Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 sp. def

+ 1 sp. ataku
+ MT Giga Drain
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 Wybory na MG

Go down 
AutorWiadomość
HeadAdmin

avatar

Liczba postów : 1218
Punkty : 279
Join date : 06/07/2014

PisanieTemat: Wybory na MG   Pon Maj 02, 2016 9:42 pm

Forum jak na razie jest bez większej ekipy. Jedynie dwóch administratorów i tyle. Potrzeba nam więc jakiś moderatorów, którzy potrafili by pisać ciekawe odpisy, prowadzili walki, a przede wszystkim wywiązywali się ze swojego obowiązku. Jeśli spełniasz te wymogi, i uważasz, że spełniasz nawet i więcej w takim razie możesz zostać MG.

Kod:
[b]Nick:[/b]
[b]Czy byłem/byłam kiedyś MG?:[/b]
[b]Ile czasu mogę poświęcić na odpisy:[/b]
[b]Z czym radzę sobie dobrze:[/b]
[b]Z czym mam problemy:[/b]
[b]Przykładowy opis miejsca:[/b]
[b]Przykładowy opis postaci:[/b]
[b]Przykładowy odpis w walce:[/b]
[b]Przykładowy odpis podczas treningu wraz z podsumowaniem:[/b]

Chyba nie ma co wyjaśniać. Przykładowy odpis to przykładowy odpis, opis to opis. Nick chyba też umiecie pisać. Jedynie podpowiem w punktach "Z czym...".. Jeśli jesteś dobry w opisach czy czymś podobnym napisz to w tym w czym jesteś dobry. Jeśli nie radzisz sobie np. w prowadzeniu walk napisz to. Wtedy odpis w walce nie będzie traktowany tak drastycznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokemonsilver.forumpl.net
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Wybory na MG   Czw Cze 16, 2016 11:10 pm

Nick: Małża
Czy byłam kiedyś MG?: Tak, znacie mnie.

Ile czasu mogę poświęcić na odpisy:
Różnie to może być, ale zacznijmy od najtrudniejszego wyzwania, czyli łączenie pisania na forum z nauką.
Wydaje mi się że w ciągu roku szkolnego dam radę wyciągnąć 3 odpisy dziennie. Mam na myśli dłuższe posty, więc skoro napisanie jednego to jakieś 20 min... No, godzinę samych odpisów, tak. Byłabym w stanie napisać jeszcze jeden odpis, jeśli osoba by mnie o to prosiła, ale ucierpiałaby na tym jakość. Podsumowując: w ciągu roku szkolnego około godziny na samo pisanie (nie liczę tu pisania charakterów pokemonów, czy prowadzenia safari, sędziowania)

Jeśli chodzi o weekendy/wakacje/czas wolny... Więcej. *nolife*

Z czym radzę sobie dobrze:
Jestem w stanie wymyślić interesującą fabułę, piszę zazwyczaj wyczerpująco i staram się wyjść naprzeciw oczekiwaniom gracza. O które mam zamiar się zawsze pytać przez drogę PW.
Zaglądam też regularnie na większość tematów forum, więc jestem doinformowana o wszelakich zmianach i nowych dodatkach do rozgrywki (czytam też przygody innych, więc strzeżcie się...). Lubię prowadzić treningi, zwłaszcza poków którym sama nadałam charakter.

Z czym mam problemy:
Pogodzenie kilku obowiązków naraz. Kiedy na przykład mam trzy osoby do obskoczenia i jajka do wyklucia... Mogę się trochę ociągać. Nie bierze się to z lenistwa, tylko wolnego tempa pracy. Do którego dokłada się też to, że łatwo się rozpraszam w internetowym świecie. Słowem: trzeba mnie mentalnie kopać/szturchać, dla dobra ogółu.

Przykładowy opis miejsca:
Zszedłszy z drogi, zapuściłeś się w ciemnozielone krzewy, mając nadzieję znaleźć jakieś pokemony. Wystające gałązki ciągnęły trochę za ubranie, ale nie przejąłeś się tym, starając się być przede wszystkim cicho. Czy też umiarkowanie cicho, bo zieleń rosła w tym miejscu na tyle gęsto, że ciche szelesty w trakcie przemieszczania się były nieuniknione. Nie zauważyłeś żadnego ruchu, nie usłyszałeś żadnego głosu pokemona... Nic poza delikatnym świstem powiewów wiatru.

Przykładowy opis postaci:
Brązowe oczy chłopaka miały znudzony wyraz, a on sam sprawiał wrażenie jakby nie chciał tutaj być. I te ręce włożone w kieszenie.

Przykładowy odpis w walce: (w pamięci Infa Filipa
[*])
Thunderbolt uderzył twojego Infernape'a dotkliwie, tak że ten upadł na kolana, nie będąc już w stanie wykonać Flare Blitz. Zdążył jednakże się podnieść i uniknąć kolejnego elektrycznego ataku. Podbiegł do swojego oponenta i wyprowadzając akcję szybkich ciosów pięściami uderzył Brick Break. Ognisty małpiszon był tak zły z powodu zostania porażonym prądem, że atak był krytyczny!
Electivire przeciwnika skrzywił się z bólu, jednak nie odpuszczał. Jego kolejnym ruchem było Earthquake. Trzęsienie sprawiło że się zachwiałeś, tracąc na chwilę skupienie na walce, ale jakoś utrzymałeś pion. Twój pokemon zniósł to gorzej. Leżał na ziemi, poobcierany, ale wciąż nieco się ruszał. Niewiele brakowało. Kiedy próbowałeś zadecydować o tym co zrobisz dalej, do twoich uszu dobiegł małpi krzyk. Płomień wokół głowy twojego pokemona buchnął dużo mocniej niż zazwyczaj, a on sam zerwał się na równe nogi, pomimo odniesionych obrażeń. A więc... naprawdę mało energii musiało mu zostać, skoro nawet aktywował się Blaze! Pomimo nabuzowania gniewem, pokemon zdawał się czekać na twoje polecenia. Chociaż sądząc po zaciśniętych pięściach i głuchym warczeniu, nie masz dużo czasu na decyzje.

Przykładowy odpis podczas treningu wraz z podsumowaniem:
Wydawało by się, że Bite to taka podstawa... A jednak trzeba to przetrenować! Dałeś najpierw Poochyenie do spróbowania pysznej Oran Berry, którą przeżuła ze smakiem. Gdy skończyła, zamachała ogonem na znak że jest gotowa. Tak jak postanowiłeś, położyłeś na trawie poduszkę i zachęciłeś swoją małą wilczycę do zabawy. Podeszła niepewnie, obwąchując obiekt, który według jej trenera miał jej pomóc w wyrośnięciu na piękną i silną Mightyenę. Zerknęła na ciebie. No tak, teraz czas na wyjaśnienia. Poochyena wysłuchała tego co masz do powiedzenia i delikatnie capnęła poduszkę. Następnie ją uniosła i odwróciła się w twoją stronę mając ją w pysku. Zabrakło siły... czyżby nie chciała jej zniszczyć? Pomyśl o wykorzystaniu czegoś innego, albo uświadom jej, że może spróbować mocniej. Przydałaby się też jakaś pochwała... Zobacz tylko jak wyczekująco się na ciebie patrzy!

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
HeadAdmin

avatar

Liczba postów : 1218
Punkty : 279
Join date : 06/07/2014

PisanieTemat: Re: Wybory na MG   Pon Cze 20, 2016 9:13 pm

Znamy cie nie od dziś. Dlatego, w sumie to była jak dla mnie czysta formalność. Przyjęta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokemonsilver.forumpl.net
Seath

avatar

Liczba postów : 887
Punkty : 361
Join date : 30/05/2016
Age : 21
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Wybory na MG   Wto Sie 30, 2016 8:50 pm

Dzień dobry. :V Chce żeby żyło to mógłbym pomóc.

Nick: Seath

Czy byłem/byłam kiedyś MG?:
Byłem, a nawet jestem. Co prawda mistrzuje głównie na żywo, w gronie znajomych, gdzie gramy w Warhammera Fantasy Roleplay, DnD i jakieś inne Neuroshimy.

Ile czasu mogę poświęcić na odpisy:
Hm. Hm. Ciężko stwierdzić. Do końca września pewnie całkiem sporo. xD A potem... pewnie też jako tako by to wyszło. Wydaje mi się, że raczej codziennie znalazłbym czas na chociaż jeden odpis. A przeważnie pewnie wychodziłoby nawet powyżej tego jednego. Czyli w skrócie. Zawsze coś by było, a czasem nawet więcej niż coś.

Z czym radzę sobie dobrze:
Nie wiem czy sobie z tym radzę dobrze, ale najbardziej lubię zwyczajnie tworzyć historie, głównie poprzez wprowadzanie ciekawych postaci, budowania wokół nich wątków pobocznych względem głównej historii postaci gracza, tak by poza rozwiązywaniem własnych problemów, gracz mógł również zająć się problemami świata przedstawionego, pomagając zwykłym (czasem i niezwykłym) mieszkańcom regionu.
Ogólnie, można chyba powiedzieć że jestem niezły w tworzeniu historii.  

Z czym mam problemy:
Z opisami miejsc. Gdzie jeszcze opisywanie postaci, wydarzenia, bądź treningu jest dla mnie całkiem niezłą zabawą, to opisywanie miejsc idzie mi jak krew z nosa . No bo co można napisać o starym ceglanym budynku dla przykładu? Stary i ceglany. :c A. I z interpunkcją mam też problem niekiedy.
+ Nie wyjeżdżam często, ale jak już to robię to wtedy zapewne nie byłoby nawet tego jednego łodpisu, bo odpisywanie na telefonie byłoby dla mnie zbyt dużą męczarnią. xD

Przykładowy opis miejsca: :C
Wkroczyłeś w alejkę, w której niegdyś stał twój rodzinny dom. Drogę znałeś na pamięć, wyglądała ona dokładnie tak jak ją zapamiętałeś. Prosta, szeroka, wysypana białym kamieniem. Zarówna po lewej, jak i prawej stronie ścieżki stały różnokolorowe domy mieszkalne. Świadectwem, iż nie są opuszczone, były rozmieszczone na podwórkach różnorakie przedmioty, dziecięce zabawki, ogrodowe krzesła i leżaki. Kilka lat temu twój dom stał na samym końcu alei i ku twemu zdziwieniu nie ujrzałeś tam ruin, był tam budynek. Nie był to oczywiście twój dom, co to to nie. Dom, w którym przyszło Ci się wychowywać, bezpowrotnie spłonął sześć lat temu, a wraz z nim to co było Ci bliskie, wszystko co posiadałeś. Najwidoczniej to co z budynku pozostało, zostało wyburzone, a na jego miejscu postawiono nową posiadłość. Konstrukcja, którą miałeś przed oczyma, była bez wątpienia piękna, nie miała jednak w sobie duszy twego dawnego domu. Równo przycięty trawnik, prosta dróżka prowadząca do drzwi, sterylne blade ściany perfekcyjnie kontrastujące z czarną dachówka. Ktokolwiek tu teraz mieszka z pewnością jest bogaty. Jedyną rzeczą, która przypominała Ci twój dawny dom, był murek stojący przed posiadłością. Nadal ten sam, nadal były na nim wyryte inicjały twoich rodziców. Te, które podobno wyryli tu jeszcze jako dzieci, niejako zaklepując to miejsce pod swoje przyszłe gniazdko.

Przykładowy opis postaci:
Krople czerwonej krwi kontrastowały z delikatną bielą śniegu. W swych ramionach trzymałeś swą najbliższą przyjaciółkę, umierała, nie miała nawet sił, by odpowiedzieć Ci na twe pytanie. Jej Growlithe cicho skomlał, zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji, położył się na śniegu wpatrzony w Anastazję, nie zrażała go rosnąca plama krwi. Widziałeś jak życie powoli opuszcza jej ciało. Jej niegdyś bystre, wesołe, niebieskie oczy powoli zachodziły mgłą.  Jej wzrok, mimo iż skupiony na tobie, wydawał się nieobecny. Na jej ciemnych włosach gromadziły się płatki śniegu, czerń z wolna ginęła wśród bieli. Odcień skóry, niegdyś obdarzony naturalnym blaskiem, z wolna szarzał. Szesnastolatka z każdą sekundą upodobniała się do marmurowego posągu. Posągu, który przez artystę wizjonera umieszczony został w kałuży czerwonej farby. Gdy na chwilę oderwałeś swój wzrok od jej twarzy, ujrzałeś powód tragedii. Kilkunastocentymetrowy sopel wbity w jej brzuch.
W końcu odeszła, pozostałeś pośrodku lodowej jaskini z ciałem martwej przyjaciółki na rękach. Obok leżał jej pokemon, zupełnie załamany.
Umarła z uśmiechem na ustach.

Przykładowy odpis w walce:
Walka się rozpoczęła, mali gladiatorzy ruszyli na siebie zaraz po tym, gdy dźwięk waszych głosów ucichł. Polecenia zostały wydane, teraz wszystko było w łapkach Rattaty i szponach Pidgey'a. Poke-szczur okazał się szybszy, momentalnie zaszarżował gniewnie z obnażonymi zębami. Bite dosięgnął swego celu. Pidgey musiał się otrząsnąć, przycupnął na ziemi i zupełnie zapomniał o Gust, które był zobowiązany wykonać. Pewny siebie Rattata po raz kolejny zaszarżował, tym razem miał wykonać Hyper Fang. Po raz kolejny obnażył swe kły, ale... Był chyba nieco zbyt pewny siebie, przez rozpęd minął swego przeciwnika! Przyszła kolei na kontratak ze strony Pidgey'a. Wróbel z niewiarygodną szybkością natarł dziobem na swego konkurenta. Potężny Tackle trafił szczura! Było to krytyczne trafienie! Wróbel wykorzystał przewagę i natychmiastowo zadziobał priorytetowym Quick Attack'iem. Rattata dumnie przyjął ciosy i odskoczył, po wcześniejszym niepowodzeniu wydawał się nieco ostrożniejszy. Wykonał zwód i z imponującą prędkością staranował przeciwnika. Ta niezwykła wymiana ''ognia'' trwałą zaledwie kilkanaście sekund! Przeciwnicy wrócili na swoje pierwotne pozycje oczekując kolejnych poleceń trenerów.

Przykładowy odpis podczas treningu wraz z podsumowaniem:
W końcu udało Ci się opracować plan treningu swego podopiecznego. Mawia się, że Tackle nie jest trudnym ruchem. Cóż, Ci którzy tak mówią z pewnością nigdy nie próbowali wytrenować Magikarpa. Ty nie należałaś jednak do osób, które łatwo się poddają. Bez trudu odnalazłaś potrzebny Ci kawałek drewna i umieściłaś go w stawie gdzie pływał już twój podopieczny. Wyglądał na tak bardzo gotowego do treningu, jak tylko magikarp gotowym być może. Po usłyszeniu instrukcji kilka razy opłynął obiekt dookoła, był bardzo skupiony i zdeterminowany by osiągnąć swój cel. Nabrał prędkości i ruszył prosto na gałązkę! Niestety. Najwidoczniej wcześniejsze pływanie dookoła przeszkody wprawiło ją w rotację. Kręcąca się w kółko gałązka, wiedziona mistyczną siłą fizyki, minęła biednego skołowanego pokemona płynąc w siną dal. Kolejne próby nie skończyły się lepiej, ilekroć Magikarp zaczynał się ruszać, tylekroć gałązka odpływała mu sprzed przysłowiowego nosa. Cóż, Magikarp z pewnością nauczył się nabierać prędkości, ale to raczej nie wystarczy. Cel, który mu dałaś, okazał się być za mało statyczny.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Wybory na MG   Wto Sie 30, 2016 9:15 pm

Nice. Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie udana.

Masz dobre predyspozycje, doskonale sobie poradzisz. Twój wybór opisu postaci był nietypowy, ale z pewnością dramatyczny. Kiedy wybierzesz sobie podopiecznego (lub podopiecznych?) z pewnością utworzysz jemu albo jej cudowną fabułę. A wtedy odpisy od tej osoby będą dla ciebie tak samo ważne jak twoje dla niej. Tak to powinno w teorii wyglądać, ale pamiętaj też o zwykłych graczach potrzebujących przeprowadzenia od lokacji do lokacji, treningów i masy innych rzeczy.
Z doświadczenia powiem ci jednak, że pomimo tego ile satysfakcji daje prowadzenie poważnego eventu/fabuły, to najlepiej doprowadzić gracza do celu (I tak stanąć, popatrzeć... Jest już tam, ja go/ją tam doprowadziłem. :D).
Aby się już zbytnio nie rozdrabniać napiszę już tylko o jednym. Mianowicie o twoim bardzo dobrym wyborze z pokemonem do trenowania. Od razu widać, że wiesz jak to wygląda i jak zmotywować trenera, oraz dać mu subtelne podpowiedzi.

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Davir

avatar

Liczba postów : 384
Punkty : 171
Join date : 19/09/2014
Age : 17
Skąd : Polska, a co myślałeś? Wietnam?
Job/hobbies : [tajemnica]
Inne Konta : Nie posiadam

PisanieTemat: Re: Wybory na MG   Nie Wrz 11, 2016 1:08 pm

Chyba trzeba będzie trochę dopomóc wcześniej niż planowałem, bo Małża rzadziej się pojawia.

Nick:
Davir

Czy byłem/byłam kiedyś MG?:
Jeszcze na poprzednim forum byłem mistrzem gry, a nawet moderatorem. Chociaż raczej nie byłem w tej roli za dobry przez swoje nieogarnięcie. Teraz jednak jestem bardziej ogarnięty, więc powinno być znacznie lepiej.

Ile czasu mogę poświęcić na odpisy:
W ciągu dni szkolnych przed 16 nie macie co na mnie czekać, pojawiać się będę po 16. W weekendy z kolei zapewne będę pojawiał się wystarczająco często by znaleźć okazję na odpis. Przede wszystkim po 13, ale przed też zapewne będzie okazja.

Z czym radzę sobie dobrze:
Przede wszystkim, prawdopodobnie moim największym atutem jest wymyślanie różnych historii i przygód. Staram się tworzyć zwyczajne postacie, jak i bardziej interesujące, rozbudowane. Nieraz podczas przygody kierowanej przeze mnie znajdzie się pewnie jakaś interesująca lokacja. Poza tym uważam, że moją specjalnością jest tworzenie aren do walk pokemon. Staram się obserwować przygody innych graczy, w celu bycia doinformowanym w razie ewentualnego "przejęcia" ich przygody.

Z czym mam problemy:
Opisywanie. To jest mój największy problem. Staram się zwykle opisać jak najlepiej lokację, postać, walkę i inne takie, jednak zwykle kończy się na tym, że podaję tylko najważniejsze informacje, by prowadzony wiedział to co powinien. Oczywiście, czasami zdołam opisać coś bardzo dobrze, ale to nie będzie raczej aż tak częsty widok. Podejrzewam, że w moich odpisach częstym widokiem będą powtórzenia. Staram się je oczywiście minimalizować, ale nieraz mi pewnie umkną. Nie wiem jak z moimi umiejętnościami prowadzenia walk. To się zapewne okaże w przyszłości.  

Przykładowy opis miejsca:
Podczas poszukiwań tego Geodude, kroczyłeś po ciemnym tunelu. Dalej widać było światło, odbijające się od ściany zakrętu. Całe szczęście, że miałeś latarkę, ponieważ wszelkie wystające stalaktyty i stalagmity na pewno wywołały by nieprzyjemne bóle głowy czy nóg po zderzeniach z nimi. W końcu dotarłeś do zakrętu. Widok był oszałamiający. Trafiłeś do gigantycznego pomieszczenia, który utrzymywały gigantyczne, naturalne kolumny z szarej skały. Na nich wisiały małe, żółte kryształki, które świeciły jak żarówki. To na pewno one były źródłem tego światła. Na początku musiałeś zmrużać oczy, ale już po chwili przyzwyczaiłeś się do ich blasku po tych ciemnościach tunelu. Blask nie przeszkadzał, więc w oddali zwróciłeś uwagę na inne, ciemne kryształki zostawiające jedynie mrok i zarysy kolumn. Słyszałeś odbijające się echem szuranie. W zaciemnionym miejscu przemykał powoli jakiś cień. Olbrzymi cień!!! I to na pewno nie jest Geodude.

Przykładowy opis postaci: (Małża, specjalnie dla ciebie)
Przed tobą pojawiła się jakaś ciemna postać, zwrócona plecami, a obok lewitowała Duskull. Ubrany całkowicie na czarno, niczym noc, okryty równie ciemną peleryną, która delikatnie powiewała na wietrze. Głowę miał przechyloną, prawdopodobnie coś obserwował, jednak peleryna zasłaniała ci to coś. W końcu razem z Duskull obrócił się szybkim ruchem. Zrobił to o tyle komicznie, że peleryna opatuliła się wokół niego. Twarz okrywała maska podobna do tej u towarzyszącego mu pokemona. Tyle, że z mniejszymi oczami. Cofnął pelerynę machnięciem ręki, która znalazła się pod nią w momencie obrotu. W ręce miał lusterko z czarnym obramowaniem.
- Witam, madame. Widzę, że się lekko zgubiłaś, skoro na mnie trafiłaś. - odezwał się mrocznym głosem, lekko stłumionym przez maskę. Ponownie spojrzał na lusterko. Zwracając uwagę na fakt, że ma zakrytą twarz, raczej obserwowanie się w lusterku nie ma sensu. Jego Duskull spoglądała na ciebie.  

Przykładowy odpis w walce:
Twój Lucario ponownie uniknął Slasha, przeskakując na kolejną kolumnę. Pomimo ran, nieźle się trzymał. Mega Scizor uniósł się z kurzu, wywołanego uszkodzeniem szczytu poprzedniej kamiennej kolumny. Zgodnie z twoimi komendami Lucario przystawił ręce do ciała i naładował Aura Sphere. Wystrzelił go w kierunku Mega Scizora, ten jednak przeskoczył atak i wyskoczył ku kolumnie z twoim pokemonem, wykonując Razor Wind. Lucario ponownie zrobił unik zgodnie z wcześniejszymi założeniami. Jednak Mega Scizor tylko na to czekał. Wykorzystując skrzydła, poszybował do Lucario i uderzył go Brick Breakiem! I to krytycznym! Słabość Lucario związana z atakami typu walczącego dała o sobie znać. W wyniku uderzenia poleciał prosto na jedną z kolumn i zaczął spadać do jeziora pod spodem. Mega Scizor jeszcze zaatakował go Razor Windem. Bezbronny w tej sytuacji Lucario jeszcze szybciej wpadł do wody.
- No cóż, to chyba koniec. - wydarł się trener Mega Scizora z szyderstwem w głosie. Krzyczał, ponieważ był daleko. Gość był naprawdę denerwujący. Ale niestety, musiałeś przyznać mu rację. To prawdopodobnie... zaraz! Kolejny Aura Sphere wyłonił się z wody! Mega Scizor i przemądrzalec nie zdążyli go zauważyć i pokemon przeciwnika już po chwili dołączył do Lucario w wodzie. Usłyszałeś aż tutaj jęk zdziwienia tego irytującego trenera. Oba pokemony wyskoczyły na przeciwległe skały. To jeszcze nie koniec!!!

Przykładowy odpis podczas treningu wraz z podsumowaniem:
Lucario siedząc po turecku uważnie słuchał wszystkich twoich wskazówek na temat poznawanego ataku. Aura Sphere nie należał do najłatwiejszych ataków. Był on jednak pożyteczny. Twój pokemon w końcu wstał i na słowa motywacyjne uśmiechnął się, przytaknął głowę, następnie obracając się w kierunku jednej z wielu pobliskich skał. Wybrał sobie tą największą. Widać, że od razu mierzy wysoko. Rozstawił nieznacznie nogi, przyłożył obie ręce do ciała i tak stał. Po chwili zaczął strasznie drgać, tak jakby miał zaraz eksplodować. Niebieskiej kuli jednak nie było. Twój pokemon nagle przestał drgać, lekko się zgarbił i rozluźnił ręce. Spuścił głowę, nieznacznie dysząc. Coś poszło nie tak. Po paru sekundach Lucario ponownie spróbował wykonać ten atak. Wszystko poszło dokładnie tak samo. Pokemon usiadł po turecku, spuszczając głowę. Pytanie, co idzie nie tak? Wygląda na spiętego. Chyba czeka was jeszcze trochę roboty.

_________________
Karta: http://pokemonsilver.forumpl.net/t671-adriado-quezada

Cele:
Spoiler:
 


Odznaka Kronikarza:
Spoiler:
 


Bilans walk:
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Wybory na MG   Nie Wrz 11, 2016 9:34 pm

No nareszcie. :)
Od początku cię widziałam na tym stanowisku i ufam, że będziesz się dobrze bawił. Bo że się sprawdzisz w tej roli to jestem pewna.
Teraz tylko czekaj na osobę którą będziesz mógł obdarzyć swoimi humorystycznymi odpisami (no, wiem że nie zawsze je dajesz, ale ci wychodzą!). Jedyna rzecz to taka że ciężko mi wyobrazić sobie Scizora używającego Slash, ale skoro uczy się tego przez lvl to zrozumiałe. Wciąż, wiadomo że opis walki powinien być w miarę możliwości dynamiczny (chociaż w praktyce nie zawsze da się tego trzymać), co ci oczywiście wyszło. Napięcie do samego końca, już myślałam że Lucario nie ma szans.

Mianuję cię na MG! *pasuje Davira na Mistrza metrowym bambusowym kijkiem*

Nie, wcale nie wygrał mnie ten opis Mr. Darka, wcaaale...

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lettie

avatar

Liczba postów : 360
Punkty : 186
Join date : 11/11/2016
Age : 20
Skąd : Wsi spokojna, wsi wesoła...

PisanieTemat: Re: Wybory na MG   Pon Cze 26, 2017 6:56 pm

Zgłaszam swoją aplikację o funkcję MG.

Nick: Lettie
Czy byłem/byłam kiedyś MG?: Niestety, do tej pory zwyczajnie nie było okazji.
Ile czasu mogę poświęcić na odpisy: W wakacje czasem nawet kilka na dzień, jeśli będę w domu; na wyjazdach zdecydowanie rzadziej, ale jeśli przerwa w odpisach miałaby trwać dużej niż 2 dni, będę uprzedzać gracza z góry. Od października - ciężko stwierdzić, ale postarałabym się minimum ten jeden odpis na dzień dać.
Z czym radzę sobie dobrze: W sumie nie ma jednej rzeczy, którą szczególnie bym faworyzowała. Taką samą frajdę sprawia mi tworzenie akcji, zwykłych wydarzeń, charakterów czy opisów - we wszystko jestem w stanie włożyć tyle samo zaangażowania. Zwykle staram się, by akcja była logiczna, bez rażących dziur fabularnych, a działania zgodne z osobowością danej postaci.
Z czym mam problemy: Największym problemem pewnie będzie brak doświadczenia w funkcji MG, ale po wstępnej fazie powinnam się wdrożyć. Nadrobię to zaangażowaniem. I niekiedy będę męczyć pytaniami innych MG w celu rozwiania niektórych wątpliwości.
A jeśli o zaangażowaniu mowa - jestem w stanie bardzo wysilać się dla gracza, który wyraźnie czerpie radość z historii, próbuje rozwiązywać przeszkody napotykane w fabule i zwyczajnie stara się w odpisach. Jeśli jednak gracz odpisywałby od niechcenia cały czas jednym, w porywach dwoma zdaniami, mocno ostudziłoby to mój zapał i być może wpłynęło na jakość odpisów. Ale że jestem zawziętą osóbką, to zacisnęłabym zęby i prowadziła fabułę dalej.
Przykładowy opis miejsca:
Wspinałeś się mozolnie na wzgórze, z trudem łapiąc oddech. Lekki wiatr stanowił niewielką pociechę; wysiłek w skwarze letniego popołudnia wyciskał z ciebie siódme poty, jednak ty uparcie brnąłeś naprzód. Dookoła rozlegało się pracowite brzęczenie Cutiefly i Combee, które nie było ani trochę kojące. Wręcz przeciwnie - wibrujący dźwięk był piekielnie irytujący, a ciężka woń kwiatów zaczynała powoli doprowadzać cię do szału.
Gdy wreszcie stanąłeś na szczycie wzgórza, zdyszany ale zwycięski, mogłeś ogarnąć wzrokiem całą okolicę. Gdziekolwiek okiem sięgnąć, wszędzie rozciągały się połacie soczystozielonej trawy. Poprzetykane tu i tam plamami żółci, fioletu bądź czerwieni falowały lekko jak sierść na gibkim ciele kota. Równinę przecinała jasnobrązowa wstęga, wijąca się wśród łanów i prowadząca do jakiegoś masywnego punktu na horyzoncie. Wytężyłeś wzrok; to mogło być miasto, cel twojej podróży. Ale niekoniecznie. Równie dobrze mogło to być cokolwiek innego. Tak czy inaczej, wygląda na to, że czeka cię jeszcze daleka droga.

Przykładowy opis postaci:
- Potrzebujesz pomocy?
To zupełnie zwyczajne, w gruncie rzeczy całkiem poczciwe i niewinne pytanie, wywołało u ciebie mimowolny dreszcz. Obejrzałeś się przez ramię. Zaledwie dwa kroki za twoimi plecami, skryta w cieniu głębokiej wnęki, znajdowała się wysoka ludzka sylwetka. Od góry do dołu ciało okrywał ciemnobury płaszcz; skryta pod kapturem głowa postaci była lekko pochylona, więc nie zdołałeś dostrzec jej twarzy. I bez tego mogłeś jednak wyraźnie odebrać niewerbalny przekaz, jaki wysyłało oparte nonszalancko o ścianę ciało obcego: jestem tutaj panem sytuacji, to ja rozdaję w tej rozgrywce karty.
Postać pochyliła się w twoją stronę. Gdy oparła dłoń na krawędzi wyłomu, twoją uwagę przykuł nagły refleks odbitego światła słonecznego; na palcu obcego znajdował się srebrny pierścień z wielkim, zielonym kamieniem. Czyżby spadek po szlachetnych przodkach? Podniosłeś wzrok; czułeś, jak niewidoczne spod kaptura oczy uważnie lustrują każdy centymetr twojej twarzy. Wąskie usta zaciśnięte były w kwaśnym pół-uśmiechu.
Musisz uważać, w przeciwnym razie możesz wpaść w niezłe tarapaty. W końcu nie masz pojęcia, do czego ten typ jest zdolny.

Przykładowy odpis w walce:
Rozpoczęła się dziesiąta tura pojedynku. Furret i Linoone stali na tylnych łapach naprzeciwko siebie, nieruchomi, z mięśniami napiętymi jak bliskie pęknięcia struny, czekając na najdrobniejszą oznakę ruchu u przeciwnika. Już dawno stało się jasne, że w tym wyjątkowo wyrównanym pojedynku pierwsze skrzypce gra szybkość, zwinność i spostrzegawczość.
Minęła dłuższa chwila,a stworki nadal stały nieporuszone jak dwa posągi na środku polany; jedynym objawem życia z ich strony był ciężki, chrapliwy oddech. I wtedy... Furret wyprysnął naprzód, w ułamku sekundy znalazł się przy wrogu z pazurami gotowymi do zadania ciosów (Fury Swipes).
Linoone tylko na to czekał. Momentalnie uskoczył i zgrabnie wylądował w pewnym oddaleniu; Furret zarył łapami w ziemię. Ta chwila szoku wystarczyła. Linoone sprawnie okręcił się o 180 stopni i natarł na zdezorientowaną fretkę Headbutt'em. Nieszczęśnik został odrzucony piętnaście kroków dalej, jednak momentalnie się otrząsnął. Prychnął gniewnie na znów nacierającego Linoone i... zniknął pod ziemią (Dig).
Napastnik wyhamował gwałtownie, o włos unikając wpadnięcia do dziury. Pokręcił głową, próbując zorientować się w tym niespodziewanym zwrocie akcji. Nie dane mu było długo się zastanawiać; w następnej sekundzie już znajdował się w powietrzu, po czym upadł ciężko na trawę wraz z grudkami świeżej ziemi. Momentalnie poderwał się na nogi, gotów na odparcie kolejnego ataku przeciwnika... który nie nadszedł.
Zaledwie cztery kroki dalej, zwinięta w kłębek, z ubrudzonym ziemią futerkiem, smacznie chrapała sobie fretka. Walka była długa i wyczerpująca, więc nadeszła pora na regenerację energii (Rest). Linoone był równie zmęczony... Dlaczego zatem nie wykorzystać tej chwili niemocy, aby również uciąć sobie małą drzemkę i wkroczyć na nowo do walki w pełni sił? Już po chwili na polu bitwy, oddzielone ziemnym dołkiem, pochrapywały rozkosznie dwa puchate, brązowo-kremowe kłębuszki.
Wygląda na to, że na rozwój akcji trzeba będzie trochę poczekać... Może warto poświecić ten czas na obmyślenie dalszej strategii?

Przykładowy odpis podczas treningu wraz z podsumowaniem:
Po paru podskokach udało ci się zerwać jabłko z niżej położne gałęzi. Gdy wróciłeś z łupem pod sosnę, twój Croagunk nadal siedział na swoim pieńku, wpatrzony apatycznie w przestrzeń. Od początku liczyłeś się z tym, że nauka Nasty Plot w przypadku twojego ropucha nie będzie łatwym zadaniem. Croagunk nie lubił nadwyrężać neuronów, a już w ogóle nie przywykł do złośliwego knucia. Bo i na co mu to, skoro na polu bitwy można załatwić wszystko jednym uderzeniem pięścią? Nie warto się przemęczać zbędnym kombinowaniem.
Ty jednak lubiłeś wyzwania, więc uparcie usiłowałeś przekonać ropucha do wysiłku umysłowego. Triumfalnie położyłeś jabłko na szczycie kamienia, tak by znalazło się na jego linii wzroku. Miałeś nadzieję, że jakiś namacalny obiekt uczyni zadanie mniej abstrakcyjnym.
Podczas twojej przemowy w zachowaniu Croagunka nie zaszła absolutnie żadna zmiana, nadal wpatrywał się bez większego zainteresowania w jakiś punkt w głębi lasu. Gdy jednak odsunąłeś się na bok, stworek z wolna przeniósł wzrok na owoc. I... chyba jednak dotarły do niego twoje słowa, bo wpatrywał się w jabłko z rzadko u niego spotykanym skupieniem. Wszystko wskazywało na to, że plan wypalił. Nie tylko przykułeś uwagę Pokemona, lecz ponadto chyba naprawdę poświęcił on owocu wszystkie swoje myśli.
Croagunk i jabłko mierzyli się wzrokiem; obaj uparcie milczeli. W tej ciszy czekałeś z napięciem na rozwój wydarzeń. Jakie mroczne myśli zaczęły kiełkować w głowie żabki? Co za fatum zawisło właśnie nad nieszczęsnym owocem...?
Odpowiedź przyszła z zupełnie niespodziewanej strony. W pełnej skupienia ciszy rozległ się dziwny - choć podejrzanie znajomy - burczący dźwięk.
- Cro... - zafrasował się Croagunk, patrząc z troską na swój brzuch. Potem spojrzał na ciebie z wyraźnie odmalowanym na żabim pysku pytaniem: "Długo jeszcze każesz mi tu siedzieć na pieńku, czy też mogę wreszcie zjeść to jabłko?"
Wydaje się, że twój tok myślenia nie był do końca błędny, przynajmniej udało ci się wyrwać Croagunka z jego codziennej apatii. Zamiast jabłka przydałoby się jednak coś budzącego bardziej negatywne emocje; jakiś wrogi obiekt, który obudziłby złośliwą część jego natury.

_________________
KP
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 19
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Wybory na MG   Pon Cze 26, 2017 7:14 pm

O techniczną część bycia MG się nie martw, zawsze ci poradzimy kiedy będzie trzeba. Najważniejsze, że odnajdziesz radość z opisywania fabuły i wymyślania ciekawych zdarzeń.
Mam dobre przeczucia co do tego jak się sprawisz, więc z radością przyjmuję cię do ekipy. Z rangą Mistrza Gry będziesz miała dostęp do MGowni, przeczytaj proszę tamtejsze tematy. Życzę ci wielu przygód z twoimi podopiecznymi i frajdy z tworzenia. Myślę, że najlepiej zacząć od rozgrzewki z safari, albo klucia jaj i pisania pokom charakterów.

Lady Lettie, mianuję cię na MG! *pasuje Lettie bambusowym kijkiem*

*szkrob szkrob* A co to za zakapturzony jegomość? XD

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wybory na MG   

Powrót do góry Go down
 
Wybory na MG
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Organizacja :: Sprawy Ogólne-
Skocz do: