Pokemon Silver
Hullou. Do you want to play a game with me?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

*Kliknij obrazek*
Pokemonem tygodnia jest...

Każdy jego (lub jego ewolucji) posiadacz może zgłosić się do administracji aby otrzymać
-------------------------
Nagrody
+ 2 sp. def

+ 50 HP
+ TM Payback
- - -

Dodatkowo rośnie szansa na spotkanie tego pokemona w dziczy.

BlackButlerHogwartDream
W sprawie wymian proszę pisać do HeadAdmina/Filiposa44. Przyjmujemy buttony o rozmiarze 152x52 lub mniejszym.
RPG online - najlepsze internetowe gry online, gry przeglądarkowe i MMORPG | Toplista i-rpg.plGry w przeglądarceToplista gier!TOP50 Gry

Share | 
 

 Konkurs pokazowy dla początkujących #1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Konkurs pokazowy dla początkujących #1   Wto Lip 18, 2017 8:40 pm




Jako, że był to zaledwie konkurs dla początkujących, nie wynajęto osobnego budynku na tę okazję. Rozstawiono dwa ogromne namioty w których miały odbyć się te zawody. Jakiekolwiek skojarzenia z cyrkiem nie są bezpodstawne. Miejsca dla widowni ustawiono dookoła sceny i znalazło się nawet miejsce na podwyższenia dla dalszych rzędów. Najbliżej sceny byli jednakże trzej jurorzy. Sama scena była póki co zwykłym betonowym klocem, przykrytym specjalną wykładziną odporną na ogień, lód i elektryczność. Podobno w finałach ma się to zmienić, jednak póki co uczestnicy będą musieli zaprezentować pokemony właśnie w takich warunkach.




Prezentujecie jednego pokemona w jednym poście.

Prezentacja może być dowolnej długości, byle tylko nie była za krótka - ale to już wasza sprawa.

Możecie mieć przygotowaną wcześniej z pokemonem kombinację (fabularnie), albo iść na żywioł. Możecie uwzględnić, że rozmawialiście z pokemonem przed prezentacją, nawet jeśli nie macie żadnych kombinacji (obecnie nikt u nas na forum nie ma kombinacji).

Uważajcie na luki w waszych prezentacjach - jeśli będziecie wymagać od pokemona zbyt wiele, albo nie będziecie precyzyjni, pewnie go to przytłoczy.

No i pamiętajcie o publice. Możecie się przywitać, możecie komentować występ pokemona i powiedzieć kilka słów na koniec. Tylko nie możecie przesadzić, bo to występ pokemona, nie wasz.

Macie być cool.


Dobrej zabawy! Nagrody dla wszystkich i w ogóle.

_________________
___| KP | BOX |___




Ostatnio zmieniony przez Małża dnia Czw Lip 20, 2017 3:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Konkurs pokazowy dla początkujących #1   Czw Lip 20, 2017 2:15 pm

Mały pomocny link - zwróćcie uwagę na reakcję widowni wobec ataków innego typu, niż cool.

Konkurs pokazowy zaczął się planowo, około godziny 13. Rodziny z dziećmi tłumnie zajmowały swoje miejsca, jak to bywa kiedy bilety na jakieś wydarzenie mają zniżki dla młodszych fanów. Jednakże, na pewno niektóre z siedzeń były zajmowane przez "typowych" widzów, ciekawych nowych talentów które miały się zaprezentować właśnie dziś. A może wszyscy przyszli dla występu Boba, prawdziwego idola pokazów typu Cool dzisiejszych czasów? Właśnie on miał otworzyć dzisiejszą uroczystość prezentacją swojego Blazikena.
Wszystkie szmery na widowni ucichły, kiedy krótko ostrzyżony i nażelowany brunet wszedł na scenę.
-
Co tam ludziska? Blaziken pokaże wam dzisiaj prawdziwą magię! - Mężczyzna jedną ręką pokazał kciuk w górę, a drugą podrzucił pokeballa z którego wyskoczył Blaziken, robiąc salto i lądując przodem do widowni ze skrzyżowanymi rękami. Widać było, że jest wyćwiczony w tym, jak ma wychodzić z balla. Rozległy się oklaski.
-
Blaziken, otwieraj Slashem. Dalej, zrób błyszczące ślady dookoła siebie, a następnie Bulk Up! - Czarnowłosy zaczął wymachiwać rękami, zapewne odstawiając jakieś ruchy, które dzisiejsza młodzież uznaje za fajne. Nadeszła kolejna fala oklasków.
Ognisto-walczący pokemon szybkimi ruchami zaczął wytwarzać smugi ze swoich świecących pazurów podczas używania Slash. Gdy efekt był zadowalający, przeszedł niezwykle płynnie do napinania mięśni w pokazowy sposób. Bulk Up. Ludzie patrzyli z zapartym tchem, nie mogąc się doczekać kontynuacji.
-
Flame Charge, podgrzejmy atmosferę! Użyj swojego rozpędu, żeby ich powalić serią Blaze Kicków! - Bob obrócił się dookoła własnej osi, po czym uniósł rękę z wyciągniętym palcem.
Ognisty kurczak nie zwlekał ani sekundy i od razu okrył swoje ciało płomieniem, po czym zaczął się rozpędzać przez scenę. Jako, że był dosyć dużym pokemonem, był zmuszony zakręcić i biegać w kółko, ale efekt wciąż był imponujący. Kiedy uzyskał efekt zwiększonej szybkości, zwiększył ilość płomienia przy swojej nodze i użył Blaze Kick, a jego moc zadziałała jak silnik odrzutowy, hamując jego pęd od Flame Charge. Już ponownie stojąc w miejscu, wyrzucił w powietrze kolejny kopniak, a towarzysząca mu ognista smuga wywołała istne owacje. Dwa takie same ataki pod rząd i widownia się nie znudziła. Blaze Kick jest jednym z takich wyjątkowych ataków.


Sponsorem było Moomoo Milk Farm. Świeże mleko od Miltanków.
Rage Candy Bar. Wszystko, czego może pragnąć pokemon po walce.

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Konkurs pokazowy dla początkujących #1   Czw Lip 20, 2017 3:21 pm

Na scenę wkroczył długowłosy trener wraz ze swym niepozornym szczurzym towarzyszem. Obydwaj byli dość poddenerwowani, przed wyruszeniem do Shiruby zdecydowanie nie sądzili, że przyjdzie im brać udział w czymś takim.. Mimo wszystko nie zamierzali się poddać, ich celem było sprostać każdemu wyzwaniu, pokonać wszystkie sale!.. (A i wygrać konkurs pokazowy nie zaszkodzi...) Prawda? Zwłaszcza, że będzie to niezła okazja by zdobyć kilka niezłych fotografii. Seath miał okazję uwiecznić już na kliszy występ Bob'a a to podobno jakaś szycha, z pewnością będą to fotografie, które będzie mógł włączyć do albumu Shiruby, tego którego wykonanie miało być nikłą formą zadośćuczynienia za popełnioną przez Dyunna zbrodnię.

Wcześniej, jeszcze przed tym jak pojawił się na scenie, zamienił kilka słów ze swym Rattatą - Yorokobim:
- Cóż... Zdecydowanie nie jest to coś do czego byśmy się przygotowywali, ale powinniśmy sobie jakoś poradzić. Zasięgnąłem nieco opinii i wygląda na to, że z technik, które są Ci znane najlepiej wpasuje się tutaj Thunderbolt, więc to na nim postaramy się oprzeć cały występ i to tą technikę postaramy się jak najbardziej uwypuklić!  Dodatkowo występ uzupełnimy za pomocą Tacke i Bite. Wszystko musi wyglądać Cool, więc w planach mam coś takiego... (Szeptu, szeptu)

Byli na scenie, zwarci i gotowi! Starając się nie zwracać uwagi na publikę, by jak najbardziej zmniejszyć wpływ tremy na nadchodzący występ. Trener ustawił się w centrum ''betonowego kloca'', który robił tu za scenę. Zaś Rattata umiejscowił się na jego obrzeżach, jak najbliżej jury, tak by Ci mogli się mu na początek jak najlepiej przyjrzeć.
- Rattata o imieniu Yorokobi i trener Dyunn Seath - mruknął przedstawiając siebie i pokemona, nie silił się na wiele słów, stwierdził, że w konkurencji takiej jak Cool słowotok może tylko zaszkodzić, a za występ powinny mówić raczej czyny, pościgi i wybuchy. Dodatkowo.. Małomówność i tajemniczość była przecież... Całkiem COOL.
Jedno skinięcie głowy pomiędzy trenerem a jego pokemonem wystarczyło by Yorokobi zaczął wykonywać wcześniej umówione ruchy. Gryzoń zaczął biec wokół sceny, tuż przy krawędziach, jakby zbierając impet do Tackle, Dyunn w tym czasie wciąż trzymał się centrum sceny, jakby na coś czekając. Gdy Rattata wykonywał już drugie okrążenie  i na powrót znalazł się w tym miejscu gdzie zaczął swój bieg, czytaj w miejscu sceny najbliżej Jury, Seath przyklęk na jedno kolano, wystawił lewą rękę przed siebie i chwycił lewą dłoń prawą dłonią tworząc z rąk podpórkę.
- Tackle! - przemówił do swego pokemona, a ten zmienił tor biegu, kierując się teraz na swego trenera.
Szczur - zamiast natrzeć na swego właściciela - z gracją wskoczył na jego ramię i mocno się chwycił, następnie Trener - z nadal trzymającym się jego ramienia Yorokobim - gwałtownie wstał, by dodatkowo zwiększyć impet. W tym momencie szczurek odbił się od ręki właściciela i skoczył w górę, by wykonać wymierzony w powietrze Tackle. Zamysł tego manewru był taki, by posłać Rattatę jak najwyżej się da. Zaraz po wykonaniu pierwszego punktu planu, Seath - najszybciej jak potrafił - zabrał się ze sceny i wydał swemu podopiecznemu kolejne polecenie.
- ThunderBolt!
Szczurek - nim zaczął opadać w kierunku ziemi - zjeżył swe fioletowe futerko, na którym zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki przepływającej energii elektrycznej. Następnie Rattata na sekundę zwinął się w kłębek - jakby kumulując energię - a chwilę później wykonał obrót w powietrzu, by ostatecznie z pomocą swego ogona uwolnić w kierunku sceny błyskawicę. Uderzenie rozświetliło wnętrze namiotu, a scena rozbłysła od wyładowania. Gdy elektryczność przeniosła się już z centrum sceny na jej krawędzie Rattata zaczął opadać w kierunku ziemi. Szczurek zwinie upadł na swe cztery szeroko rozłożone łapki. To nie był jednak jeszcze koniec.
- Bite! - nakazał trener, a Szczurek wyskoczył w przód błyszcząc zębami, zatrzymał  się tuż przed wędrującym wciąż przez scenę wyładowaniem elektrycznym.
Gdy energia zniknęło już ze sceny, Dyunn po raz kolejny się na nią wdrapał, a następnie wyciągnął w kierunku swego podopiecznego dłoń, po której szczurek wdrapał się na ramię swego trenera. Występ zakończył się ukłonem Seath'a i skinięciem łebka Yorokobiego.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Konkurs pokazowy dla początkujących #1   Czw Lip 20, 2017 4:26 pm

Pokazy... na co mi to było? I czego człowiek nie zrobi dla pieniędzy? Próbując zagłuszyć tłum własnymi myślami przypomniałem sobie pewną piosenkę której refren brzmiał "wszyscy artyści, to prostytutki...". No ba, jak nie jak tak? Ok, moja kolej. Wyszedłem na scenę starając się z całych sił ignorować to, że wszyscy patrzą właśnie na mnie. Odwróćmy ich uwagę.
- Chimi, przedstaw się widowni! - Mówiąc to podrzuciłem pokeball do góry, małpa wyłoniła się jak zwykle ze świetlistej smugi i ze zwinnością pasującą do gatunku który reprezentuje wylądowała na ziemi. - Spójrz (leer) widowni w oczy, niech zobaczą jak pewni siebie jesteśmy! - Oczy mojego ognistego pokemona nieco zabłysnęły, a on sam z podniesioną wysoko głową przejechał wzrokiem po widowni, jakby wyzywając do walki cały świat. Co prawda w wykonaniu tak niewielkiego pokemona mogło wydać się to nie tyle groźne, co zabawne, ale ruch leer miał na szczęście to do siebie, że jego użycie sprawiało, że nawet największe ciamajdy sprawiały nagle wrażenie dużo pewniejszych siebie i groźniejszych. Teraz należało przejść do ofensywy. Jak w pojedynku - obniżyliśmy ich obronę, więc wykorzystajmy to!
- Chimchar jesteś otoczony, broń się screath! - To akurat zdążyłem pokrótce wyjaśnić Chimiemu zanim pojawiliśmy się na scenie. W tym momencie zgodnie z planem miał sobie wyobrazić, że walczy z kilkoma rywalami na raz, którzy atakują z różnych stron, a on atakuje ich atakiem, jaki poleciłem. Zaczął więc serię ciosów drapaniem, pomiędzy pojedynczymi atakami dużo skacząc, robiąc przy tym salta, śruby czy inne ewolucje, imitujące uniki. Czy raczej parodie uników, bo w prawdziwej walce najlepsze są najprostsze rozwiązania, a kilku rywali atakując nie podchodzi pojedynczo... ale to była walka w stylu tych filmowych, bo takie najlepiej się sprzedają. W końcu zamarł z rękami podniesionymi do gardy, jak jakiś karateka, co też w zamyśle miało wyglądać lepiej niż po prostu zatrzymanie się i opuszczenie rąk. Chyba wyglądało... ale nie ja jestem od sędziowania. Wystawiłem prawą rękę w bok.
- Do mnie. - Chimchar bez zawahania ruszył w moją stronę, podskoczył, złapał się ramienia, błyskawicznie podciągnął, już siedział na ramieniu, nieco jak papuga, ale oczywiście obejmując jedną łapą moją głowę by nie spaść. Małpa. Ja zaś skrzyżowałem ramiona na klatce piersiowej i starałem się wyglądać pewniej niż się czuje.
- To był właśnie Chimchar i jego Cichy towarzysz. - Ogłosiłem zgromadzonym, a Chimi na odchodne obrzucił znów widownię leer, po czym opuściliśmy scenę, ja pewnym krokiem, a ognik na moim ramieniu.
- Nigdy więcej. - Wyszeptałem przez zaciśnięte zęby gdy widownia nie mogła już mnie usłyszeć.

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Konkurs pokazowy dla początkujących #1   Pią Lip 21, 2017 6:34 pm

Punktacja:
Seath: (4 + 8 (4x2) + 2) = 16 pkt.
Uwagi: Strasznie mało ataków użytych na prezentację, bo tylko trzy. Dozwolonym jest używać ataków więcej, niż jednokrotnie. Prezentacja mi się osobiście podobała, nie chciałam po prostu tylko sucho naliczyć punktów bez żadnego komentarza. xd

Cichy: (4 + 4 + 0 + 0 + ... + 4) = 12 pkt.
Uwagi: Serce mi krwawiło, gdy czytałam tą serię Scratch. Ten sam atak używany pod rząd nudzi widownię. Gdyby był chociaż przeplatany Leer... No, ale Scratch jest tutaj neutralny (bo Tough), to też ci coś naliczył. Ogółem bardzo szkoda, naprawdę. A Chimchar do roli w filmie akcji jak znalazł. C;

Faworyt widowni: Brak jednego faworyta, widownia podzielona.

- - -


Odbędzie się teraz między wami dwuwalka. HP nie ma żadnego znaczenia, chociaż pokemony mogą zemdleć. Jedyny wpływ na wygraną mają jednak punkty, które możecie zdobywać lub tracić w trakcie potyczki. Za przykład tego jak walczyć "pokazowo" weźcie sobie Boba, lub trzymajcie się konwencji jaką ustaliliście w prezentacji na początku. To na pewno spodoba się widowni.
O ile w prezentacjach lepiej nie używać ataków typu Beautiful, czy Cute, tutaj możecie to robić bez obaw o zniszczenie sobie wyniku. W walce pokazowej liczy się już tylko to, które pokemony zaprezentują się najlepiej. Po pewnym czasie walka zostanie wstrzymana i uczestnik z największą ilością punktów wygra ten pojedynek. Zwycięzca będzie walczył ze zwycięzcą z drugiej konkurencji o ogólne pierwsze miejsce, podobnie przegrany. Wasza suma punktów zostanie z wami aż do chwili zajęcia miejsc, czyli po skończeniu tej konkurencji ogólny wynik bierzecie dalej i nie zaczynacie od zera.


Na scenę wniesiono wiele metalowych barierek, powyginanych we wszystkie strony. Przy pomocy śrub wwiercono je w wykładzinę - w betonie zapewne kryły się jakieś wcześniej wydrążone dziurki. Dodano również parę kamiennych bloków, przypominające podstawy pod pomniki. Przez to wszystko wygląd miejsca bitwy zmienił się drastycznie, a napięcie na trybunach wzrosło. Jurorzy ogłosili wyniki które wyświetlono na przenośnym ekranie, który dopiero teraz wjechał z zaplecza. Wywołano imiona Dyunna oraz Romana, po czym ostatni pracownicy zabezpieczający scenę udali się za kulisy.

Wchodzicie i wywołujecie swoje wybrane pokemony. Tak, możecie wykorzystywać te metalowe bramki i barierki i posągowe podstawy, po to są. Możecie zacząć walkę już teraz, ustalcie tylko kolejność między sobą.



_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Konkurs pokazowy dla początkujących #1   Pon Lip 24, 2017 8:27 pm

Przyszła pora na kolejne nowe doświadczenie. Walkę pokazową, w której udział wziąć mieli Kamo i Yorokobi, o ile ten drugi stoczył już swoją pierwszą walkę, to dla Kamo miało to być coś nowego. Dyunn nie był do końca przekonany co do jej uczestnictwa, z jednej strony był pewien, że sobie poradzi - w końcu niedawno wykazała się niezwykłą zaradnością gdy doszło do ratowania zakopanego pokemona - jednak z drugiej strony obawiał się, że kaczuszka niepotrzebnie się zestresuje i będzie to dla niej przykre doświadczenie. Mimo wszystko postanowił nie być nadopiekuńczym opiekunem i dać swej podopiecznej szansę. Przed walką odbył ze swymi podopiecznymi, krótką rozmowę:
- Kamo, Yorokobi. To w czym będziemy zaraz uczestniczyć to walka pokazowa. Rządzi się nieco innymi prawami niż standardowa walka, chodzi nie o to by zadać przeciwnikowi jak największe obrażenia, a o to by walczyć w jak najlepszym stylu.. Konkurencja, w której bierzemy udział to Coolness, musimy więc skupić się nad tym by każdy atak był wykonywany jak najbardziej widowiskowo, na początek plan jest taki *szeptu, szeptu*, a potem rzecz jasna będę wam wydawał polecenia na bieżąco. Ale nie martwcie się, na pewno jakoś to będzie. Jakoś być musi.

Po tym jak przedstawił swym podopiecznym główne punkty walki, których zamierzają się trzymać, odesłał na chwilę Yorokobiego i porozmawiał z samą Kamo. Była to pierwsza walka małej Sandshrew, więc Seath chciał jej przekazać kilka ważnych jego zdaniem słów:
- Kaczuszko, nie uczestniczyłaś wcześniej w żadnej walce prawda? Nie wiem jakie doświadczenie będą mieli nasi przeciwnicy, ale to nie jest ważne. Ważne jest byśmy dali z siebie wszystko, ale nie za wszelką cenę, jeśli coś Cię przerośnie nie martw się, jakoś to będzie. Nawet jeśli przegramy to jakoś to będzie. Ważne żebyś dobrze czuła się w walce i wyciągnęła z niej jak najwięcej nauki. Jasne? - Mówił a Sandshrew uważnie słuchała wpatrzona w swego trenera swymi granatowymi oczkami.

Chwilę później czas narady dobiegł końca i zmuszeni byli stanąć na polu bitwy. Jego przeciwnikiem był niejaki Roman. Widział go pierwszy raz na oczy, jednak wiedział, że to nie byle kto, a główny bohater swojej opowieści, tak jak on był głównym bohaterem swojej smutnawej opowieści, musiał więc trzymać się na baczności i szybko reagować na każde zagranie ze strony przeciwnika.
- Dyunn Seath - przedstawił się skinąwszy głową w kierunku publiczności, starał się być Cool i nadal pozostać w wybranej przez siebie roli cool mruka.
Następnie uniósł w górę rękę z pokeballem i wypuścił pierwszego ze swych podopiecznych. Przez sekundę wymienił z nim skinienie głowy i wydał kolejne polecenie.
- Wskocz na ten blok i uśmiechnij się do publiczności! - chodziło o to, by Yorokobi znalazł się na cokole i chapnął powietrze z użyciem Bite.
Następnie ścisnął w swej dłoni pokeball z Sandshrew, kilka razy powtórzył sobie w myślach, że kaczuszka na pewno sobie poradzi, upewnił się również czy aby Rattata nie zajmuje całej powierzchni cokołu, a gdy wszystko było już gotowe wypuścił Kamo w taki sposób by znalazła się na tym samym skalnym bloku co szczurek.
- Przed państwem! Piorunujący Yorokobi... - W tym momencie szczurek miał odbić się od powierzchni bloku, wyskoczyć w powietrze, a następnie zebrać w sobie elektryczną energię i wysłać ją w kierunku ziemnego pokemona - i Błyszcząca Kamo!
Zadanie Sandshrew póki co ograniczało się do tego, by groźnie machnąć swymi pazurkami i upewnić się, że Thunderbolt na pewno w nią trafi. Chciał by teraz spojrzenia publiczności skupiły się raczej na Kamo, raz - bo jej jeszcze dzisiaj nie widziano, dwa - by dodać jej nieco pewności siebie, bo kaczuszka na pewno nieco się denerwuje.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Konkurs pokazowy dla początkujących #1   Pon Lip 24, 2017 10:44 pm

Ta... nigdy więcej, ale formalności musi stać się za dość. Walki pokazowe, chociaż już nieco podobniejsze w swej strukturze do zwyczajowych pojedynków - tych lepszych - wciąż znacząco się różniły. Weź tu z pięknej strony zaprezentuj te pokemony... pewnie wypadało by im wytłumaczyć strategię, kombinacje... tylko jedna prośba. Niech ktoś wcześniej mi je wytłumaczy! Tak, idziemy kompletnie na żywioł. Ostatecznie walka to walka. W walkach chyba jestem niezły.
Chociaż... 100% spontan to chyba jednak durne rozwiązanie. Brak lepszego. Czemu nie... bądźmy idiotami, kto nam zabroni?
- Chimi, wyłaź. - Przywołałem ognika. - Słuchaj, zaraz czeka nas nietypowy pojedynek. Będę improwizował, ale jedna rzecz na wstępie jest ważna. Kiedy wypuszczę Cię z pokeballa będą tam różne barierki i cokoły. Przed tym jak wydam pierwsze polecenie wejdź na którąś z barierek, możliwie najwyższą. Teraz masz jeszcze chwilę wolnego. Poniał? - Upewniwszy się, że pokemon zrozumiał schowałem go do pokeballa, po czym wypuściłem Phanphyego. - Phanphy, zaraz czeka nas nietypowa bitwa. Właściwie nie do końca jest to walka, ale nie mam czasu na szczegóły. Proszę, żebyś mnie słuchał, o ile w zwyczajnym pojedynku twoja niesubordynacja czasem może wyjść nam na dobre, tutaj panują inne reguły. Do tego będziesz walczył ramię w ramię z Chimcharem. Wiem, że może ci się to nie podobać, ale liczę, że odłożysz swoją niechęć na bok by pomóc sobie i nam zwyciężyć. - Mówiąc to wszystko wpatrywałem się w oczy pokemona. Pokemona o sporym potencjale z którym niestety nie zawsze się jeszcze dogadywałem. Dzisiaj miałem nadzieję sporów uniknąć. - Wierzę, że mogę na Ciebie liczyć. - Powiedziałem i schowałem go do kapsuły.
Westchnąłem po raz kolejny żałując decyzji by się pojawić na tej imprezie. NIGDY więcej. Droga do nigdy prowadziła przez scenę, na którą wyszedłem trzymając w obu dłoniach po pokeballu. W lewej Chimi, w prawej Phanphy. Na przeciw siebie zobaczyłem jakiegoś anonimowego człowieka. Teoretycznie powinienem był obejrzeć wcześniejsze występy, wtedy wiedział bym przynajmniej szczątkowo czego się spodziewać. Ale pokazy mnie nie kręciły... więc tego nie zrobiłem i teraz nieco plułem sobie w twarz. Usłyszałem jak obcy przedstawia się publice. Za mnie niech mówią czyny, słowa zachowam na milsze okazje.
- Chimchar przywitaj się z naszymi starymi znajomymi. - Tymi słowy zapowiedziałem swojego startera, którego przywołałem na pole bitwy tuż przed Ratattą Seatha. Pierwsza runda była jednak przeznaczona na prezentację, nie walkę sensu strikte, atak więc nie wchodził w grę. Chimchar za to zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami szybko znalazł sobie jak najwyższy punkt na barierkach, małpia zwinność się przydaje. Tymczasem ja wziąłem zamach drugą ręką.
- Phanphy zaczynamy show! - Słonik wraz z moimi słowami pojawił się na jednym z kamiennych podwyższeń.
- Chimchar, podgrzej atmosferę i wystrzel kilka emberów które otoczą kamień Phanphyego! - Cel był taki by wprost - podpalić wykładzinę. Kamień się nie pali, więc Phanphy był bezpieczny, a dla Chimchara ogień to nic strasznego. A jak spalimy namiot to chyba mają ubezpieczenie?
- Phanphy pokaż rywalom, że z nami żartów nie ma i warknij growl! A ty Chimi przypatrz się dobrze temu co planują (leer)! - Nieco przypadkiem ostatnia komenda zgrała się w czasie z ciekawym zabiegiem, polegającym na wystrzeleniu elektrycznego ataku w ziemnego pokemona. Brawa dla rywala... oj trzeba będzie zainwestować w TMy. Ratatta z elektrycznym atakiem to fajna opcja nie tylko w pokazach, ale i w zwyczajnym pojedynku.

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Małża
Admin
avatar

Liczba postów : 939
Punkty : 449
Join date : 26/08/2014
Age : 18
Skąd : Kalos - Lumiose City | Polska - Wrocław
Job/hobbies : Adminofaszystka, aspirująca Kapłanka Arceusa

PisanieTemat: Re: Konkurs pokazowy dla początkujących #1   Pią Sie 04, 2017 1:40 pm

Zarówno Cichy, jak i Seath przyzwali swoje pokemony jeszcze przed walką, chcąc przygotować swoich podopiecznych do tego nowego doświadczenia.
Czarnowłosy omówił z gryzoniami swój plan, a następnie wsparł swoją piaskową kaczuszkę ciepłym słowem i prośbą, aby nie robiła niczego ponad swoje siły. Jej przednie łapki drżały nieco z napięcia, ale pyszczek wyrażał niezmierną chęć doświadczenia czegoś nowego. Była jednocześnie szczęśliwa i zestresowana. Tak silne emocje w opancerzonym ciałku mogły spowodować katastrofę na scenie. Jednakże Dyunn prawdopodobnie to przewidział, bo zapewnił ziemnego pokemona, że całe wystąpienie i tak będzie sukcesem - wszyscy wyciągną z tego jakieś nauki. Sandshrew uśmiechnęła się i wróciła do swego safariballa.
Małomówny dredzior bił się z własnymi myślami, pewien, że nie jest w odpowiednim dla siebie miejscu. Przekonanie o tym, że się gdzieś nie pasuje często zdarza się u nowicjuszy, wystraszonych perspektywą popełnienia błędów. Ostatecznie, wiele z tych obaw znika kiedy sami dadzą sobie szansę. Cichy osobno rozmówił się z Chimcharem i Phanpym. Małpie polecił wykorzystać swoją zwinność we wspinaniu się po metalowych barierkach. Słonik... cóż, słonik w buntowniczym wyrazie zawinął swoją trąbę w dół, ale przynajmniej wysłuchał słów trenera do końca. Kto wie czy to nie było tylko na pokaz? Tak czy inaczej, jeśli będzie tak groźnie łypał na scenie, widowni może się spodobać. Idealnie pasowałby do pokazów typu Tough, ale w kategorii Cool też lubią takie pokemony.

Wasza walka, mająca kończyć to wspaniałe wydarzenie, właśnie się rozpoczęła. Widownia, wyraźnie poruszona, szemrała i debatowała na temat technik i poz, jakie zaprezentujecie. Ah, te walki pokazowe. Muszą być pościgi, muszą być wybuchy.

Wystawiliście swoje wybrane pokemony, mieliście się zmierzyć w dwuwalce.
Chichar Cichego bardzo zapunktował (średni wzrost), jego małpi parkour się spodobał. Wejście Phanpy'ego spotkało się z obojętnością (brak), wielu go zauważyło głównie dzięki podświetleniu z Ember.
Yorokobi wszedł z grzmotem, że tak powiem. Thunderbolt był uwielbiany przez widownię, ale tutaj w żaden sposób nie był (brak). W tej rundzie to Kamo nabiła długowłosemu punktów, pochłaniając całego Thunderbolta bez mrugnięcia okiem.
Niestety stała w miejscu na bloku i nie udało się wykorzystać pełnego potencjału tego pomysłu (mały wzrost). Ale na pewno się starała, stojąc na tylnych łapkach i patrząc bez strachu na widownię, na jury i na pokemony Cichego. Phanpy powoli zmrużył oczy. Czy odebrał to jako wyzwanie? Czy chciał własny show z elektrycznością? A może po prostu rozpoznał krewniaka (typ ziemny)? Nie wiadomo.

- - -
Seath: Lekki/Mały wzrost punktów. 16 -> 21

Cichy: Średni wzrost punktów 12 -> 22
- - -

Wzrosty/spadki punktowe:
0
5
10
15
20
25
etc.

_________________
___| KP | BOX |___


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cichy

avatar

Liczba postów : 175
Punkty : 179
Join date : 16/10/2016

PisanieTemat: Re: Konkurs pokazowy dla początkujących #1   Sro Sie 09, 2017 9:06 pm

No to starcie czas stoczyć...
- Chimchar wybij im z głowy durne popisy i przypal tego Ratattę swoim ember! Następnie przemieść się za plecy Phanphyego. Ty Phanphy czekaj na partnera, a kiedy ten schroni się za tobą użyj protect by osłonić was obu. Następnie defense curl! Chim, kiedy zasłona protect opadnie znów właź na jakiś wyższy punkt i ostrzelaj rywali emberem, cel wedle twojej inwencji! Phanphy, nie wychodź z kulistej formy, tylko nacieraj na rywali rollout! Chimchar, żebyś mi w niego nie trafił! Kiedy Phanphy będzie ganiać rywali walcem, ty przyglądaj się im z wyższością leer! Tylko bądź czujny, jak ktoś spróbuje zaatakować wykonaj unik, najlepiej trzymaj się możliwie wysokich punktów! - Ratatta rywali znała jeden dystansowy atak. Pancernik żadnego. Tak przyjmujemy, bez pewności że założenie jest prawdziwe. Jednak oba te stworki przeważnie bazują na ciosach fizycznych. Jeśli założenia są złe to lada moment się o tym przekonamy, bo podejście do Chimchara będzie dla nich trudne, zmuszeni więc będą atakować na dystans. Oberwanie ciosem elektrycznym to nic przyjemnego, ale do przeżycia. Zresztą nie jest pewne, że Chim oberwie, ma uniknąć tego ciosu. Uda się? Dobre pytanie. Phanphy zaś musi grać w ich grę, ale tu nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. On na elektryczność jest przecież odporny. Zbierze jakiś cios fiznyczny? Bywa, wytrzymalszy będzie, uniki w jego wykonaniu to i tak abstrakcja. No... to teraz patrzymy czym zaskoczy mnie Seath. Zgodnie z domniemaniem geniusza, czymś musi zaskoczyć.

_________________
KARTA!
"Bo najgorszą bronią nie jest silny atak. Najgorszą bronią jest niespodziewany ruch." ~ Davir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seath

avatar

Liczba postów : 877
Punkty : 358
Join date : 30/05/2016
Age : 20
Skąd : Koło pierników. :V
Job/hobbies : Gierki, komiksy, seriale, marnowanie czasu, Helix Fossil. :V

PisanieTemat: Re: Konkurs pokazowy dla początkujących #1   Czw Sie 10, 2017 11:40 am

Cóż.. Strategia podziałała jako tako, ale taki start był lepszy niż żaden, więc Dyunn i tak był zadowolony z tego jak jego pokemony wypadły. Zwłaszcza Kamo, który jak wiadomo nie miała zbyt wiele doświadczenia, a widać było, że starała się jak mogła. Wszystko mogło skończyć się na tragedią, no ale nadal byli na tym statku i starali się płynąć dalej!:
- Kamo! Yorokobi! Jest nieźle ale pora na nieco ofensywy! Widowiskowej ofensywy! - wydał wstępne polecenie by poinformować pokemony co mniej więcej będzie się działo, następnie wszedł w szczegóły - Będziemy walczyć na dwóch poziomach! Yorokobi skacz pomiędzy blokami i wykonuj na nich uniki, ty Kamo zeskocz na ziemię i przemieszczając się pomiędzy cokołami staraj się zasłonić nimi przed kulami ognia tej małpki i ubiec przed walcem słonia. Na początek postarajcie się nie dać się trafić pierwszą serią ciosów waszych rywali, atak z naszej strony musi być czymś dużym, więc dobrze się przygotujcie! Kamo, gdy będziesz biegała wokół cokołów rozrzuć wokół nieco kamieni (stealth rock), może i nie zada to obrażeń przeciwnikom ale może wyglądać całkiem efektownie, zwłaszcza jeśli uda Ci się je umieścić wokół obydwu rywali. Yorokobi, skacząc po cokołach postaraj się zbliżyć do Chimchara i zaatakować go z pomocą Bite, zaraz po tym zanurkuj na niższy poziom i postaraj się dziabnąć Phanpy'ego Tackle - tylko uważaj na kamyki, które rozrzuci Kamo, możesz spróbować się od któregoś odbić jeśli zauważysz taką możliwość - niezależnie od tego czy Ci się powiedzie - czy nie, po ataku wracaj szybko na wyższy poziom i kontynuuj przemieszczanie się pomiędzy cokołami. Kamo, gdy rozrzucisz już kamyczki postaraj się nadal bawić w partyzantkę biegając między kolumnami i spróbuj zatruć Phanpy'ego przy pomocy Toxic, upewnij się, że trucizna pokryje jego ciało równo, tak by widownia ją widziała. Na sam koniec wykonacie pewną drobną kombinację, Kamo wdrapiesz się na jedną z kolumn i zwiniesz się w kulkę, zaś ty Yorokobi odbijesz się od jej pancerzyka i będąc w górze postarasz się wykonać Thunderbolt w stronę Chimchara, wykonaj go gdy będziesz jak najwyżej, tak by wyszło jak najbardziej efektownie.
W swojej strategii nie koncentrował się na jak największych zniszczeniach, starał się natomiast by to co prezentowały jego pokemony było ciekawe i różnorodne, tak by widowni mogło się to podobać.

_________________
KP/BOX
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Konkurs pokazowy dla początkujących #1   

Powrót do góry Go down
 
Konkurs pokazowy dla początkujących #1
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pokemon Silver :: Organizacja :: Konkursy i Eventy :: Pokazy-
Skocz do: