 pm

Zwycięstwo cieszy, ale tym razem nie było czasu się nim napawać. Złodziej zaczął uciekać, a ja zdążyłem już bez słowa schować do balla Ratattę i zrobić pierwsze kroki w pogoni za bandziorem, kiedy zobaczyłem Shao. Chwilę obserwowałem całe zajście, a kiedy stało się jasne, że wygraliśmy wyciągnąłem pokeball Ratatty i spojrzałem na niego. Nie chciałem jej ponownie wypuszczać, trucizna pewnie wciąż działa, więc trzeba udać się do Centrum Pokemon jak najszybciej.
- Dzięki Ratatta, dzięki tobie nic nam nie grozi. - Powiedziałem więc tylko w stronę trzymanej w dłoni kapsuły. Niektórzy twierdzili, że pokemony wewnątrz pokeballi nadal słyszą otoczenie. Właściwie nie byłem pewien czy to prawda, ale warto spróbować. Kula tak czy siak wróciła do mojej kieszeni, a ja podszedłem do Shao i jego pokemonów.
- Niezłe wyczucie czasu. Ktoś wezwał już policję?

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Wto Lip 25, 2017 5:47 pm

Mój odpis

Zewsząd nacierała nieopanowana fala żywiołu ludzkiego, pomocy znikąd.. W końcu udało mu się zaczerpnąć nieco powietrza i wtargnąć w nieco mniej zatłoczone rejony miasta.
~ Uff. Teraz mogę pomyśleć
Cóż.. Pośpiech zazwyczaj nie prowadził do niczego, więc Dyunn postanowił po prostu z wolna rozejrzeć się po okolicy, zlokalizować jakiś sklep spożywczy i tam spytać o drogę.. W końcu sprzedawca na pewno będzie miejscowym, nie powinien więc mieć problemu ze wskazaniem kierunku, w którym dziewiętnastolatek powinien się udać by opuścić miasto.
Nie ociągał się więc, poprawił torbę i plecak, a następnie żwawym krokiem zaczął się rozglądać za jakimś sklepem.
Cóż, źle być nie powinno, nie przepadał za tym miastem, ale jeśli będzie taka potrzeba zdecydowanie będzie w stanie po nim chodzić na tyle długo, aż w końcu uda mu się z niego wydostać.


Roman Farney "Cichy"

Czy Rattata Cię usłyszała? Cóż.. Teraz nie miałeś jak się o tym przekonać..
Podszedłeś do Shao i jego 3 pokemonów, eleganckiej Beautifly, Energicznego Yanmy i roztańczonego Wurmple'a. Ważka ponownie podleciał do śpiącego kryminalisty, zapewne by upewnić się, że ten nie obudzi się zbyt szybko, zaś motylica podleciała do Ciebie i zrzuciła Ci Lillipup'a prosto w ramiona.
- Policje? Myślę, że właścicielka się tym zajęła. Powiedziała również, że będzie czekać w Pokecenter, więc zanieś do niej tego szczeniaka, opowiedz co się wydarzyło i daj jej znać gdzie jestem, ja poczekam tu z tym szeregowcem Rocketów.
Mężczyzna na chwilę przestał wpatrywać się w śpiącego złodziejaszka i spojrzał na Ciebie:
- A... Dobra robota Cichy trenerze, nie wielu zdolnych by było do tak szybkiej reakcji.
Nie pozostało więc już nic innego jak udać się PokeCenter.. No chyba, że chciałeś jeszcze zadać Shao jakieś pytanie.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Wto Lip 25, 2017 6:37 pm

Nieco zaskoczony zachowaniem robaczego pokemona w ostatniej chwili złapałem Lillipupa. Błyskawicznie jednak zarzuciłem chęć lekkiego ochrzanienia pokemona Shao za brak ostrzeżenia mnie o swoim zamiarze, gdyż skupiłem się na tym co mówi staruszek. Na koniec skinąłem głową, że rozumiem i już nawet odwróciłem się w stronę z której przybiegłem, a którędy prowadziła również droga do PokeCenter - przynajmniej jedyna mi znana - lecz Shao postanowił uzupełnić jeszcze swoją wypowiedź. Odwróciłem jedynie nieco głowę i spojrzałem na starca przez ramię, przeczuwając, że będzie to raczej zwięzła wypowiedź. Nie pomyliłem się, na komplement odpowiedziałem nieznacznym uśmiechem.
- Refleks w walce to podstawa. - Skwitowałem i ruszyłem szybkim krokiem do PC. Miałem w sumie ochotę biec, serce spragnione adrenaliny której poziom nieubłaganie opadał krzyczało "BIEGNIJ LAMUSIE!". Rozum jednak gasił jego zapędy, mięśnie pozbawione narkotyku informowały go, że bieganie było skończonym debilizmem, że nigdy więcej bo to zużywa za dużo tlenu i nadrywa niepotrzebnie tkanki, które teraz trzeba regenerować. Oczywiście nie byłem jakoś doszczętnie wyczerpany, bez przesady. Czułem jednak już teraz, że jutro rano maszerować będę odczuwając tak zwane zakwasy... w końcu trzeba się przyzwyczajać. Od teraz koniec siedzenia na dupie, prawdopodobnie jeszcze nie raz przyjdzie mi się błyskawicznie zbierać do sprintów.

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Wto Lip 25, 2017 7:11 pm

Roman Farney "Cichy"

Beautifly odleciała gdy tylko zobaczyła, że szczeniak został przez Ciebie złapany, i zaczęła latać nad ramieniem swego trenera, Yanma kontynuował swoją pracę stróża, a Wumrple - jak to on - bujał się na lewo i prawo w swoim zwyczajowym tańcu. Shao na uśmiech odpowiedział uśmiechem.
Chwilę później już cię tam nie było, kluczyłeś uliczkami Gold Beach, z początku nieco pobłądziłeś, ale gdy zauważyłeś daszek Pokemartu poszło Ci już lepiej. Ominąłeś sklep - który wcześniej nie powalił Cię swym asortymentem - a następnie ruszyłeś w kierunku Centrum Pokemon, cóż.. Zapewne nieco okrężną drogą bo przeszedłeś wzdłuż wszystkich punktów, o które przyszło Ci dziś zahaczyć - w końcu tak szliście z Saho - ale w końcu ujrzałeś przed sobą znany ci budynek - mianowicie - Centrum Pokemon.
Słońce już zaszło i jedynym źródłem światła było poustawiane tu i ówdzie lampy.

(Możesz pisać w Centrum Pokemon)

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Pią Lip 28, 2017 6:57 pm

Nieco zdziwił mnie widok staruszków, ale i jednocześnie ucieszył. Zwłaszcza Shao, kobiecina była właściwie jak obca... chociaż też darzyłem ją jakąś symboliczną sympatią, bo w końcu ona dała mi ten TM. Co prawda TM był w jej oczach nagrodą za ratunek jej pokemonach, ale w moich oczach był prezentem bo nie czułem się jakimś wielkim bohaterem. Zwłaszcza, że finalnie to Shao zatrzymał złodzieja, ja... ja go tylko spowolniłem. Oczywiście skoro tylko ich spotkałem przywitałem się, a potem Shao zaczął mówić. Ja zamiast mówić zaś jedynie przytaknąłem i już miałem się żegnać, kiedy robak nieco mnie zaskoczył.
- Jasne. Nie powinien mi przeszkadzać, a właśnie łażenie po mieście miałem w planach. Cóż, miłego dnia. My już pójdziemy. - Jak powiedziałem tak zrobiłem i z Wrumple na ramieniu oddaliłem się od PokeCenter oraz znajomych twarzy. Ruszyłem przed siebie rozglądając się po mieście. Już co prawda orientowałem się tu na tyle, że trafił bym raczej do CP, centrum walk czy innych miejsc które odwiedzałem. Myślę, że i na drogę nr. 2 jakoś trafię po drogowskazach. Teraz jednak szukałem sklepów gdzie mógłbym zaopatrzyć się w prowiant na drogę i najlepiej jakiś śpiwór.

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Sob Lip 29, 2017 9:57 am

Roman Farney "Cichy"

Shao i kobiecina pomachali ci jeszcze na drogę i zniknęli we wnętrzu PokeCenter. Tobie nie pozostało nic innego jak tylko zniknąć w odmętach porannego Gold Beach, które o tej porze nie było chyba takie złe, miasto dopiero budziło się do życia i jeszcze niewielu turystów zapuszczało się poza obręb swych hoteli, można nawet powiedzieć, że była to idealna pora na twoje zakupy. Wurmple nadal tanecznie unosząc się i opadając okręcał się wokół własnej osi obserwując wystawy sklepowe. Sklepy spożywcze zdecydowanie nie były czymś rzadkim, szybko więc namierzyłeś jeden z nich. Jeśli chodzi o prowiant na drogę, to butelki wody i paczki sucharów kosztowały 1$ za sztukę. Jeśli interesowało Cię coś bardziej konkretnego, to chyba będziesz musiał chwile rozejrzeć się po sklepiku, do którego wtargnąłeś. Był to niewielki spożywczy markecik typu: bierzesz co chcesz i dajesz kasjerce do skasowania. Na pewno nie mieli wszystkiego, ale zdecydowanie byli zaopatrzeni w najbardziej podstawowe typy żywności.
Wurmple wzrokiem wygłodniałej bestii przyglądał się sklepowym półkom, a kasjerka przerażonym spojrzeniem wpatrywała się w niewielkiego robaczka siedzącego Ci na ramieniu, tak jakby rzeczywiście ową bestią był, nic Ci jednak nie powiedziała i zapewne była nawet nieświadoma tego w jaki sposób patrzy na Pokemona.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Sob Lip 29, 2017 9:57 pm

Postanowiłem pokręcić się po sklepie chwilę dłużej. Woda... ze trzy butelki po 2l chyba wystarczą. O ile pamiętam nie raz minę rzeki. Woda w rzece może i nie jest idealnie czysta, ale nie jest też trująca. Jakoś więc przeżyjemy, a jednak w podróży trzeba też myśleć tak by nie nieść zbyt wiele kilogramów. Te 6l to już spory ciężar i ciężko będzie to upchnąć w plecaku... ale damy radę. Do tego suchary, to akurat jest niezbyt ciężkie... 15 paczek? Ciekawe czy upchnę to w plecaku. Na pewno z każdym dniem będzie więcej miejsca. W lesie będzie można się dożywić jagodami, mam atlas więc sobię poradzę... ale na samych jagodach ciężko maszerować. Hm... cukier i mąka. Na pewno gdzieś tu będą, po kilogramie tego i tego. Najlepiej jeszcze jakaś niewielka miska, albo garnek, metalowa była by najwłaściwsza, plastik odpadał bo wtedy ogrzanie zawartości nad ogniem jest niemożliwe, ceramika łatwo może się zbić. Jak tu nie mają to poszukam gdzie indziej... a, no i owoce. Nie na podróż.
- Wrumple chciałbyś jakiegoś owoca? - Niech on wybierze, weźmie się dla niego i po jednym dla reszty moich pokemonów, chociaż ich nakarmię nieco później.

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Nie Lip 30, 2017 12:11 pm

Roman Farney "Cichy"

Woda 2l x3 = 3$
Paczka sucharów x 15 =15$
Kg mąki = 1$
Kg cukru = 2$
Spory owoc x 5 = 5$
Razem: 26$

Zacząłeś myszkować po sklepie, do koszyka najpierw załadowałeś trzy butelki wody po dwa litry każda. Następnie ''zalałeś'' kosz piętnastoma paczkami sucharów. Garnków ani misek tutaj nie mieli, no ale jak znajdziesz sklep survivalowy to tam pewnie będą mieli. Udało Ci się za to znaleźć zarówno kilogram mąki jak i kilogram cukru. Koszyk robił się już ciężki, ale udałeś się jeszcze do miejsca gdzie składowane były owoce. Wurmple gdy tylko usłyszał twoje pytanie zaczął wpatrywać się jak zahipnotyzowany w stoisko z wyjątkowo dorodnymi jabłkami. Wziąłeś więc 5 sztuk i ruszyłeś do kasy.
Kasjerka nadal podejrzliwie spoglądała na siedzącego na twym ramieniu owada - ten nic sobie z tego nie robił - ale starała się być miła i nijak nie skomentowała obecności - przerażającej - bestii.
Chwilę później opuściłeś sklep z ciężkim plecakiem pełnym sprawunków.


_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Nie Lip 30, 2017 9:51 pm

Zadowolony z zakupów postanowiłem przed odwiedzeniem kolejnego sklepu przysiąść na ławce by dać Wrumplowi w spokoju zjeść. Gdy pokemon się już posilił ruszyliśmy dalej, mamy jedzenie, czas poszukać sklepu gdzie kupimy jakiś garnek, nie musi, a wręcz nie może być zbyt duży, ale na pewno musi po prostu być. Śpiwór też się przyda, nie będę przecież nocował codziennie na gołej ziemi! Przydała by się też płachta brezentu, w razie czego da się z takiej i kilku gałęzi stworzyć dach i pewnie zajmie to mniej czasu niż rozbijanie i zwijanie namiotu. A także mniej miejsca w plecaku. Na razie nie wybierałem się w te najbardziej ekstremalne rejony regionu Shiruba, więc powinno wystarczyć...

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Pon Lip 31, 2017 5:48 pm

Roman Farney "Cichy"

- 1 Jabłko odpisane z ekwipunku.

Szybko odnalazłeś wolną ławkę i usiadłeś na niej wraz ze swym towarzyszem Wurmple'm. Robaczek na chwilę zgramolił się z twego ramienia i rozłożył się wygodnie czekając na posiłek. Pokemon otrzymał swe jabłko i w kilka chwil było już po wszystkim, z niegdyś wspaniałego i okazałego jabłka nie pozostało nic, ani ogryzek. Ociężały i objedzony Wurmple po raz kolejny wgramolił się na twoje ramię - tym razem trwało to dość długo - no cóż... Śniadanko było obfite.
Po tym małym epizodzie gastrycznym ruszyliście na poszukiwania sklepu, który mógłby zaoferować wam garnek, płachtę, śpiwór i tym podobne niezbędniki podróżnika. Po jakichś kilkunastu minutach błądzenia, ślepy przypadek sprowadził Cię przed drzwi małego sklepu, którego szyld głosił ''Skład Wycieczkowicza''. Na wystawie stał sporych rozmiarów namiot za 1000$.. Śpiwór za 600$.. Cóż jeśli wejdziesz do środka zapewne będziesz mógł zobaczyć większą część asortymentu.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Pon Lip 31, 2017 8:37 pm

Idealnie. Bez chwili zawahania przestąpiłem próg sklepu i niemal odruchowo rzuciłem "dzieńdobry". Niemniej nie skupiałem się na tym kto tu jest, a kogo nie ma, a raczej co tu jest, a czego nie ma. Błyskawicznie zacząłem przeglądać asortyment w poszukiwaniu tego co już wcześniej obrałem sobie za cel, ale też myślałem czy coś jeszcze mi się nie przyda. Zapalniczka, zapałki czy cokolwiek innego do rozpalania ognia? Nie, od tego jest Chimchar. Namiot już wcześniej odrzuciłem... jedno naczynie wystarczy? Raczej tak. Chyba nie ma co przesadzać. Może jak kiedyś złapię Bouffalanta czy innego kopytnego pokemona który pomoże mi w targaniu ekwipunku.

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Wto Sie 01, 2017 11:22 am

Roman Farney "Cichy"

Wkroczyłeś do sklepu. Wnętrze było niemalże w całości zastawione różnorakim sprzętem podróżniczym, wybór był niezły, to na pewno. Wewnątrz kręciła się para emerytów i sprzedawca pomagający im wybrać zestaw do Nordic Walking. Nie zwracałeś na nich uwagi i skupiłeś się na asortymencie. Szybko znalazłeś odpowiedni metalowy garnek oznaczony ceną 30$. Następnie - skierowałeś się kilka regałów dalej i zlokalizowałeś ten sam model śpiwora, który był na wystawie - 600$, tuż obok leżała sporych rozmiarów płachta przeciwdeszczowa - 110$. Przy ladzie leżały stosy zapałek, z łatwością mogłeś zauważyć, że kosztują 1$ paczka.
Wurmple lustrował swymi oczętami zawartość sklepu, nie był jednak nawet w połowie tak zainteresowany jak miało to miejsce w sklepie spożywczym.. Cóż.. Robak definitywnie był głodomorem. Zresztą... wskazywała na to nawet jego tusza.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Wto Sie 01, 2017 11:28 am

Kalkulator w głowie uruchomiony... 740$? Pięknie.. nie chce mi się liczyć ile dałem w sklepie, ale chyba ta bryłka pokrywa mi całe zakupy, a TM dla Phanaphyego i tak jest. Zebrawszy więc płachtę, śpiwór, oraz garnek ruszyłem do kasy by zapłacić za wszystko i opuścić sklep. A potem też miasto.. no, jeszcze po drodze jakoś ułożyć nowe nabytki w plecaku. Ale to szczegół, teraz kiedy już miałem chyba wszystko - pewnie o tym czego nie mam przypomnę sobie w najmniej adekwatnym momencie - mogłem opuścić miasto. Ciekawe tylko, czy zastanę Shao przy wyjściu na drogę opatrzoną numerem drugim. Jeżeli nie trzeba będzie zaczekać, a to opóźni moje opuszczenie miasta... no ale w sumie gdyby nie on to opóźniło by się moje całe zwiedzanie, bo na pewno nie znalazł bym tak szybko wszystkich interesujących mnie punktów na mapie Gold Bicz. A więc jakieś drobne opóźnienia można by było ewentualnie wybaczyć. Zwłaszcza, że nawet nie umawialiśmy się na konkretną godzinę. Przynajmniej Wrumple nie robił problemów, widać że dziadek dobrze go wychował...

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Wto Sie 01, 2017 3:18 pm

Roman Farney "Cichy"

Plandeka przeciwdeszczowa: 110$
Garnek: 30$
Śpiwór: 600$
Razem: 740$
(Kasa odpisana, przedmioty dopisane)


Zebrałeś sprawunki do kasy i zacząłeś czekać, bo kasjer nadal wylewał z siebie siódme poty by dogodzić dwójce staruszków, w końcu - widząc, że stoisz przy kasie i raz po raz zerkasz w jego kierunku - mężczyzna wyśliznął się małżeństwu i podbiegł do kasy mówiąc:
- Już. Już jestem, przepraszam.
Wurmple uważnie przyglądał się kasjerowi, który wprowadzał do kasy kody i liczył otrzymane od Ciebie pieniądze. Może banknoty wyglądały smacznie? Cóż... Prawie jak sałata czyż nie?
Chwilę później transakcja została już dokonana, a ty opuściłeś sklep z plecakiem cięższym o kolejne przedmioty. Bez zwłoki ruszyłeś w kierunku wyjścia na drogę numer dwa, a przynajmniej tam gdzie wydawało Ci się, że ono jest... Cóż.. Po kilkunastu minutach marszu znalazłeś się w części miasta gdzie jeszcze nie byłeś, nie do końca byłeś przekonany, że podążyłeś dobrą drogą. Innymi słowy, zgubiłeś się. Wurmple natomiast utkwił swe spojrzenie w stoisku ze słodkimi bułkami... Znowu był głodny? Cóż.. Najwidoczniej tak..




_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Wto Sie 01, 2017 3:27 pm

- Wrumple, nie wiem gdzie jesteśmy. Proponuję łapówkę. Dostaniesz taką bułkę - mówiąc to wskazałem stoisko - ale w zamian poprowadzisz mnie do drogi numer dwa. Ok? - No... chyba nie ma opcji że się nie zgodzi, ciężkie uzależnienie od jedzenia. To tak jak zaproponować narkomanowi na głodzie, żeby... no, spuśćmy, przy czym spuśćmy jest zabawnym sformułowaniem, na dalszą część tego tekstu zasłonę milczenia. A więc Wrumple łazi po tym mieście z Shao Arceus wie ile czasu, więc jako tako powinien je znać. Jeśli tak w istocie jest to bez trudu z jego pomocą trafię na drogę nr. 2. Jeśli nie, to prędzej czy później będę musiał zacząć szukać drogi na własną rękę... ale wolę później, niż wcześniej i nie wcześniej niż później. Tylko co jak jednak się nie zgodzi?...

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Sro Sie 02, 2017 9:16 am

Roman Farney "Cichy"

Wurmple wysłuchał co masz do powiedzenia, a następnie wytrzeszczył oczy i zaczął energicznie machać łepkiem. No.. Chyba podziałało. Ruszyliście w kierunku stoiska z bułeczkami, a gdy byliście już w zasięgu wzroku sprzedawcy ten pomachał do was. Roboak zaczął podskakiwać na twoim ramieniu, czy to z powodu ekscytacji jedzeniem czy może znał tegoż sprzedawce? Cóż.. Za chwilę na pewno się o tym przekonasz:
- Witam Wurmple! Kogo ty dzisiaj tu przyprowadziłeś, gdzie Shao? - spytał uśmiechając się od ucha do ucha, Wurmple jednak nie słuchał, był zbyt wpatrzony w wystawę.
Był to mężczyzna w średnim wieku, łysy, ubrany w fartuch i specyficzną czapkę kucharską. Rzuciłeś okiem na wywieszkę z cenami. Najdroższa możliwa bułka kosztowała 5$ i była nadziewana ''specjalną mieszanką owocową'', pozostałe były zwykłymi słodkimi bułeczkami kosztującymi 3$ z różnorakimi nadzieniami, do wyboru - do koloru, czekoladowe, toffi, truskawkowe, owoce leśne..

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Sro Sie 02, 2017 10:14 am

- Dobry, Cichy jestem. Shao nie miał dziś w planach dłuższych spacerów, w przeciwieństwie do mnie, więc poprosił bym zaopiekował się Wrumple. I właśnie w sprawie tej opieki to przecież musi coś jeść, więc poproszę jedną bułkę za pięć dolarów i jedną za trzy. Ta tańsza z nadzieniem czekoladowym jeśli można. - No... w końcu i ja muszę coś zjeść, ostatecznie nie jadłem jeszcze śniadania. Zjemy i ruszamy w dalszą podróż. Z jednej strony wymarsz znów się opóźnia... ale z drugiej teraz później dopadnie mnie głód. No i większa szansa, że to to Shao będzie czekać na nas, nie odwrotnie. Swoją drogą Shao był tu jakimś lokalnym celebrytą... w sumie ciekawe co osiągnął jako trener. Jego dwa robacze pokemony które już poznały robiły co prawda wrażenie, ale jednak dwa pokemony to trochę mało by zdobyć wiele odznak. Może wygrywał jakieś turnieje debli? Z drugiej strony nic by w tym nie było dziwnego, gdyby miał jeszcze całą masę stworków których mi dotąd nie ujawnił. Ostatecznie mógł być anonimowym trenerem, a właściwie emerytowanym trenerem jakich wielu, bez większych osiągnięć, a był tu znany niejako przez zasiedzenie. Jak ktoś codziennie chodzi po mieście i jeszcze zagaduje obce osoby to prędzej czy później każdy członek lokalnej społeczności zacznie go kojarzyć. Zwłaszcza gdy ma na ramieniu tak charakterystyczną larwę jaką jest Wrumple. Ten konkretny Wrumple.

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża

avatar

Liczba postów : 934
Punkty : 446
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Sro Sie 02, 2017 1:35 pm

Seath napisał:
Mój odpis

Zewsząd nacierała nieopanowana fala żywiołu ludzkiego, pomocy znikąd.. W końcu udało mu się zaczerpnąć nieco powietrza i wtargnąć w nieco mniej zatłoczone rejony miasta.
~ Uff. Teraz mogę pomyśleć
Cóż.. Pośpiech zazwyczaj nie prowadził do niczego, więc Dyunn postanowił po prostu z wolna rozejrzeć się po okolicy, zlokalizować jakiś sklep spożywczy i tam spytać o drogę.. W końcu sprzedawca na pewno będzie miejscowym, nie powinien więc mieć problemu ze wskazaniem kierunku, w którym dziewiętnastolatek powinien się udać by opuścić miasto.
Nie ociągał się więc, poprawił torbę i plecak, a następnie żwawym krokiem zaczął się rozglądać za jakimś sklepem.
Cóż, źle być nie powinno, nie przepadał za tym miastem, ale jeśli będzie taka potrzeba zdecydowanie będzie w stanie po nim chodzić na tyle długo, aż w końcu uda mu się z niego wydostać.
Zacząłeś się rozglądać za warzywniakiem, lub jakimkolwiek przyjaźnie wyglądającym sklepikiem. Po przebadaniu paru uliczek, namierzyłeś mały sklepik z elektroniką. Miejsce w którym można kupić baterie, kabelki i inne blaszki. Takie miejsca mają jeszcze rację bytu? Chyba nie, bo we wnętrzu nie było nikogo. Na ścianie wisiał plakat zachęcający do oddawania tutaj elektrośmieci i zużytych baterii. Sam sklep składał się tylko z jednego kwadratowego pomieszczenia zagraconego radiami, telewizorami i podobnymi rzeczami. Przejście do drugiego pokoju, najpewniej zaplecza, blokowała biała lada. No, może idealnie biała nie była. Miejscami zarysowania wręcz odsłaniały lakier i ukazywały metal. Było niemal idealnie cicho, dało się słyszeć jedynie tykanie... a zegara nigdzie nie było w pobliżu.

_________________
___ | KP | BOX | ___


Ma tim:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Czw Sie 03, 2017 9:57 am

Roman Farney "Cichy"

Dwie bułki: 8$

Mężczyzna zaśmiał się serdecznie i przemówił:
- Rozumiem, rozumiem.. Widocznie nawet ten Staruch ma czasem coś do roboty i musi sobie odpuścić swój patrol.. Tak czy inaczej dobrze, że tutaj trafiłeś, Wurmple wprost uwielbia moje wypieki! Prawda? - robaczek potakująco potrząsnął swym łepkiem - No właśnie!
Mężczyzna zapakował wam wypieki a następnie podał je wam i pozwolił w spokoju spałaszować, samemu zajmując się w tym czasie interesem, bo mimo wszystko raz na jakiś czas ktoś tutaj przychodził, głównie miejscowi, bo miejscówka była raczej dość oddalona od głównych uliczek. Wurmple - nadal siedzący na twym ramieniu - zaczął rozpracowywać swój wypiek i po chwili nie pozostało z niego nic, na szczęście w porę udało Ci się uporać z własnym, bo w innym wypadku zapewne niewiele z niego by zostało w obliczu nieskończonego głodu pokemona. Robaczek wydawał się w jakiś sposób zaspokojony i - co ważniejsze - gotowy by wskazać Ci drogę. Wyszyliście, gąsieniczka wskazywała Ci łebkiem odpowiednie drogi i wkrótce.. udało się. Dotarłeś do wejścia na drogę numer 2... Teraz wystarczy rozejrzeć się za Shao.

(Możesz pisać na Drodze numer 2 )

---

Mój odpis

Poszukiwał spożywczaka, znalazł komis... Cóż.. Wody tam nie kupi, ale zawsze może zapytać o drogę, to raczej nic nie kosztuje, a zdecydowanie mu pomoże. Skierował więc swe kroki w kierunku pomieszczenia zagraconego sprzętami i zamierzał przemówić nieco głośniej:
- Halo? Jest tutaj ktoś? Przepraszam za najście ale może mógłbym prosić o wskazówkę którędy na drogę numer 2.. - rzucił po czym po chwili dodał - i gdzie mógłbym znaleźć jakiś sklep spożywczy.
Cóż.. Może to było nieco niegrzeczne wchodzić komuś do sklepu i pytać o to gdzie znajdzie inny sklep.. Ale... Nie dbał o to, najwyżej ktoś go wyrzuci. Co więcej mogą mu zrobić? Porwać, poćwiartować i zjeść?. Raczej nie.. A przynajmniej wydawało się to bardzo mało prawdopodobne.
Oby tylko miejsce nie okazało się opuszczonym domem duchów, albo tykanie nie okaże się tykaniem morderczej bomby, która wysadzi pół miasta.
Cóż... To na pewno nieco skomplikowało je i tak już niezbyt radosne życie... A chciał tylko kupić wodę..

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża

avatar

Liczba postów : 934
Punkty : 446
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Pią Sie 04, 2017 12:43 pm

Kiedy zawołałeś jakąkolwiek żywą duszę w sklepiku, niemal natychmiast rozległ się brzdęk czegoś metalowego upadającego na podłogę. Następnie usłyszałeś stłumione słowo, zapewne powiedziane pod nosem. Klikanie przybrało na sile, a zza rogu otwartych drzwi wleciał... Klink. Lewitujące kółka zębate były w ciągłym ruchu, ale wyposażone w oczka które zdawały się dość świadome, by warto było do nich coś powiedzieć. Przeprosiłeś za najście i zapytałeś się o kierunek na drogę 2, oraz spożywczaka. Zębatkowy pokemon kręcił się nadal i wisiał w miejscu, jakby rozszyfrowując twoje słowa. W końcu ruszył się i poleciał w powrotem do drugiego pokoju.
-
Tak? Czego chcą? - Tym razem doskonale dało się usłyszeć słowa mężczyzny, a właściwie staruszka. Odpowiedzią jaką otrzymał było więcej klikania i szczękania.
W końcu z zaplecza wyszedł starszy pan. Zapewne zbliżał się już do emerytury.
-
Klink mówi, żeś nie klient. Czego więc ci trzeba? - Po krótkiej wymianie zdań powiedział ci jak dojść do marketu, oraz że wejście na drogę nr 2 znajduje się po wschodniej stronie miasta. Wystarczyło znaleźć plan miasta i iść uparcie w jednym kierunku. No, ale najpierw kupić wodę.
Podziękowałeś i już miałeś wychodzić ze sklepu, kiedy Klink podleciał i wręczył ci magnes (Magnet). Zapewne cię polubił i dał ci swoją zabawkę. Właściciel komisu przelotnie tylko spojrzał, skinął głową i wrócił do swoich spraw. Teraz już bez zatrzymywania się wyszedłeś na zewnątrz. Powietrze wciąż było ciepłe, nawet w cieniu. Rozejrzałeś się, szukając skrzyżowania na którym miałeś skręcić w prawo.
W końcu, po wielu bojach i cofaniu się (no, tylko raz musiałeś się cofnąć, bo się zagalopowałeś), odnalazłeś średnich rozmiarów market. Pełen ludzi. Tak bywa. Jednak wciąż nie brakowało wolnych koszyków i wózków.
Pytanie tylko, czy bierzesz takowego, czy nie ma takiej potrzeby, bo kupujesz tylko butelkę wody.

Magnes dodany do ekwipunku.

_________________
___ | KP | BOX | ___


Ma tim:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Sob Sie 05, 2017 2:31 pm

Gdy tylko głos Dyunn'a ucichł, momentalnie rozległ się inny dźwięk, odgłos jakiejś metalowej blaszki - czy innego ustrojstwa - uderzającego o ziemię. Chłopak momentalnie podskoczył, jego wcześniejsze myśli sprawiły, że był teraz w trybie ''wypatruj zagrożenia tam gdzie go nie ma''. Następnie zabrzmiały jakieś niewyraźne szepty i za rogu wyleciał na niego dziwny pokemon. Seath w pierwszej chwili odskoczył, ale gdy wszystko wskazywało, że stalowy stworek nie chce mu nic zrobić, uspokoił się. Chłopak przedstawił stworzeniu swoją litanię próśb i przeprosin a stworek po raz kolejny znikł mu z oczu. Długowłosy podejrzewał, że zamierzał naradzić się ze swym trenerem bądź opiekunem. Klink najwyraźniej przekazał w jakiś sposób informacje właścicielowi sklepu i ten wyszedł by pomóc biednemu zagubionemu.  

Jakiś czas później był już uzbrojony w wiedzę - której pragnął - i mógł raz po raz dziękować staruszkowi za jego wskazówki. Wtem - gdy Seath zmierzał już ku wyjściu - na jego dłoń został zrzucony magnesik. Huh, tak po prostu ktoś wręczył mu podarek? Chłopak był prawdziwie poruszony darem stalowego stworzonka i postanowił jeszcze na chwilę przystanąć by w podzięce podarować istotce pokeprzysmak - miał ich dość by rozstać się z jednym a źle jest tylko brać nie dając nic w zamian.. Potem kończy się z długami i takie tam.. A za tymi Dyunn stanowczo nie przepadał.  

Kolejną chwilę później był już na zewnątrz przed wyładowanym ludźmi sklepem. Bezzwłocznie wkroczył do środka i chwycił koszyk - bo planował nie tylko zgarnąć jakąś 2litrową wodę, a jeszcze jakieś 3-4 paczki sucharów na ciężkie czasy. Przygotował się na długi czekanie w kolejce bo ludzi był faktycznie ocean.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża

avatar

Liczba postów : 934
Punkty : 446
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Gold Beach   Nie Sie 06, 2017 5:10 pm

- 1 pokeprzysmak
Zyskano pozytywną karmę.
- 4$ + 2 x 1l butelka wody
- 5$ + paczka sucharów 360g (4 x 90 g)
Spoiler:
 
Znalazłeś wodę i suchary bez trudu - w końcu nie były luksusowymi produktami. Problemem okazało się czekanie w kolejce. Można było umrzeć z nudów. Klimatyzacja na szczęście gdzieś w tle pracowała, więc nie zemdlałeś. Zapłaciłeś, wziąłeś łyczka z butelki wody, spakowałeś się i Gold Beach ponownie stało przed tobą otworem. A więc... na wschód, tak? Twój świeżo nawodniony organizm był gotów na to wyzwanie. Najlepiej byłoby odnaleźć jakiś punkt turystyczny. To chyba bardziej w centrum, nieprawdaż? No cóż, mogłeś stawić czoła kolejnym tłumom, jeśli tylko to by ostatecznie oznaczało wolność. W końcu natrafiłeś na jakiś plac, niedaleko najbardziej zaludnionych ulic i centr handlowych. Dzieci biegały, wszystkie ławki były zajęte, a cień rzucały tylko nieliczne małe drzewa. Dobrze że ktoś w końcu wpadł na to, żeby je posadzić. Czasami projektują lokacje w mieście w ogóle nie myśląc o tym, czy wygodnie będzie się tam przebywało w rzeczywistości. Wracając do twojej sytuacji - byłeś chyba w dobrym miejscu. Wystarczyło się rozejrzeć... O, tam! Dostrzegłeś jakąś większą tablicę. To pewnie plan miasta, albo przynajmniej centrum. Jesteś uratowany.

_________________
___ | KP | BOX | ___


Ma tim:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gold Beach   

Powrót do góry Go down
 
Gold Beach
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Region Shiruba :: Miasta Shiruby :: Gold Beach-
Skocz do: