Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 obrony

+ 1 sp. obrony
+ 300$
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 Karta Filipa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Filipos44

avatar

Liczba postów : 1479
Punkty : 107
Join date : 07/07/2014

PisanieTemat: Karta Filipa   Pią Lip 11, 2014 5:02 pm

Imię i nazwisko: Filip Foxyr
Wiek: 14 lat
Wygląd: No więc... jestem niezbyt wysoki, ledwie 160 centymetrów wzrostu. Najbardziej lubię nosić luźne koszulki i bluzy, oraz dżinsy, buty sportowe, takie wygodne do biegania i wspinaczki. Szczególnie umięśniony nie jestem, ale walczyć potrafię nie najgorzej. Co tu jeszcze... włosy średniej długości, brązowe. Oczy z tego co słyszałem niebieskie... w sumie mało mnie obchodzi ich kolor puki dobrze działają... a jak przestaną to tym bardziej mam gdzieś kolory. No, jeśli koniecznie chcecie wiedzieć to jestem też dosyć blady, przez co wolę ubierać się w ciemne ciuchy bo w jasnych wyglądam niemal jak duch i jakoś tak niewyraźnie...
Historia: Urodziłem się w regionie Sinnoh. W wieku dziesięciu lat wyruszyłem w podróż po owym regionie wraz z mym starterem, wtedy jeszcze Turtwigiem. Szło mi nieźle, na dzień dobry złapałem Chimchara w lesie Eterny, mały szybko ewoluował mi w Monferno, podróż przebiegała jak powinna, jedna odznaka, druga, wiele stoczonych walk. Turtwig też w końcu ewoluował. W końcu dostałem się do ligi... niestety odpadłem w pierwszej rundzie. Nie zrażony niepowodzeniem ruszyłem do Unovy, jednak tam zaczęło się zło. Lot 314a łączący Hearthome z Mistralton, wszystko szło normalnie. Start, lecimy... zasnąłem. Obudziły mnie krzyki, ludzkie krzyki. Rozejrzałem się szybko dookoła, ludzie biegali w koło, płakali, inni siedziel w fotelach, nerwowo próbując zapiąć pasy. Część trzymała głowę między własnymi kolanami, jeszcze inni żądali od obsługi telefonów, koniecznie chcieli zadzwonić... nie wiedziałem co się dzieje. Spojrzałem przez okno, świat przesuwał się, ale jakoś tak... spadamy! Samolot spada, pod nami chyba jest woda... spadamy! Nie wiedziałem co robić, uciekać? Gdzie, nie można, jestem zamknięty wraz z nimi w zborowej trumnie... miałem już wstać, złapać mój bagaż, usłyszałem huk i wszystko zlała ciemność.
Obudziłem się, nogi miałem mokre, w ogóle byłem mokry, coś w brzuchu strasznie mnie bolało.. co się stało? Samolot... siedziałem w samolocie, potem już nic nie wiem... rozejrzałem się z pewnym trudem, siedziałem na jakimś odłamku samolotu który dziwnym trafem akurat nie tonął. Morze wokół było lekko zabarwione na czerwono, krew... moja noga krwawiła jak kilka trupów, rannych i chyba umierających którzy trzymali się a jakichś dryfujących, nielicznych częściach samolotu. Widok był straszny, ale realne zagrożenie w postaci Sharpedo płynących szybko w kierunku niedawnej katastrofy były straszniejsze... pierwszy na wpół mroczny pokemon rzucił się na jednego z rannych, który był najbliżej stworów. Człowiek wrzasną tak że aż ciarki mnie przeszły i znikł pod wodą. Pokemony jednak przecież na tym nie poprzestaną! Sięgnąłem do kieszeni, chciałem wypuścić Grotle, ale... gdzie on ma walczyć!? Po mnie, to koniec, już nic się nie da zrobić... i w tym momencie niespodziewanie ktoś zaatakował Sharpedo jakimś atakiem, nie wytrzymałem, zemdlałem.
Znowu pobudka nie wiadomo gdzie. Głowa mnie bolała, zresztą wszystko mnie bolało. Sufit, biały, lampa... że niby tak wygląda niebo? Jakoś wyjątkowo biednie, albo to poczekalnia... zaraz, skoro umarłem, to czemu jeszcze coś mnie boli?! Chciałem coś powiedzieć, ale wyszło mi tylko jakieś stęknięcie.
- O, obudził się pan. Proszę się nie ruszać, to i tak cud że wyszedł pan z tego cało... - ale z czego cało wyszedłem? Chciałem to powiedzieć na głos, ale mi nie wyszło.
- Panie doktorze, pacjent z katastrofy tego samolotu się obudził. - Znów ten sam kobiecy głos. Gdzie ja jestem... katastrofa... no tak, samolot, spadł... a co potem? Nie ważne... dajcie tylko coś co zabije ten chol**ny ból!
- Ile... ile byłem... nie przytomny?  - Wymówiłem z trudem.
- Prawie tydzień, ale pana stan jest stabilny. - Super wiadomość, ale jakoś nie mogę się zmusić do poprawy humoru...
- A... moje pokemony? - Zapytałem z nic mniejszym trudem, za to pełen złych przeczuć.
- Są wszystkie trzy, proszę się o nie nie martwić. - TRZY!? Miałem przy sobie wszystkie, prawie pięćdziesiąt pokemonów, a ten mi... wszystkie trzy?!
- CO!? - Wrzasnąłem chyba na cały szpital, bo bez wątpienia był to szpital. Nie doczekałem się odpowiedzi, znów ciemność... to już się robi nudne.
*Kilka tygodni później*
Pogodziłem się już ze stratą niemal wszystkich pokemonów. Ostały się trzy, Grotle, Dewott i Infernape. Pierwszy złapany, prezent od mamy z okazji występu w lidze i starter... ostatnie, a zarazem pierwsze pokemony. Lepsze to niż nic. Nie ważne, nie warto tego rozpamiętywać. Byłem w szpitalu w  jakimś nowym regionie, Shiruba... pierwsze słyszę. Wypisali mnie i dali trochę sprzętu. Wszystkie moje papiery były zniszczone, więc nawet nie mogli mnie odesłać do domu... bez sensu, co nie? Wychodzi na to że muszę zacząć życie trenera od nowa, w nowym regionie, Shiruba!
Talenty:
Cóż, nie ma tego wiele, coś jednak potrafię. Mam spore doświadczenie w pracy z pokemonami, udaje mi się wiec czasem dotrzeć nawet do tych najbardziej opornych stworków. Znam się też na walce wręcz, potrafię dosyć szybko biegać, chociaż nie mam zbyt dobrej kondycji. Lubię chodzić po drzewach i... to chyba tyle.
Profesja: Trener
Pokemony:

Torterra
jap. Dotaitos


Charakter: Po ewolucji zmienił się nieco. Stał się on pokemonem bardziej skrytym. Rzadko kiedy okazuje on emocje inne niż obojętność, czy w ogóle pokazuje, że kogoś lubi. Można by powiedzieć, że cały świat stał się dla niego obojętny, jak powietrze. Pokemony z drużyny, dzikie, innych trenerów, sam Filip. Jest względem wszystkich obojętny. Czasami, aż przeraża brak jakichkolwiek emocji z jego strony. Jednak nie wiadomo co jest gorsze. Brak okazywania emocji, czy brak wiedzy o tym co dzieje się w jego głowie. Mimo wszystko, kiedy wystawi się go do walki, nawet przeciwnik nie jest w stanie go rozjuszyć. Jest spokojny jak na żółwia przystało. Nie lubi jednak, gdy ktoś siada mu na skorupie. Wtedy zaraz używa Drzewnego Młota i stara się uderzyć tę że osobę. W treningach i na co dzień robi tylko tyle ile trzeba by przeżyć i by wszyło dobrze. Trenera lubi nadal, mimo, że tego po nim nie widać. Co prawda wskoczyłby za nim w ogień, ale bez przesady.
Ataki: Leaf Storm | Mega drain | Syntesis | Leech Seed | Razor Leaf | Withrdaw | Tackle | Crunch | Energy Ball | Light Screen | Rock Smash | Wood Hammer | Outrage | Stone Edge | Earthquake | Sandstorm | Toxic
Umiejętność:
Overgrow - Kiedy HP spada poniżej 1/3 siła trawiastych ataków rośnie
Statystyki:
Atak: 23 Obrona: 26 Sp. Atak: 23 Sp. Obrona: 26 HP: 1300
Trzyma: Leaftovers
- Co turę leczy 1/16HP maksymalnego pokemona.

Infernape
jap. Goukazaru


Charakter: Gdy ewoluował w Infernape poczuł w sobie wielką siłę, ale i zarazem gniew. Mimo, że dalej broni słabszych, czasem wpada w niepohamowany gniew i zaczyna niszczyć i atakować wszystko, nawet tych, których miał za zadanie chronić. Najczęściej zdarza to się gdy ma on do czynienia z potężnym wrogiem. Gdy wpadnie w szał ma w nosie komendy trenera, a nawet i do pokeballa trudno go schować. Mimo tego gniewu, i tego, że gdy w niego wpadnie nie słucha trenera i tak go lubi. I pewnie gdyby nie to, zawsze robił by co należy i kiedy należy.
Ataki: Scratch | Covet | Taunt | Fury Attack | Mach Punch | Close Combat | Role Play | Flamethrower | Sunny Day | Solarbeam | Poison Jab | Sword Dance | Flame Wheel | Earthquake | Flare Blitz | Stone Edge | Focus Blast
Umiejętność:
Blaze - Kiedy HP spada poniżej 1/3 ataki ogniste zostają wzmocnione
Statystyki:
Atak: 29 Obrona: 19 Sp. Atak: 22 Sp. Obrona: 21 HP: 1400
Trzyma: Sheel Bell
- Regeneruje 10% z zadanych obrażeń przeciwnikowi.

Dewott
jap. Futachimaru


Charakter: Kiedy był Oshawottem bardzo nie chciał ewoluować. Głupio się poczuł gdy zorientował się że ewolucja w Dewotta nie była zła. Polubił trenera.
Ataki: Tackle | Aqua Tail | Water Gun | Razor sheel | Aqua Jet | Hydro Pump | Furry Cutter | Retaliate | Sword Dance | X-Scissor | Water Pulse | (po ewo) Hydro Cannon | Ice Beam | Surf | Dig
Umiejętność:
Torrent - Kiedy HP spada poniżej 1/3 ataki wodne zostają wzmocnione.
Statystyki:
Atak: 22 Obrona: 21 Sp. Atak: 22 Sp. Obrona: 21 HP: 1150
Trzyma: Shell Bell
- Regeneruje HP równe 10% zadanych obrażeń przeciwnikowi.

Nidoran
jap. Nidoran


Charakter: Jest bardzo wojowniczym pokemonem nienawidzącym przegranej. Wykonuje każde otrzymane polecenia. Wiadomo, czasem jest ono wykonane lepiej, czasem gorzej. Ale nie można go o nic winić. Jest jeszcze młody i musi się dużo nauczyć. Jednak jedno jest pewne. Jest lojalny wobec swojego aktualnego trenera, i zapewne innego nie będzie tak chętnie słuchał. Dodatkowo jak na przedstawicieli jego gatunku jest wyjątkowo agresywny. Co wykorzystuje w walkach.
Ataki: Leer | Peck | Head Smash
Umiejętność:
Poison Point - Przy kontakcie fizycznym z tym pokemonem istnieje 30% szans, że przeciwnik zostanie zatruty.
Statystki:
Atak: 15 Obrona: 2 Sp. Atak: 1 Sp. Obrona: 2 HP: Podstawowe
Trzyma:
Jeszcze nic

Pancham
jap. Yancham


Charakter:Jedyna czynność jaką chce wykonywać- to trening! trening rano, po południu, wieczorem! Dlatego też chce walczyć, walka to też pewnego rodzaju ćwiczenia. Aż rozpiera ją energia kiedy będzie okazja by skopać komuś tyłek!
Ataki: Tackle | Leer | Brick Break | Rock Smash | Bulk Up | Karate Chop | Shadow Claw | Dark Pulse
Umiejętność:
Iron First - ataki które uderzają pięścią mają siłę większą o 20%
Statystyki:
Atak: 8 Obrona: 5 Sp. Atak: 5 Sp. Obrona 5 HP: 700
Trzyma: Sheel Bell
- Regeneruje 10% HP z tego zabranemu przeciwnikowi.

Durant
jap. Aianto


Charakter: Jak każda mrówka jest on bardzo pracowity. Przykłada się do wszystkiego tak jak trzeba. Kiedy coś zacznie musi to skończyć w ciągu jednego dnia, inaczej się załamie. Wtedy uznaje siebie za najbardziej bezużyteczną mrówkę świata i nie chce ani jeść, ani pić. Dopiero nowe, bardzo odpowiedzialne zadanie postawi go na nogi. Czy to walki, treningi lub pokazy. Do każdej tej rzeczy ma takie samo podejście. Musi się przyłożyć!
Ataki: Guillotine | Vice Grip | Iron Defense | Metal Sound | Screech | Sand Attack | Bite | Shadow Claw
Umiejętność:
Swarm - Gdy HP pokemona spada poniżej 1/3 ataki robacze zwiększają moc o 50%
Statystyki:
Atak: 8 Obrona: 10 Sp. Atak: 1 Sp. Obrona: 4 HP: 1200
Trzyma: Rocky Helmet
- Jeśli przeciwnik uderzy pokemona który trzyma ten przedmiot ciosem fizycznym to traci 1/8 swojego HP.

Ekwipunek:
-Pokedex
-Potion
-x5 Pokeball
-Shiny Stone
-Sun Stone
-Water Stone
-Lucarionite
-Mega Ring
-Pearl
-Big Pearl
-Dobra wędka
-LaptoPC
-Rare Candy x3
-Quick Powder
-Grass Gem
-Sticky Barb
-Dread Plate
-Choice Scraft
-Old Amber
-HM Surf
-HM Fly
-Kupon -50% wpłaty na safari
-Kupon -50% przy adopcji
-Meadow Plate
-Sheel Bell
-Rocky Helmet
-Leaftovers
-Magmarizer
-Chrish Ball x5
-Sachet
-Whipped Dream
-Amulet Coin
-KameraHD
-Charcoal

ODZNAKI!


Ostatnio zmieniony przez Filipos44 dnia Sro Kwi 08, 2015 1:35 am, w całości zmieniany 97 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
HeadAdmin

avatar

Liczba postów : 1218
Punkty : 279
Join date : 06/07/2014

PisanieTemat: Re: Karta Filipa   Pią Lip 11, 2014 8:20 pm

Zatwierdzone
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokemonsilver.forumpl.net
 
Karta Filipa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Zaplecze :: Karty Postaci-
Skocz do: