Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 sp. def

+ 1 sp. ataku
+ MT Giga Drain
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 Kuchnia "Snorche"

Go down 
AutorWiadomość
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Kuchnia "Snorche"   Czw Wrz 15, 2016 10:32 pm

Tak, nie potrafiłam wymyślić własnej restauracji, to wzorowałam się na Marche. Dobre jadło tam jest, anu.



Już przy wejściu dostajemy od osoby w kasie małą pustą kartkę na którą nabijane będą pieczątki.
Może nie jest to najbardziej elegancka restauracja, niektórzy by nawet wzięli ją za prostą jadłodajnię, ale można tu dobrze zjeść. Nawet razem z pokemonami. Tak, Snorche jest nastawione na posiadaczy poków, chociaż takich do pewnego rozmiaru.
Miejscami gości są proste drewniane krzesła i stoły (oszczędzono na obrusach). Są też schody na wyższy poziom, gdzie jest bardziej przytulnie i oferowana jest bardziej kameralna atmosfera. Dolna partia ma więcej miejsc, ale i wygodniej tam się dostać z tacą jedzenia... bo tutaj tak jak w jadłodajni sam sobie dobierasz posiłek i sam go nosisz. Mimo wszystko jednak na dole nie brakuje przyjemnych miejsc. Na przykład takie dwa stoły za zakrętem. Ściana odsłania od sali pełnej nabierających jedzenia ze "straganów". Ale to tylko dwa stoły.
Ściany w Snorche są białe, miejscami pomalowane w subtelne kwieciste motywy i różne zawijasy. Podłoga jest wykładana brązowymi kafelkami (oszczędzili na myciu drewnianych podłóg).
Pomimo tego że miejscami czuje się tą oszczędność/przezorność, jeśli nie jesteś wyjątkowo wrażliwy na punkcie wystroju, to da się cieszyć posiłkiem tutaj. Chwilami zawieje kiczem, ale też dobrymi potrawami! Więc chwytajcie tacki, talerze, sztućce i ruszajcie na łowy!

Potrawy z różnych miejsc świata rozłożone są przy wielu stoiskach i wyglądają na świeże. Między innymi są stoiska z kuchnią włoską, chińską, polską. Osobno są również ryby, sałatki i słodkości. Pyszności wybrać możemy sobie dowolne, ale to osoba przy danym "straganie" (tak ustylizowane są te stoiska, co poradzisz...) nakłada nam ambrozję dla żołądka. Za każdą potrawę nabijane są nam pieczątki.


Więcej zdjęć wnętrza:
 

_________________
___| KP | BOX |___




Ostatnio zmieniony przez Małża dnia Nie Paź 23, 2016 7:28 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patryk



Liczba postów : 314
Punkty : 61
Join date : 17/05/2016
Age : 18
Job/hobbies : Uczeń gimnazjium w fazie końcowej

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Nie Wrz 18, 2016 11:28 am

Atena wparował do środka węsząc w poszukiwaniu ulubionego dania. Zakłopotany podszedł do lady : Przepraszam czy są u państwa naleśniki?-Rozglądałem się po barze reszta ekipy nie szalała na szczęście zbytnio i trzymała się blisko mnie.Cóż miejsce było dość spokojne trzeba przyznać -Tak mamy. Jakie nadzienie ? -czekoladowe-odpowiedziałem- Też chcecie?- Spytałem towarzyszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wojtek

avatar

Liczba postów : 201
Punkty : 137
Join date : 24/08/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Nie Wrz 18, 2016 9:29 pm

-Ja podziękuje ja z Bladem zamówimy jajecznice i też wezmę coś dla Saski bo pewnie też jest głodna.-grzecznie podziękowałem i złożyłem zamówienie.
Kiedy składałem zamówienie Blade wydawał się być czym zainteresowany jakby wyczuł czyjąś obecność. Pociągnął mnie za spodnie. Kiedy się odwróciłem zobaczyłem znajomą twarz to była twarz mojego starego przyjaciela którym był Rejcz.
-Rejcz kopę lat co cię tu sprowadza do West Star.- bardzo się ucieszyłem kiedy zobaczyłem znajomą twarz.
-A a jak się miewa twój Tex u niego wszystko w porządku.-zapytałem się ciekawy.


Ostatnio zmieniony przez Wojtek dnia Pon Wrz 19, 2016 7:00 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andrea_Lenti

avatar

Liczba postów : 131
Punkty : 132
Join date : 08/09/2016
Age : 17
Skąd : Polska, Gdańsk Chełm, ul.Odrzańska 14/2
Job/hobbies : Pokemon :D, granie na instrumentach

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Nie Wrz 18, 2016 9:42 pm

Bardzo mile zaskoczony twarzą przyjaciela którego widziałem ostatnio na rozstroju dróg.

-Ryuji !? Nie wierzę, co u ciebie słychać. Myślałem że zostaniesz w Hoen. Co cię tu sprowadza?-Zapytałem kompletnie zapominając na odpowiedzenie na zadane mi pytania.

-Zaraz, Aaa tak u Texa w jak najlepszym porządku. A mój Deino jest dość spokojny jak na swój gatunek.-odpowiedziałem

-Mogę się przysiąść? -Zapytałem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Sro Wrz 21, 2016 7:03 pm

(w Marche płacisz 200 zł jeśli zgubisz karteczkę - true story)

Przy wejściu dano każdemu z nas puste karteczki. Już chciałam zapytać się potrawy której kuchni lubią najbardziej, gdy...
Kiedy tylko zobaczyli jedzenie zaczęła się reakcja łańcuchowa. No tak. Uniosłam na chwilę oczy ku drewnianemu sufitowi. Ten jednak nie zaoferował pomocy, więc zmuszona byłam sama wziąć tace, sztućce i talerze dla wszystkich. Jeśli już zdążyli zgubić swoje kartki na pieczątki to zostaną sami. Nie, w sumie wystarczy że się cofną do kasy bo jeszcze nic nie wzięliśmy do jedzenia.
- Uwaga, skupcie się. To wasze tace i talerze. - trzęsącymi się nieco od ciężaru rękami podałam je każdemu
- Te kartki które dostaliście przy wejściu są na naliczanie nam rachunku. Nie zgubcie ich, chyba że chcecie płacić 2000$. - liczyłam tylko że kucharze i inne osoby przy stoiskach są wystarczająco mili i pomocni
- Idę na stoisko kuchni polskiej. I włoskiej. Zajmijcie jakikolwiek stolik, znajdę was. - po wypowiedzeniu tych słów odwróciłam się ze swoją tacką i ruszyłam wzdłuż różnych "straganów" z jedzeniem
W sumie nie wiem czy tutaj też jest kuchnia polska... może Shiruba jest inna. Ale dopóki się nie przekonam, będę marzyć o pierogach.

Czwartym stoiskiem była kuchnia włoska. O tak~
- Lasagne z mięsem i szpinakiem. - podałam kucharzowi talerz i pustą karteczkę
Chwilę potem odebrałam kartkę z pierwszą pieczątką i... cóż, musiałam już trzymać tacę w równowadze. Następnie przeszłam koło stanowiska z ciastkami, naleśnikami i kawą. Naprzeciw były sałatki i milkshake. MLEKO.
- Milkshake poproszę! - uśmiechnęłam się
Przynajmniej niektóre rzeczy na tym świecie są w porządku. A wśród nich jest mleko.
Kiedy znalazłam stragan kuchni polskiej zdałam sobie sprawę że następnego talerza do normalnego posiłku już nie zmieszczę. Wprawdzie lasagne nie była porcjowana szczodrze, ale wielkość płaskich talerzy to inna sprawa. I wysoka szklanka z milkshake. Na to muszę wyjątkowo uważać. Więc, zostało mi miejsca co najwyżej na jakieś ciasto, one są podawane na małych talerzykach. Sęk w tym że nie miałam ochoty. No cóż. Pierogi kiedy indziej. Na pewno nie mają tu tak dobrych jak babcinych, więc mała strata. Zresztą zawsze jest tak że najwięcej jedzą oczy. Nawet gdybym wzięła cztery, to czy bym to wszystko wsunęła? Bo długiej podróży czy innym wysiłki najpewniej tak. Ale jedyna rzecz jaką dziś zrobiłam to spacer od Pokemon Center i noszenie tej tacy. Dziewczyno, pora zacząć żyć oszczędniej!

Chwilę krążyłam po Kuchni Snorche szukając moich nowych znajomych... jeśli mogę ich tak nazwać. W końcu poza imionami nie wiem o nich nic.
Kiedy w końcu ich zlokalizowałam przy stoliku stał ktoś jeszcze. Normalnie bym zrobiła powolne i spokojnie wejście, ale nie chciałam dłużej trzymać tacy i ryzykować katastrofą. Podeszłam do stołu i ułożyłam swój posiłek na stoliku przed wolnym miejscem. Na szczęście były cztery siedzenia. Inaczej musiałabym nieść to wszystko jeszcze dalej. Usiadłam z ulgą.
- Cóż, dzień dobry. Małgorzata. Może być Małża. Kim jesteś? - w międzyczasie włożyłam słomkę do milkshake'a

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patryk



Liczba postów : 314
Punkty : 61
Join date : 17/05/2016
Age : 18
Job/hobbies : Uczeń gimnazjium w fazie końcowej

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Sro Wrz 21, 2016 8:24 pm

NALEŚNIKI!!!!-Atena stanowczo domagała się swojego pokarmu-Już już sekundkę księżniczko!-zrobiła obrażoną minę- Nie jestem księżniczką ! Pamiętasz kiedy ostatnio jedliśmy naleśniki?- pukała rączkami w stół.-Ciekawe czy myśli na głos i ludzie w okół mogą wyłapać czy tylko ja ją słyszę i wyglądam przy tym jak debil?-Po prostu mi tęskno no...-Już już księżnisiu moja. Przywitam nowego towarzysza i idę po naleśniory. Szczęśliwa?-zauważyłem że jej zazwyczaj czujny i analityczny umysł w przypadku naleśników robi sobie wolne i myśli tylko o nich...-I to bardzo?-powiedziała uśmiechnięta promiennie.- Witam jestem Toshiyuki miło poznać!-Podałem mu dłoń po  czym odwróciłem się do Małgorzaty-Dziękuje że nas ogarnęłaś... ja-i tu następuje mina będąca czymś między dzieciakiem co stłukł wazon a gościem w ciężkiej depresji- mi takie podstawowe rzeczy nie idą...-Nieco smutny ruszyłem na poszukiwanie naleśników. W związku z moją jakże niezawodną orientacją w terenie zacząłem błądzić po restauracji... Na całe szczęście instynkt mnie nie zawiódł i po paru minutach znalazłem stoisko z naleśnikami-Poproszę pięć naleśników z czekoladą-po czym podałem karteczek wraz z talerzem. Na całe szczęście mieli taki rodzaj. i po chwili ruszyłem z pełną tacą w drogę powrotną. Tu zaś znów nieco błądziłem ,ale krócej niż ostatnio. Gdy dotarłem do stoł usiadłem na swoim miejscu z Ateną na kolanach. i zaczęliśmy jeść. Atena używał sztućców ja nie zadawałem sobie tego problemu. A w sam posiłek była wpatrzona jak w obrazek i odnosiłem wrażenie że jej błyszczą przy każdy kęsie.Generalnie nie jedliśmy zbyt szybko-Wiem że to nie miło jeść bez reszty ale umieram z głodu Atena zresztą też.-Mniej gadania więcej jedzenia!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wojtek

avatar

Liczba postów : 201
Punkty : 137
Join date : 24/08/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Sro Wrz 21, 2016 9:46 pm

-Przedstawiam wam mojego starego przyjaciela Rejcza Lentiego. Rejcz poznaj moich towarzyszy podróży Małgorzte jak już powiedziała możesz do niej mówić Małża. A ten oto osobnik nazywa się Toshiyuka dla przyjaciół Toshi a ten pokemon to Ralts o imieniu Atena.- grzecznie przedstawiłem Rejcza z resztą paczki i na odwrót.
-Rejcz może pójdziemy sobie po coś do jedzenia i zaraz do nich wrócimy co ty na to.-zapytałem się grzecznie.
Rejcz powiedział, że czemu nie i poszliśmy obaj opowiadając sobie co się wydarzyło przez te ostatnie lata jak się nie widzieliśmy. Ja wziąłem sobie trochę grzanek i jajecznice też wziąłem coś też dla Bladea i Saski po czym dałem kartkę do podstemplowania powiedziałem Rejczowi żeby to też zrobił bo inaczej zapłaci kare. Kiedy Rejcz wziął naleśniki poszliśmy do reszty i usiedliśmy przy nich.
-Więc może opowiem o tym jak się poznaliśmy razem z Rejczem.-zapytałem się ale widziałem że reszta jest zajęta jedzeniem.
Zacząłem opowiadać historie:
"Pewnego dnia a dokładniej 5 lat temu kiedy miałem 13 lat zacząłem prace nad bioniczną ręką. Kiedy zacząłem prace przez zrobiłem wielką eksplozję. Robiłem eksperyment poza domem i eksplozję zobaczył Rejcz i przybiegł do mnie i powiedział -Stary nic ci się nie stało czy wezwać może lekarza-a ja odpowiedziałem-Zapamiętać nie kłaść elektrycznego kamienia ewolucji przy plamie oleju która jest przy silniczku. On wtedy spojrzał się na mnie jak na wariata. Halo wezwać lekarza czy co- powiedział trochę podirytowany tym że go ignoruję. O cześć nie zauważyłem cię ja nazywam się Ryuji a ty.-powiedziałem. Eee nazywam się Rejcz to wzywać tego lekarza czy nie bo widzę że ci rękę urwało. Nie nie trzeba mam tak od prawie roku a to co tu widzisz tu były próby mojej bionicznej ręki. Bionicznego czego ręki ty jesteś naprawdę dziwny co nie Treecko.-jego pokemon pokiwał głową że się zgadza z nim. Wtedy miał tylko Treecko. A takie pytanie co cię sprowadza do mojej wioski Rejcz.-zapytałem ciekaw co go sprowadza. Idę do najbliższej sali Pokemon a tędy dojdę najszybciej. Może chciałbyś odpocząć w moim domu bo zaczyna się ściemniać co ty na to.- bo powoli zbliżała się noc. Dobra czemu nie ale nie chcę się naprzykrzać ok. Zaprowadziłe go do siebie do domu ale jego mina była bez błędna gdy zobaczył mój dom. Ty tu mieszkasz niesamowite. Bycie szlachetnie urodzonym synem do czegoś zobowiązuje a i uważaj w tej wiosce jest pełno pokemonów smoków. Spojrzał na mnie z niedowierzaniem. Jakie smoki ja tu żadnego nie widzę. One ukrywają się przed obcymi więc się nie denerwuj ale w domu mamy jednego więc zobaczysz że nie kłamię. Kiedy wszedł zobaczył Haxorusa mego ojca i nie dowierzał własnym oczom. Dobra to teraz mi wierzysz tak a teraz chodź na górę przygotuję ci łóżko i tam pogadamy ok. Jak już byliśmy na piętrze zapytałem się go o cel podróży. Mój cel to zostać mistrzem regionu Hoen. Bardzo ambitny cel.- powiedziałem. To wtedy jak już zostaniesz mistrzem regionu to wróć i opowiedz mi o tym obiecasz mi to. No dobra obiecuję.- powiedział trochę zrezygnowany. Kiedy minął rok Rejcz wrócił i powiedział mi że niestety mu się nie udało. Po kolejnym roku wrócił ponownie i powiedział mi że idzie trenować do nowego regionu z nowym pokemonem czyli jego Texem."
-I tak nie widzieliśmy się aż do teraz i tak jest historia naszego poznania-powiedziałem to z uśmiechem.

P.S
"Andrea zgodził się bym za niego opowiadał"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andrea_Lenti

avatar

Liczba postów : 131
Punkty : 132
Join date : 08/09/2016
Age : 17
Skąd : Polska, Gdańsk Chełm, ul.Odrzańska 14/2
Job/hobbies : Pokemon :D, granie na instrumentach

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Pią Wrz 23, 2016 9:48 pm

Po dawnych wspomnieniach przypomniałem Ryuji'emu o tym że to właśnie u niego złapałem mojego Bagona (w regionie Hoen).
-Ej... Ryuji właśnie sobie przypomniałem że w Hoen obiecaliśmy sobie walkę. Ryuji słuchaj...Wyzywam cię na Pojedynek Pokemon. Chodźmy do jakiegoś miejsca gdzie można stoczyć walkę. Kto sędziuję ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Pon Wrz 26, 2016 8:40 pm


Mając jedzenie na talerzu nie interesowałam się już zbytnio otoczeniem, chociaż okrzyk Ateny o jej ulubionym posiłku wywołał u mnie uśmiech. Nawet nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo potrzebowałam ciepłego jadła. Teraz czułam się o wiele lepiej, na pewno sprostam dzisiejszym wyzwaniom. Mała Ralts też wyglądała na zadowoloną kiedy już dostała swoje naleśniki. Cóż, dla mnie najważniejsze było mleko.
Kiedy byłam w połowie swojej lasagne Wojtek zdecydował się opowiedzieć o wspólnej przeszłości jego i Lentiego. Milczałam, woląc jeść aniżeli się wtrącać. Ale miło było się czegokolwiek dowiedzieć o przeszłości Ryu.
- Czyli sam stworzyłeś sobie tą... protezę. Nie wiem na ile w tym mechaniki, ile czegoś innego, ale widzę że jesteś utalentowany skoro działa i się... przystosowałeś do nowej kończyny. Um, przepraszam że mówię o tym przy jedzeniu. - uniosłam brew, zastanawiając się czy którykolwiek ma na tyle słaby żołądek by mu się zrobiło niedobrze na wspomnienie oderwanej ręki
W sumie nie wiadomo czy czarnowłosemu się ta ręka oderwała, czy została zmiażdżona. W sumie druga opcja jest bardziej prawdopodobna, ale kto wie co się stało w jego życiu.
Tak czy inaczej, czas się zbierać. Ponowiłam swój atak na lasagne.

Gdy już kończyliśmy jedzenie, najnowszy członek grupy zaproponował Ryujiemu pojedynek. Interesujące.
- Przejdźmy się do Centrum Walk jak planowaliśmy. Ja mam zamiar trenować, ale gdy skończę chętnie zobaczę co wyniknie z waszego starcia. Tylko ustalcie liczbę walczących pokemonów jeśli nie macie ich tyle samo - widziałam już wystarczająco chryj... Jeden miał sześć pokemonów, drugi cztery. - gdy skończyłam, dopiłam milkshake i wstałam, pamiętając żeby zabrać swój papierek

Przy kasie zapłaciłam za 1x lasagne i 1x milkshake.
- - -
8 $ za lasagne, 2 $ za milkshake
W sumie 10$

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patryk



Liczba postów : 314
Punkty : 61
Join date : 17/05/2016
Age : 18
Job/hobbies : Uczeń gimnazjium w fazie końcowej

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Pią Wrz 30, 2016 9:51 pm

Słuchając ich opowieści walnąłem ręką w powietrze.-Starzy znajomi... ledwo dotarli do regionu a się odnaleźli... może i mnie pójdzie gładko?- Rozważając przeszłość skupiłem się na tym tak mocno że zapomniałem o naleśnikach. Atena właśnie skończyła trzeciego. Po zaspokojeniu swoich potrzeb spojrzała na mnie z powagą -Będzie dobrze wiesz o tym. MUSI być gdzieś w tym regionie ty zaś musisz napierać i napierać na przód aż jej nie znajdziesz-Tak wiem wiem-skupiłem się z powrotem na otoczeniu- Cóż nadal uważam że sposób poznania z płomyczkiem jest jednym z dziwniejszych...-Dokończyłem naleśnik i podszedłem do kasy aby uzupełnić należność.- Cóż z chęcią obejrzę dobrą walkę.

5 naleśników po 6 $ - 30 $
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wojtek

avatar

Liczba postów : 201
Punkty : 137
Join date : 24/08/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Sob Paź 01, 2016 8:20 pm

-Małża nie martw się my z Rejczem na pewno znajdziemy nić porozumienia.- po tych słowach poszedłem do kasy i zapłaciłem za posiłek.
-To co Rejcz gotowy na pojedynek ale najpierw pójdźmy do Centrum Walk.- byłem pełen entuzjazmu i pełen wiary w moje pokemony tylko martwię się o Saskie bo ona się mnie boi i może nie chcieć walczyć.
-Rejcz masz może jeszcze swoją okarynę bo możliwe że jej kojący dźwięk przyda mi się w sprawie jednego poka i możemy się wstrzymać na chwilę z walką nie masz nic przeciwko co.- spojrzałem na niego z nadzieją że nie odbierze tego w zły sposób.
-No właśnie zapomniałem, że tobie Małża nie powiedziałem w jaki sposób straciłem rękę.- nagle sobie o tym przypomniałem.
-Było by to trochę nie fair wobec ciebie bo wszyscy wiedzą a ty nie więc pozwól że naprawię swój błąd i ci powiem ok.- kiedy czekaliśmy na Rejcza aż zapłaci zacząłem Małży opowiadać historię.
(Opis historii jest napisany w Pokecentrum jak gadam z Patrykiem)

Jajecznica i jedzenie dla Axewa i Noibat
7 $ + 5 $ + 5$ = 17 $
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andrea_Lenti

avatar

Liczba postów : 131
Punkty : 132
Join date : 08/09/2016
Age : 17
Skąd : Polska, Gdańsk Chełm, ul.Odrzańska 14/2
Job/hobbies : Pokemon :D, granie na instrumentach

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Nie Paź 02, 2016 9:15 pm

Przekonany do walki skończyłem jedzenie naleśników, zabrałem papierek i poszedłem zapłacić.
Powiedziawszy do Ryujiego:
-Wspaniały pomysł akurat od dawna mam ochotę na niej coś zagrać.  Przy okazji poznam lepiej twoje pokemony.
Gdy już zapłaciłem powiedziałem że zaczekam na resztę na zewnątrz.Podekscytowany treningiem i pierwszą walką w tym regionie nie mogłem ustać w miejscu. W sumie to będę miał na miejscu parę pytań do paru osób, ale to potem.

Powiedzmy, że kotleta z ziemniaczkami zjadł.
9 $
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 954
Punkty : 457
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   Sob Paź 08, 2016 7:11 pm


Hm, a więc walka faktycznie będzie miała miejsce. Chętnie bym pooglądała, ale straciłam wystarczająco dużo czasu. Może po treningu załapię się na końcówkę. Gdy odłożyliśmy talerze, zapłaciliśmy i kierowaliśmy się do wyjścia Ryu opowiedział o swoim szlacheckim pochodzeniu i wiosce smoków.
- To nietypowa historia. Wiodłeś naprawdę ciekawe życie. Nigdy nie spotkałam nikogo o takich korzeniach. Sama jestem z miasta więc twoja opowieść jest dla mnie trochę jak bajka. Ale... skoro jesteś szlachcicem to dlaczego tam nie zostałeś żeby odbudować majątek i poszanowanie twojej rodziny? Chyba nie masz z nimi złych relacji... a jeśli tak to zapomnij o tym pytaniu. - zdałam sobie sprawę że się zapędziłam i weszłam na teren spraw prywatnych

Gdy grupa była w końcu w komplecie i pewnym było że nie będą nas ścigać za niezapłaconą należność, wyszliśmy z lokalu. Pogoda pozostawała bez zmian, niezwykle słoneczna. Ja jednak nie pragnęłam niczego innego poza przejściem do kolejnego budynku. Spacer może zaczekać.

(piszcie już w West Star że wyszliśmy i kierujemy się do Centrum Walk)

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kuchnia "Snorche"   

Powrót do góry Go down
 
Kuchnia "Snorche"
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kuchnia "Snorche"
» Snorlaxowa Kuchnia 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Region Shiruba :: Miasta Shiruby :: West Star-
Skocz do: